Ja 10 lat temu za yorka(jednego z pierwszych w mieście) zapłaciłam 1200zł u pZwolińskiej.Ale nie był "zgodny z wzorcem"- czarny,chorowity,ale kochany.Teraz też mam sunię od pZwolińskiej,z superanckimi papierami.I chociaż zapłaciłam prawie drugie tyle to jestem bardzo zadowolona,bo Shanti już jest podobna do swojego ojca Rembranta i rokuje dobrze na przyszłość.
Dobre papiery sa w cenie.Bo tu placimy za pochodzenie,nie za psa.Za psa dałabym i dużo więcej.No i chyba już dałam bo z urlopu nawet małej przywiozłam pamiątke :) ;)