Jump to content
Dogomania

moscic

Members
  • Posts

    93
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by moscic

  1. [img]http://www.rivendall.pl/moscic/Galeria/Miot-C/New/cedr2.jpg[/img] Naprawdę Wam się nie podobam bo mam kawałek ogona!? Lubię swój ogon, cieszę się nim i cieszę się z niego! CEDR Mościc
  2. [img]http://www.rivendall.pl/moscic/Galeria/MOJA/Moja/moja%20z%20kijem.jpg[/img] A to drugie zdjęcie Mojej uzasadniające jej imię RADOSNA
  3. [img]http://www.rivendall.pl/moscic/Galeria/MOJA/Moja/moja%20w%20ogrodzie.jpg[/img] Oto moja MOJA czyli RADOSNA Blusałka
  4. [quote name='Dzidtka']aha i nie bądź bardziej święta od Papieża bo ustawa obowiązuje od 1997 roku a Ty kiedy przestałaś ciąć ogony ???? [/quote] Ja ich nigdy nie cięłam!!! To nie ja, to lekarze weterynarii... I też nie pamiętam którzy... A wtedy wcale ich nie musiałam namawiać...
  5. [quote name='Dzidtka'] a kablujcie, mi nic nie zrobicie, co najwyżj wetowi a to już nie mój problem, poza tym nie pamietam który to zrobił :)[/quote] I tu nie masz racji - namawianie do przestępstwa też jest przestępstwem!
  6. Celem wyjaśnienia sytuacji Najbardziej podobają mi się te PON-y bez ogonów i przyznaję rację Ani, że ogon psuje utrwalony w moim mózgu i sercu widok okrągłej pupy. Ale faktem jest też, że kiedyś, kiedyś gdy był OBOWIĄZEK cięcia ogonów, a ja musiałam asystować przy tym zabiegu obiecałam sobie że zmienię rasę, że nie chcę na to patrzeć i tego słuchać, nie mówiąć już o tyn że miałabym to robić! Oczywiście na obiecankach się skończyło, PON-y przetrwały i to chyba dlatego, że ta asysta była jednorazowa... Każdy człowiek jest po trosze hipokrytą :(
  7. [quote name='Dzidtka'][moje maluszki już mają śliczne dupki :)[/quote] Dzidtka jesteś nieprzekonywnywalna :) Poczytaj sobie pierwszy post w tym temacie i tam jest takie zdanko o przepadku zwierzęcia...(w tym przypadku całej trójki) Musisz być pewna swoich "przyjaciół", że nikt nie podkabluje... A moje "kota ogonem" dotyczyło tego co napisałaś o tych co zostawiają w hodowli psy z naturalnymi ogonami tylko dlatego, żeby móc powiedzieć, że sędzia nie lubi... :)
  8. Jak zwykle wykręcasz kota ogonem...
  9. [quote name='Dzidtka'] często ogony zostają w hodowlach na życzenie lub by wyróżniały szczeniaki na ringu... bo łatwiej powiedzieć że sędzia nie lubił ogonów niz to że pies był kiepski... w psach/sukach zostających teraz w hodowlach (tych lepszych) mało kto zdecydowal sie na ogon a w końcu wszyscy szykują sie na światowke...[/quote] Przypominam Ci Dzidtka, że napisałaś i takie zdania... :)
  10. [quote name='nani ni'] :D Nie ma sprawy! :D U Dzingli kawalek tego ogona jest, krotki bo krotki- ale porozumiewac sie nim moze, machac i postawic na sztorc tez. I musze przyznac, ze moj maz, ktory wystaw nie lubi, jest zakochany w jej ruchliwym ogonku i nie rozumie, dlaczego ja za nia chodze z nozyczkami do degazowania :roll:[/quote] Właśnie to miałam na myśli pisząc o Cisie (a nie po to by własne chwalić). Cis ma ogon naturalnie krótki i kręci nim "młynka", wygląda to niesamowicie! Będąc z wizytą u szczeniaka całkowicie bezogoniastego (nawet bez tłuszcztku) i patrząc jak bawi się z Finką (ogon cięty, ale dwa kręgi ma) zupełnie nie mogłam się przyzwyczaić (o zgozo!) do bezogoniastego psiaka. Finka miała czym machać a on nie! A Ty Dzidtka jako przyszły sędzia kynologiczny nie masz prawa wygłaszać takich opinii jakie wygłaszasz, bo one są niezgodne z polskim prawem. Widzisz więc, że mam odwagę powiedzieć Ci to, wiedząc jednocześnie, że na wystawach na których Ty bądziesz miała coś do powiedzenia, mam "przechlapane" Można mniemać, że prawdę mówi przysłowie "każdy sądzi według siebie" , a chyba nie powinno tak być?!
  11. Sprostowanie: WYJĄTKOWA WIZJA Mościc dostała ocenę doskonałą (bez lok), a że zachowała się tak jak się zachowała.... Może upał jej "padł na mózg"?
  12. [quote name='Dzidtka']poważny tak, a my dokładnie wiemy gdzie niosą się szczątki ale miałaś przykład ze Światówką w Dortmundzie, cel uświęca środki... każdy wie, że ani jeden z tych PONów, które były wystawiane w Dortmundzie nie urodziły się ze szczątkami... i dlatego lepiej nie dawac ludziom pretekstu do kombinowania[/quote] A no właśnie, nawet nie pomyślałam aby zgłosić na światówkę do Dortmundu swoje PON by nie być zmuszona do oszukiwania i niezbyt jestem przekonana czy "cel powinien uświęcać środki" A tym bardziej mi się to nie podoba, gdy te szachrajstwa robią ci, co mają tak wielki wpływ na moją ulubioną rasę. I co winni świecić przykładem, a nie unaoczniać (tym mniej uświadomionym) jak robić machlojki! A tak naprawdę to PON z ogonem to nie PON, a co w takim razie? Czy jak bokserowi nie obetną uszu to nie bokser? Gdzie w tym wszystkim znajduje praca wielu pokoleń miłośników rasy nad uzyskanie naszego współczesnego owczarka? Swoją drogą do ogona u PON-a w codziennym obcowaniu przyzwyczaić się jest bardzo łatwo. Cis, zwany "wiertalotem" jest przeuroczy z ciągle kręcocym się w koło kikutkiem (nie ciętym)
  13. Albo Ewy od "BLUSAŁKI" czy jej wet podejmą się cięcia ogonów?!
  14. To proszę zapytajcie "RUSIOŁKA" czy znalazła w Poznaniu i okolicach chętnego do cięcia ogonów lek.wet.!!!!
  15. Och, oczywiście, co kto woli...ale żaden przestrzegający prawa lekarz weterynarii nie obetnie ogonów (zabiegi wykonuje celem ratowania zdrowia i życia, a nie...) Mnie też kojarzy się PON - pies bezogoniasty i uważam, że tatuaż bardziej psa boli niż cięcie ogonów w dopuszczalnym przez regulamin hodowlany czasie (5 dni), ale... I zdecydowanie nie zgadzam się z Twoim, Dzidtka stwierdzeniem, że ogon jest przykrywką na braki w budowie anatomicznej, to są zwykłe insynuacje. I to nieprawda, że hodowcy zostawiają sobie psy z ciętymi ogonami. Szkoda, że nie umiem wklejać zdjęć... Mój Azetek jest naj, najwspanialszym psem, chociaż ma ogon, długi w dodatku!
  16. Dzidtka -gratuluję uroczych szczeniaczków! Ale, ale, proszę mi tu nie najeżdżać na Rokitkę! Roki zupełnie bez entuzjazmu przychodzi na miejsce czesania, zawsze cwaniaczy jak by tu się wymigać, ale ZAWSZE przychodzi!!! A jeśli to przychodzenie zbyt długo trwa - wystarczy że pokażę mu szeroko otwartą rękę (jakbym chciała złapać go za kark), przyspiesza momentalnie i pokornie poddaje się czesaniu. Kędzior gdy się przekona, że ZAWSZE musi przyjść na określone miejsce z pewnością to zaakceptuje!
  17. Wcale nie rozmawia!
  18. Och, nie mogę się zorientować: czy chodzi o śmiejącego się PON-a czy z jasnymi (zbyt jasnymi) oczami? Uwielbiam śmiejące się PON-y!!! Moje mają to w genach!!! Natomiast nie podobają mi się z "jasnym okiem", nie dość, że wadliwe, to mają nie-ponie spojrzenie!
×
×
  • Create New...