To ja też dołączę się do tej dyskusji. Cyprys narazie cały czas chodzi w obroży, ale są czasem momenty, że mam ochotę zakupić mu łańcuszek :( .
Mój psiak zaczyna ciągnąć gdy zobaczy jakiegoś swojego kumpla lub wie że idzie na fajny spacerek i wtedy z niecierpliwością gna do przodu.
W opanowaniu Cyprysa pomogło mi szkolenie, na które od niedawna chodzimy i on już dobrze wie co znaczy komenda "równaj" (choć czasem "zapomina" :wink: ).
Polecam również metodę którą wyczytałam na forum: jeśli pies ciągnie - poprostu staję i czekam aż on się uspokoi i dopiero idę dalej. Pies musi zrozumieć, że idziemy, gdy jest luźna smycz a nie kiedy on ciągnie. Narazie nie jest jeszcze idealnie, ale jest coraz lepiej. :D :D :D
I narazie jeszcze nie zdecydowałam się na łańcuszek. :P