-
Posts
93 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by moscic
-
Jak w Sopocie to i ja poproszę. Wprawdzie miałam czekać na tłumaczenie na j.polski, ale chyba się nie doczekam :D
-
[quote name='Dzidtka'] ale jakoś tam nie pisałaś, że prawo zabrania ciąć, że to barbarzyński zabieg i wogóle, i wogóle... nie wiem skąd ta zmiana ale i szczerze nie wnikam bo to nie moja sprawa[/quote] Nie to było tematem rozmowy :D
-
[quote name='Dzidtka']a Ty wszystko bierzesz do siebie...[/quote] Bo to mnie odpowiadasz :( W dodatku od lat nie zmieniłam zdania: lubię bezogoniaste PONy, ale nie znoszę jak obcinają moim szczeniakom ogony :)
-
[quote name='Dzidtka'](o tym już pisałam ;) ) no i po to te teksty o zakazie wystawiania w Polsce i rejestrowania w Polsce, żeby ludzi przestraszyć i kupowali nie cięte... (zresztą to nie tylko w PONach tak...) rozmowa na stronie MM była prowadzona też po 1997 roku nikt tam nie pisał o łamaniu prawa i nikt nie namwiał do nie cięcia ani nikt nie pisał jaki to barbarzyński zabieg...[/quote] Oj, Dzidtka, znowu zaczynasz :( Przeczytaj uważnie co napisałam i powiedz mi gdzie znalazłaś, że mówiłam o polskim zakazie wystawiania (lub zakazie rejestrowania) psów z ciętymi ogonam :) A tak między nami mówiąc znając polskie prawodawstwo wszystko jest możliwe :D No chociaż w tym roku wybory - nie będzie czasu na "głupie" ogony :D I znowu te insynuacje, że próbuję wcisnąć komuś szczeniaka. Ty naprawdę uważasz, że mnie na to stać? Poza tym dyskusja zapoczątkowana przeze mnie, a znajdująca się na stronie MM dotyczyła zupełnie innej kwestii :) Też chyba nie czytasz uważnie?
-
Marcin masz rację :-? I pewnie gdyby nie ten przepis miałabym, mimo mojej niechęci do cięcia, nadal PON-y bezogoniaste :D Przynajmniej te, które urodziły się z ogonami skróconymi, a nie długimi :) Moj lek.wet. od kilku lat gwałtownie protestuje przeciw wykonywaniu tego zabiegu, a jestem zdania, że ogony jeśli już, to należy cięć w 1-2 dniu po urodzeniu. Z doświadczenia to mówię! Teraz do niego dołączyli wszyscy okoliczni lekarze i musiałabym szukać chętnego zbyt daleko dla takich maluszków i to mogłoby okazać się niebezpieczne dla noworodków. Inną sprawą jest, że odetchnęłam z ulgą gdy nie wisi mi nad głową taka konieczność i będę wystawiała moje pieski takie jak je stworzyła natura! Od zawsze uważałam też, że PON z zasłoniętymi oczami i bez ogona może mieć nieczytelne dla obcych zamiary!
-
[quote name='moscic'][quote name='orsini']a ja jestem ZA cieciem!!! pieskowi jak sie tnie ogonek zaraz po urodzeniu albo w pierwszym dniu to go tak nie boli!nie demonizujcie tego zabiegu!!!bo ja przy tym wielokrotnie bylam obecna!!! moje szczenki glosniej darly ryjka jak byly glodne i chcialy pic mleko od matki niz jak im obcinalismy ogonki!!! Wiec jak ktos twierdzi inaczej to sie nie zna. Temat rzeka!dla mnie bzdura z tym zakazem, bo jakos owcom mozna ciac ogonki , a owce nie rodza sie slepe z nie w pelni rozwinietym ukladem nerwowym tak jak szczeniaki!!!jakos swinki , tj. knurki mozna kastrowac na zywca???ale ogony psie to juz nie!!! absurd!!! a wszystko zaczelo sie w Niemczech, bo....hodowcy niemieccy jezdzili do polski ciac uszy i zarabial polski wet a nie niemiecki, to co zrobili?wprowadzili zakaz ku uciesze swirow z partii zielonych[/quote] Popieram w całej rozciągłości, z tą jedynie różnicą, że asystowanie przy wymyślonym przez człowieka zabiegu wcale nie jest przyjemne, ale prawo mimo, że bzdurne jest prawem :) W dodatku zdenerwowała mnie Dzidtka stwierdzeniem, że PON z ogonem to nie PON! No i nie, nie zaczęło się w Niemczech :( Prawo kilku innych państw nie zezwalało na cięcie uszu i ogonów już sporo wcześniej. Natomiast to Niemcy wymyślili kategoryczny [b]zakaz[/b] wystawiania psów "kopiowanych" mimo, że pochodziły z krajów gdzie ten zabieg był dopuszczalny! Wyraz swojej dezaprobaty dałam w dyskusji prowadzonej w internecie, a której skrót jest na stronie MM. Tamta dyskusja była rzeczowa pozbawiona "łapania za słówka" i zakończyła się interwencją, niestety nieskuteczną w FCI :([/quote] Przeczytałam to co napisałam i dopiero teraz odkryłam, że w cytacie nie wykasowałam pierwszego zdania, a taki miałam zamiar :roll: Bo nie jestem za cięciem :) Jak widać po moich szczeniakach skorzystałam z możliwości [b]nie cięcia[/b] ogonków. Zawsze nienawidziłam tego zabiegu i nie widzę konieczności okaleczania własnego psa. Mimo to uważam, że zakaz jest bzdurny :)
-
Uzupełnię MM [url]www.pon.xq.pl[/url]
-
[quote name='orsini']a ja jestem ZA cieciem!!! pieskowi jak sie tnie ogonek zaraz po urodzeniu albo w pierwszym dniu to go tak nie boli!nie demonizujcie tego zabiegu!!!bo ja przy tym wielokrotnie bylam obecna!!! moje szczenki glosniej darly ryjka jak byly glodne i chcialy pic mleko od matki niz jak im obcinalismy ogonki!!! Wiec jak ktos twierdzi inaczej to sie nie zna. Temat rzeka!dla mnie bzdura z tym zakazem, bo jakos owcom mozna ciac ogonki , a owce nie rodza sie slepe z nie w pelni rozwinietym ukladem nerwowym tak jak szczeniaki!!!jakos swinki , tj. knurki mozna kastrowac na zywca???ale ogony psie to juz nie!!! absurd!!! a wszystko zaczelo sie w Niemczech, bo....hodowcy niemieccy jezdzili do polski ciac uszy i zarabial polski wet a nie niemiecki, to co zrobili?wprowadzili zakaz ku uciesze swirow z partii zielonych[/quote] Popieram w całej rozciągłości, z tą jedynie różnicą, że asystowanie przy wymyślonym przez człowieka zabiegu wcale nie jest przyjemne, ale prawo mimo, że bzdurne jest prawem :) W dodatku zdenerwowała mnie Dzidtka stwierdzeniem, że PON z ogonem to nie PON! No i nie, nie zaczęło się w Niemczech :( Prawo kilku innych państw nie zezwalało na cięcie uszu i ogonów już sporo wcześniej. Natomiast to Niemcy wymyślili kategoryczny [b]zakaz[/b] wystawiania psów "kopiowanych" mimo, że pochodziły z krajów gdzie ten zabieg był dopuszczalny! Wyraz swojej dezaprobaty dałam w dyskusji prowadzonej w internecie, a której skrót jest na stronie MM. Tamta dyskusja była rzeczowa pozbawiona "łapania za słówka" i zakończyła się interwencją, niestety nieskuteczną w FCI :(
-
[quote name='nani ni']I dolaczamy sie do rodziny: wnuczka Czekana, cioteczna wnuczka Watry ( czy jakos tak), polsiostrzenica Ognika, polsiostra Rokiego: Ml.Ch.Niem, Ml. Zw. Niem.,Ml. Amsterdam Winner, Ch.Pl, 2xCACIB, 2x res CACIB, 5x CAC,2x resCAC( belg.) ODA JINGLE BELL Agajax [/quote] Wielkie dzięki! Czy mogę sobie "zgarnąć" fotkę do rodzinnego albumu?
-
[img]http://www.rivendall.pl/images/Finezja/finezja%201.jpg[/img] I oto mamy praprapraprawnuczkę Czekana - Mł.Ch.Pl FINEZJA MOŚCIC Rivendall - 4xCWC, 3xresCACIB. Należy dodać jeszcze jedno pra i będzie udokumentowane pochodzenie od naszej pierwszej PON-ki, HARDEJ z Dobieszowic, naszego SUPER PSA :D Wszystkie bezogoniaste (tego do nie tak dawna [b]wymagał wzorzec[/b]), a teraz będziemy musieli przekonać "twardogłowych", że PON z ogonem to też PON :D
-
[img]http://www.rivendall.pl/moscic/Galeria/Roki/Roki/ro04.jpg[/img] A to po "męsku" od CZEKANA - INT.Ch,Ch.PL,Mł.CH.PL ROKI MOŚCIC Agajax - wnuk :D no i oczywiście prawnuk Czekana - Int.Ch.Ch.Pl,SK,NL,Mł.Ch.Pl,v-ceZw.Św'02,Zw.KL.Eu i PL.03 OGNIK Mościc [img]http://www.rivendall.pl/moscic/Galeria/OGNIK/Ognik/Nowy%20Ognik/11-D.jpg[/img]
-
Czy Wasze PONY uśmiechają się szczerząc zęby?
moscic replied to PALATINA's topic in Polski owczarek nizinny
[quote name='"AZyja"']Przynajmniej teraz już wiemy dlaczego tak chrumka. Przecież nie da się normalnie oddychać tak kręcąc nochalem. :-D Może rzeczywiście masz racją z tym nochalem??? A tak mówiąc między nami, każdy z naszych PON-ów śmieje się inaczej i w zależności od sytuacji. Ognik np. pochylał głowę do samej podłogi i w takiej pozycji pokazywał zęby, w dodatku półgębkiem i tylko wtedy gdy dostawał reprymendę. Z radości śmiał się z wysoko uniesionę głową ukazując wszystkie zęby łącznie z dziąsłami, wydając przy tym różnorekie dźwięki. Podobnie robił na hasło "uśmiech proszę" Muszę przeszukać zdjęcia Ognika, z całą pewnością mam jakieś :uśmiechnięte" -
A to następczyni Watry Iint.Ch.Ch.Pl,Mł.Ch.Pl,Mł.Zw.Kl HERBATKA Mościc [img]http://www.rivendall.pl/moscic/Galeria/Herbatka/Herbatka/Herbatka-Moscic.jpg[/img] I jej córka Int.Ch,Ch.Pl,Mł.Ch.Pl,Zw.EU i PL'03 RADOSNA Blusałka, będąca zarazem prawnuczką CZEKANA i wnuczką WATRY [img]http://www.rivendall.pl/moscic/Galeria/MOJA/Moja/moja%20w%20kwiatach.jpg[/img]
-
[img]http://www.rivendall.pl/moscic/images/moscic/Czekan-wystawowy.jpg[/img] No skoro miała to być galeria, niech będzie :D Oto niezapomniany Czekanek i zaraz po nim jego dwie córki WATRA i KRASKA (obie Int.Ch., nawiasem mówiąc,jak ich tata) [img]http://www.rivendall.pl/moscic/Galeria/Watra/Watra/watra.jpg[/img] [img]http://www.rivendall.pl/moscic/Galeria/Kraska/Kraska/Kraska%20Wroclaw.jpg[/img]
-
Czy Wasze PONY uśmiechają się szczerząc zęby?
moscic replied to PALATINA's topic in Polski owczarek nizinny
Ojej, kolejność pomyliłam. To pierwsze to Czekan w uśmiechu, to drugie diabełka udające to wnuczka Czekana, Perła :D -
Czy Wasze PONY uśmiechają się szczerząc zęby?
moscic replied to PALATINA's topic in Polski owczarek nizinny
[img]http://www.rivendall.pl/moscic/images/moscic/Czekan%20usmiechniety.jpg[/img] To są uśmiechy PON-ów (wnuczki i dziadka) z ciętymi ogonami, ale pra,pra,pra...wnuki CZEKANA też śmieją się całą gębą, a do tego machają ogonami! [img]http://www.rivendall.pl/moscic/Galeria/Perla/Perla/usmiech.jpg[/img] -
[quote name='Dzidtka']dam spokój jak się dowiem, bo skoro coś takiego piszesz to rozprzestrzeniasz jakąś dziwna plotkę pewnie wymyślona by kolejne osoby namawiać do nie cięcia ogonów (tzn ja tak podejrzewam) i chce to sprawdzić bo może sie myle i masz racje. Sama udzielam sie i to duzo w moim oddziale i w życiu nikt by na to nie wpadł i nie wierze, że ktos wpadł gdzies na taki pomysł[/quote] Miałam się już nie odzywać, ale Aniu wybacz, na takiej płaszczeźnie trudno mówić o jakiejkolwiek dyskusji. Ja nazwałabym to zwykłą pyskówką. Wracając do tematu. W Częstochowie urodziły się szczeniaki po Ogniku i hodowcom doradzono by nie ciąć szczeniakom ogonów, jako że przyszli właściciele będą mieli trudności z ich zarejestrowaniem. Nie cięli, chociaż pewnie znaleźliby chętnego weta (jak na DGM mówicie). "Związkowy" lekarz wererynarii kategorycznie odmówił wykonania powyżej opisywanego zabiegu. Pozdrawiam wszystkich i wyłączam się
-
Daj spokój, to jałowa dyskusja. Nikt nikogo nie przekona :( Pewnie z innymi rasami jest to samo :(
-
[quote name='nani ni']Ale znajac naszych kieleckich weterynarzy, to raczej by sie nie zgodzili. Oddzial kielecki w kazdym razie radzi nie ciac ( nawet PONow).[/quote] A ja znam taki Oddział, w którym wręcz zapowiedzieli, że będą problemy u nich z rejestracją PON-ów z ciętymi (eufemistycznie - kopiowanymi) ogonami!
-
[quote name='Dzidtka'] teraz tez się nie namawiam (sprawdzałam w 6 lecznicach)[/quote] A w ilu odpowiedzieli że nie obetną? Mnie w każdej, choć pytałam z czystej ciekawości bez zamiaru dokonywania egzekucji na ogonkach :)