Pojawiam się i znikam :) Przepraszam, że tak wpadłam z kretesem w czarną dziurę, ale te wszystkie przeobrażenia, które następowały w dogo mnie kompletne zniechęciły. No i z drugiej strony tyle osób się przeniosło na fb, że i ja tam się "przeprowadziłam" , a to okropny pożeracz czasu :(
U nas wszystko oki. Dzięki Mattilu, że tak się o mnie martwiłaś.
"Srebrna z pola" pewnie już za bardzo po polach nie pohasa. To już leciwa (15-letnia) babuleńka - ma już kłopoty ze stawami. Łapki jej się plączą na nierównościach terenu. Nie widzi biedulka, Słyszy to, co ona chce słyszeć.
Za to Nuśka kwitnie. Kocha wszystkich miłością wielką posikując mniej lub bardziej obficie z tej miłości :)
Pozdrawiam Wszystkich