Obaj czuja sie dobrze. Pogoda sprawia, ze spedzamy duzo czasu na podworku (czyli z daleka od komputera). Bono udaje groznego psa podworzowego :-)
Maly Pancio na razie nie interesuje sie psem, a pies Panciem tez nie za bardzo, od kiedy przekonal sie, ze to nie do jedzenia. Zyja sobie w swiatach rownoleglych, ledwie zdajac sobie sprawe z istnienia tego drugiego.
Podczytuje nasz watek dosc regularnie, tylko pisac zwykle nie mam kiedy :-(
Pozdrawiam cala ekipe.