Witajcie
mam mala- mlodą hodowle, jedna championke kraju ktora lapczywym okiem rozglada sie tez poza granice naszego kraju :-) by moc zdobyc inne laure z mila premedytacja zreszta.
Nie trzymam psow w kojcu, biegaja po duzym ogrodzie, spia z nami w domu i widze ze wlasnie to im najbardziej odpowiada :-)
Staram sie maksymalnie poszerzeac swoja psia wiedze (lacznie z fakultetami o hodowli psow na SGGW) :- )), ale tez tak prostu kocham moje psiaki i kazdy kto zna to uczucie wie co mowie.
Kryje je max raz na rok, wlasciwie raz na 2 lata. Moje szczeniaki sa wypieszczone chyba najabrdziej jak mozna, to cholernie duzo pracy (pracuje naukowo wiec wtedy siedze w chalupie :-) ) i dlatego niezbyt czesto u nas one sa. Sprzedaje ponizej sredniej krajowej i moze dlatego zamowienia mam juz zwykle w trakcie ciazy, wiec chyba dobrze ,choc czasem zdarzaja sie kwiatki.....
NP. Zamowienie szczeniaka, wrecz nakaz rezerwacji i niepokazywanie go komukolwiek innemu :-), a potem brak jakiegokolwiek kontaktu.
Kiedy jest przekoczony tydzien, od razu rezygnuje z kontaktow z takim czlowiekiem. Z jednej strony boli mnie taka ignorancja i zachowanie rodem ze sklepu z zabawkami, a z drugiej jednak pocieszenie, ze psiak nie trafia na nieodpowiedzialna osobe....
Drodzy Hodowcy, powiedzcie cos o nieuczciwych potencjalnych nabywcach szczegolnie teraz w kontekscie obelg pod kierunkiem nas jakoby my zachlanni kasozercy jestesmy bez serc i ducha....(to czlowiecze ludy?)
Pozdrawiam serdecznie
cirrus4