-
Posts
916 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Marta-m
-
malawaszko jestem z tobą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! bede sie dzisiaj modlic o Lune :wink: Ale i tak jestem pewna że wszystko bedzie dobrze!!!!!!! MUSI BYĆ!!!!!!!!!!!!!!! Tak bedzie lepiej-oszczedzisz jej tych przeżyć i stresów zwiazanych z ta ciazą urojną, i tobie tez bedzie lżej...........
-
No dobrze..........bedziemy czekać :wink:
-
Gratuluje zdjęc malawaszce i pasaverze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Luna i Figa sa cudne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Czekamy na fotki maleństw... Acha, i miały być zdjęcia gadżetów ze sznaucerami 8) Czy może coś ominałam????? :oops:
-
dziękuje.... ty masz teraz za to przepiekne zdjecia Luny w podpisie....(nie masz wiecej???) :wink:
-
No cicho troche............ A wiecie co....Chyba znowu jdnka zostaniemy przy sznaucerze :wink: Mysle że pomimo iż troche kombinujemy,to i tak sobie go kupimy...Ma byc podobny do Chestera. Szczeniaki juz sie urodziły i ich matka jest siostra Amandy (mamy Chestera), wiec raczej bedą podobne. Szczeniaki bedą "do odbioru za miej wiecej trzy tygodnie... Jeszcze nic nie postanowoine że stamtad weżmiemy,ale czuje że jednaj ta bedzie...heh zobaczymy......
-
No to szybko rob zdjecia!!!!!!!!!!!! :evilbat: (gdzie twoja ciocia takie cuda kupiła??????) :wink:
-
suuuuuuuper zdjątka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! (nie masz więcej? :lol: )
-
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Marta-m replied to Thaned's topic in Golden retriever
Przepraszam że tak nie do tematu ni z gruszki ni z pitruszki... Ale na innych topicach nikt mi nie odpisze :( A potrzebuje waszej rady! Cz jeżeli posiadzacz labka lb goldena bedzie czępco szczotkował sierść psa to znacznie zmniejszy sie poziom sierci W MIESZANIU???? Co wy robicie podczas linienia? -
Czyżby Frontline nie działał?
-
I wtedy prawdopodobnie nikt nie uczyłby swoejgo psa zalatwianai sie na dworze...(po co ma kase gubić :lol: )............. :fadein:
-
heh.....jakby tak każdemu sznaucerkowi doopką pieniażki wychodziły ,a nie te "inne" rzeczy......... :wink:
-
Malawaszko nie zadręczja sie juz...nie możesz go wziaśc i dobrze o tym wiesz...Za to robisz inne rzeczy dla niego które sa równie szlachetne :wink: Podczas tej sprawy moja mama zaczeła troche czytać DGM i poprostu była w pozytywnym szoku widząc jak tu ludzie troszcza sie o inne psy... Była zdziwiona dlaczego jestes gotowa go do nas przywieśc itd. Myslaął że jestes wolontariuszka w schronisku,albo cos :wink: :fadein: Wiec i tak robisz duzo dla tego psiaka i jezeli do kogos trafi to jestem pewna że to bedzie m.in. twoja zasługa....
-
No szkoda, bo gdyby nie to to pewnie już byłby z nami............. :( Ale wierze ze znajdzie właściciela, który sprosta jego "wymaganiom" :wink:
-
Wiem, że będe miała psa... Jakiego nie wiadomo........ Wiem tylko że nastapi to szybko bo strasznie brakuje nam psa....I chcemy jak najszybciej wypełnic ta pustkę...Ale jescze nie wiem kto ja bedzie mial za zadanie wypełnić....... :wink:
-
No faktyczniepo smierci Chesa troche tu cicho... Może dlatego że nie miałam ochoty szukac zdjęc, nie ma tez od dłuuuuższegoczasu Pasavery która zawsze wstawiała :( Ale coś tam wstawie w każdym razie..TROCHE zdjątek... Wicie co..postanowilam wkleic te zdjecie bo zawsze Ches mnia gryzł za ucho, a wasze............?
-
Niestety..........ale co zrobic........... :( Ja moge zrobić tlyko tyle że iwęcej do iego nie pójde i nie dam mu zarobic...bede odradzała tez innym,ale i tak ma dobra opinie w naszym miescie...Heh może dlatego że w prostych sprawach to wygląda na niewiadomo jakiego ale w "takich" sytuacjach okazuje sie jaki do z niego "specialista".... :evil: :x
-
dziekuje malawaszko.... Niech on bedzie tylko zdrowy...i odporny... A wiecie że prawdopodobnie wet mi zabił Chesa!!! A myslałąm że jest dobry..... :cry: Wiecej na Teczowym..
-
:cry: :( :bigcry: :placz: :puppydog:
-
Tęczowy Most wirtualnie - Dla niepogodzonych ze śmiercią przyjaciela....
Marta-m replied to Manu's topic in Tęczowy Most
Mam nadzieje że Chesterowi jest dobrz i że naprawde ma tam tak jak to przedstawili :cry: ......i mam nadzieje że naprawde kiedys go znowu wezme w ramiona i powiem.......nareszcie znow jestesmy razem.......... :cry: -
Teraz chyba już wiesz............. :(
-
Nie wiem...sama zadaje sobie to pytanie.......... :cry: I nie umiem znalesc odpowiedzi............. :(
-
Oczywiście o Kraków!!! Zaraz poczytam cały ten topic....Pokaże mamie..Mysle że jutro już bede w stanie powiedziec czy do wezmiemy czy nie....
-
Malwaszko!!! Jeżeli czytała topic na tęczowym moscie to wiesz że byliśmy dzisiaj na paluchu...Sczegółt na Tęczowym Moście.... PowiedzIałam o tym średniaku mamie i ma duuuuzo chęc na niego :wink: Jeżeli jeszcze tam jest to wziełabym go tylko....Więcje informacji bym prsila...Najbardzije o jego psychice...Byłabym wdzięczna też jeżeli miałabyś zdjęcie.... :oops: Ale największy problem z odbiorem..Ja mieszkaw w Wyszkowie....a to dleko....Czy naprawde jestes gotowa go przywieśc przynajmniej do Karkowa???? Pozdrófka
-
Wim dokładnie o czym mowisz....Może o tym nie wiesz ale Chester nie był moim pierwszym psem...Przed nim był Pedro (doberman) tyle że go oddalismy (jak nie wiesz dlaczego to spytaj ale moze wiesz bo duzo razy o tym pisałam), zniosłam to o wiele lepiej bo to nie była....śmierć :( Wiedziałam że jest mu dobrze w nowym domu i to było najwazniejsze. Właśnie tak jak ty juz po 4 miesiącach CHCIAŁAM miec psa...a że tata nie pozwalał to juz inna sprawa...Brakowało mi wtedy własnie spacerow, tych serdecznych powitań, wskakiwania na nogi (teraz brakuje mi tego jeszcze bardziej :cry: )....Poprostu nie umiem życ bez psa..Ale teraz sie boje..Że znowu coś bedzie nie tak..Boshe nie pomyslcie sobie nic o mnie ale Chester nie był 2 psem....jeszcze za czaów dzieciństwa (II kl.podst) dostałam jamnika...I ja odnosze wrażenie że ja nie moge mieć psa!!!!! (chociaz jamnik tez ie zdechł,ale z im tez za duzo opowoadania więc wybaczcie że nie wytłumacze o co chodziło). Ja się poprostu boje..i moja mama tez...Bo tata pierwszy raz wzyciu JUŻ TERAZ jest gotowy kupić identycznego. Ale ja nie jestem jeszcze gotowa...Ale i tak wiem że za bardzo bedzie mi go brakowało i ze i tak kiedys jescze zapragne miec psa....
-
Teraz wiem jak sie czują ci którzy znali Rotti osobiście.... bo mi wczoraj umarł Chester...mój pies dla którego przybyłam na to forumm... Może to nie poruwnywalne pies,a człowiek, ale ten pies był cześcią mnie i to strasznie BOLI!!!!!!!!!!!! Może Rotti spotkała Chestera i się nim tam w niebie zajmie? :cry: :cry: :cry: