A no właśnie dziś mój strszy był z psem na placu a o mało nie pogryzł go bokser bo jakiś idiota spuścił go z smyczy, a nasz chodzi cały czas na smyczy i raczej jak już go sie puści to w kagańcu tylko. No i ja się teraz obawiam sama wychodzić z nim na dwór i narazie dalej mój starysz z nim będzie wyłazić tak sadze, a parku nie ma sam ino lase ewentualnie ale to też niebardzo bo tu bylejakie menele łaża. A tak przyokazji to dziś mam urodzinki się musze pochwalic :lol: :lol: Pozdrawiam i dzięki za kaonwersacje :D :Dog_run: