Wow, ale jesteś zawzięta, a na wystawach całkiem sympatyczna.
Nikt mi nie musiał przekazywać o czym tutaj jest rozmowa, bo "biernym" uczestnikiem forum jestem już ładnych kilka miesięcy i na bieżąco śledzę większość tematów. Również i ten. To prawda dzisiaj jest mój debiut jako uczestnika forum.
Nie twierdzę, że wszystko co przyjeżdża z Czech jest super i bez wad. Są tam psy naprawdę piękne, ale są również na poziomie "peta" które u nas w Polsce zdobywają często swój jedyny tytuł championa, bo nie mają konkurencji.
I przyglądam się psom z IX grupy, bo to moja działka. A poziom ich jest różny, w zależności od rasy, być może w lhasa jest to żenada. Tak jak różny jest poziom naszych, polskich psów z IX grupy.
W moim poście skupiłam się na ogólnym poziomie czeskich hodowli i czeskiej kynologii, która uważam jest wyższa niż u nas. Ale nie odczytuj tego jako pochwałę wszystkich czeskich psów bez wyjątku. I też nikogo nie przekonuję do kupowania tylko i wyłącznie czeskich psów. Fajnie, że ktoś sprowadza psy z innych krajów i ma jakieś ambicje hodowlane i wystawowe. Że go w ogóle stać na sprowadzenie psa z "Zachodu".
Psa sprowadziłyśmy z Czech, bo .... akurat tam się urodził taki szczeniak który nam odpowiadał.
A na szukanie odpowiedniego psa poświęciłyśmy około roku, przeglądanie stron hodowli, rodowodów, szukanie informacji o przodkach, krewnych, itp.
Nie twierdzę również, że jest ósmym cudem świata i najpiękniejszym psem pod słońcem ( to tak na przyszłość). Widzę jego wady i zalety.
Co do czeskich importów - są różne i "pety" i piękne psy, a sięgają nawet po psy z Australii (w mojej rasie).
Kerry z Paryża jest importem z Finlandii i chyba musiał coś prezentować, skoro wygrał III grupę a następnie BIS, pokonując taką megagwiazdę jak Topscore Condradiction.
Nota bene temu również w Szwecji zdarzało się nie wygrywać.