-
Posts
68 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Etna
-
Bardzo dziękujemy za wsparcie - w tym wątku szczególnie Tobie Iwonko!! Pies się odnalazł!!!!
-
Przeklejam wiadomość od tymczasowej opiekunki Mańka: "Dzisiejsze wyniki badań są bardzo dobre! Kroplówki i leki robią swoje, oby tak dalej =) Prawdopodobnie zdecydujemy się na jeszcze jeden tydzień płukania nerek, co moze doprowadzić do momentu gdy mocznik i kreatynina będą mieściły się w normach. =))) Pilnie szukamy domu dla Mańka!!!"
-
Oj tak, pekińczyk jest na tymczasie dzięki osobie o wspaniałym sercu :) Niestety, w międzyczasie okazało się, że ma niewydolność nerek, tak więc psiak jest w trakcie leczenia.. bardzo, ale to bardzo potrzebujemy dla niego nowego, troskliwego domku, bo w domku tymczasowym nie moze już za długo pozostać. Wszelkie szczegóły na pw!!!!
-
Jeśli ktoś mógłby przekleić wiadomość na inne fora, na których bywa, będę bardzo wdzięczna!
-
Przeklejam też tutaj.. [url]http://www.dogomania.pl/threads/200146-Peki%C5%84czyk-szuka-domu..?p=16103522#post16103522[/url] Będę wdzięczna za pomoc!
-
Dzięki :) Napisałam :)
-
Masz kogoś konkretnego na myśli?
-
Masz kogoś konkretnego na myśli?
-
Wczoraj (12.01) przybłąkał się lub ktoś wyrzucił w okolice Instytutu Genetyki w Jastrzębcu małego pekińczyka. To z całą pewnością nie jest piesek z okolicznych wsi (wraz z koleżanką objeździłyśmy wszystkie i popytałyśmy ludzi wieszając ogłoszenia), zachowuje się jak typowy miejski piesek. Nie zna zagrożeń, które mogą go spotkać na wsi - przede wszystkim nie boi się samochodów, wbiegł mi pod koła (na szczęście zdążyłam zahamować)..a gdy otworzyłam drzwi radośnie wskoczył do środka. Psiak jest niesamowity, w zasadzie jedyne określenie, które przychodzi mi do głowy to takie, że zachowuje się jak szczeniak. Jest bardzo ufny, kocha ludzi, kocha psy, nie reaguje na koty..jego charakter autentycznie mnie ujął. Zatrzymaliśmy go na chwilę, przenocował u nas.. ale kojec to nie warunki dla takiego małego pieska..przenocował w pracowni, jednak nie mógł tam dłużej zostać, a nikt się po niego nie zgłosił. ;( Dziś po południu został odwieziony do schroniska. Piesek ma na oko 3 - 5 lat, niekastrowany. Nawet jak na pekińczyka jest malutki. Nie jest ani chudy, ani gruby, sierść ma w niezłej kondycji. Bez problemu daje się wziąć na ręce, chętnie się przytula do człowieka. Potrafi chodzić na smyczy. U weterynarza zachowywał się bez zarzutu. Ma problem z jednym oczkiem, podejrzewam, że może na nie nie widzieć. Nie sprawia mu to jednak żadnych trudności w poruszaniu się czy też reagowaniu na bodźce. Jest niesamowicie kontaktowy, otwarty, przyjacielski i bardzo, ale to bardzo potrzebuje domu. Dlatego też, pomimo tego, że trafił do Azylu, wciąż szukamy mu domu.. ..proszę, popytajcie ludzi, może ktoś chciałby przygarnąć takiego malucha? Proszę, powrzucajcie też na inne fora. Jestem gotowa pomóc, dowieźć pieska w okolicach Warszawy, ewentualnie szukać dla niego transportu do innego miejsca przeznaczenia.. byleby znalazł dom.. kontakt do mnie: [email]ewa.adamkiewicz@gmail.com[/email] oraz 0504-272-849 [img]http://lh5.ggpht.com/_zpBn_afUSts/TS9MtCfNuFI/AAAAAAAACEU/FgH9it34F3w/s720/0.jpg[/img] [img]http://lh4.ggpht.com/_zpBn_afUSts/TS9MtFacbBI/AAAAAAAACEY/YgF0hpnP0mE/s912/1.jpg[/img] [img]http://lh4.ggpht.com/_zpBn_afUSts/TS9MtWf3e4I/AAAAAAAACEc/4NdupDaxUSc/s640/2.jpg[/img] [img]http://lh4.ggpht.com/_zpBn_afUSts/TS9MtmUi4zI/AAAAAAAACEg/PGJdM_vCTKQ/s912/3.jpg[/img] [img]http://lh5.ggpht.com/_zpBn_afUSts/TS9MtkWzVTI/AAAAAAAACEk/cgOdEMJBDlY/s640/4.jpg[/img]
-
A ja wrzucę kilka zdjęć... autorstwa mojego męża :) [img]http://images42.fotosik.pl/109/d2c65403ea37032c.jpg[/img] [img]http://images42.fotosik.pl/109/150c4ca43255eea8.jpg[/img] [img]http://images47.fotosik.pl/197/35a83db583266fc7.jpg[/img] [img]http://images46.fotosik.pl/197/b0258bf8105fec3c.jpg[/img] [img]http://images38.fotosik.pl/193/ca127152caedc513.jpg[/img] [img]http://images39.fotosik.pl/193/041a2527c8432169.jpg[/img] [img]http://images37.fotosik.pl/193/938dacca18800c2d.jpg[/img] [img]http://images41.fotosik.pl/193/487a565031d40c0c.jpg[/img] [img]http://images48.fotosik.pl/197/354b594eea3577d9.jpg[/img] [img]http://images42.fotosik.pl/109/73b52ab5e7ed6dd3.jpg[/img] [img]http://images39.fotosik.pl/193/ed2f4e6d8146d7dd.jpg[/img] [img]http://images50.fotosik.pl/197/9bd39ec12ab251f2.jpg[/img] [img]http://images46.fotosik.pl/197/8f1da5fefefa8c29.jpg[/img] [img]http://images46.fotosik.pl/197/23e226ce2f07284b.jpg[/img] [img]http://images37.fotosik.pl/193/9fd7ef1b1444b75b.jpg[/img] [img]http://images38.fotosik.pl/193/de6abf16a5ad9068.jpg[/img] [img]http://images47.fotosik.pl/197/8d9e826296dc4a94.jpg[/img] [img]http://images49.fotosik.pl/197/f59bb0d914a1458b.jpg[/img] [img]http://images43.fotosik.pl/197/860a27d34eeda1a2.jpg[/img] [img]http://images43.fotosik.pl/197/17e8b2c5b4c802da.jpg[/img] [img]http://images38.fotosik.pl/193/9cfc83d93f4fd51f.jpg[/img] [img]http://images44.fotosik.pl/197/0eef20e799e919c8.jpg[/img] [img]http://images38.fotosik.pl/193/d840b50e86cc8c97.jpg[/img] [img]http://images49.fotosik.pl/197/e5bba3529db2f717.jpg[/img] [img]http://images37.fotosik.pl/193/0af633a99cc30d69.jpg[/img] [img]http://images45.fotosik.pl/197/c74f0ec67a8e6634.jpg[/img]
-
a ja mam pytanie - gdzie się wszczepia ten implant? Jak jest duży? I jaki jest jego mechanizm działania?
-
Karmię od czasu do czasu łososiową karmą jedną z moich pociech. Dlaczego jedną? Ponieważ dwa pozostałe na łeb na szyje zaczęły schodzić z masy.. niezależnie od ilości podawanej karmy. Trzecia suczka dostaje fisha od czasu do czasu (raz na 2 worki innej karmy lub też mieszaną z inną karmą) ponieważ karmiona tylko nią ma problem z sierścią - bardzo jej się przetłuszcza. Generalnie lubimy produkty tej firmy i bardzo bardzo cenimy sobie dystrybutora - naprawdę miły człowiek, który dba o klienta :)
-
Fish4dogs - Używał ktos oleju z łososia z tej firmy??
Etna replied to Cordia's topic in Suplementy i witaminy
używałam i zużyłam kilka butelek :) szczególnie w okresie linienia widać było znaaaaaaczną poprawę kondycji włosa. Poza okresami linienia trochę przetłuszczała się sierść. Generalnie bardzo fajny i wydajny produkt, jednak sezonowo ;) -
są jeszcze od niedawna StarFish - najtańsze z nich wszystkich i malutkie - idealne na nagródki :)
-
to prawda, wreszcie coś sie ruszyło... szkoda tylko, że nagle i niespodziewanie aż tak wiele pozmieniali... staż z 4 lat do 2 lat (!!!) i zamiast IPO - PTT...(jeśli chodzi o posłuszeństwo); ech... jednak przynajmniej coś sie ruszyło bo od paru lat nie działo się nic.. Diabelkowa, wejdź sobie na strone gksp i przeczytaj "komunikat2" i wszystko bedzie jasne ;)
-
Pedro znalazł wspaniały Dom w Gdańsku! Dziękujemy!!!
Etna replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Pedro HOP :) -
Wermi zdał dziś bez problemów PT na 199 punktów.. 1 pkt stracił, ponieważ wszedł na żywioł i nie było czasu na rozgrzewkę..
-
szkoda ze bez tatuazu.. hop do gory piekna malinko!
-
Wermut na znanym sobie terenie i w znanych sobie powtarzających się warunkach absolutnie nie jest pieskiem tak delikatnym, jak przeciętny tervueren. Wręcz przeciwnie! Beata ma rację, gdy mówi, że raczej zwraca uwagę by nie zaczepiał obcych niż musi prosić ich o chwilę uwagi i ośmielanie pieska. Co do linki - korekta w jego wypadku nie jest taką korektą, jaką można sobie wyobrazić u przeciętnego maliniaka czy ON-ka. Jest zwróceniem mu uwagi na fakt, że zadek posiada i tyle. Nie jest to presja, od której ucieka na treningach, jedynie przypomnienie, że zadek należy prowadzić w taki a nie w inny sposób i nie robi na nim wrażenia negatywnego. Co więcej - bardzo rzadko jest już potrzeba takiej korekty, bo on naprawdę bardzo chce pracować i robi postępy, (w tym przypadku - coraz rzadziej odstawia zad i zdarza mu się to sporadycznie, przy czym na początku odstawiał zadek ZAWSZE). Wermut nie chce kończyć treningów, a to też o czymś świadczy :) każdy prowadzi i szkoli psa jak chce, jeśli Beata jest zadowolona z postępów Wermiego, to ja tym bardziej :)
-
i w ten sposób utworzyłyśmy Wermutowy topic :D to co trzeba robić od nowa robimy od nowa - np. aport. Niektórych rzeczy nie ma potrzeby robić z nim od początku - np. gdy nauczył się skupiania uwagi i zrozumiał, że oczekuję tego od niego również gdy idzie przy nodze - nie jest to dla niego problemem. Dlatego staramy się ile się da bazować na jego poprzedniej wiedzy, a gdy się nie da poprawiać - zaczynamy od nowa :) zresztą mam nadzieję uda się nam razem poćwiczyć na zjeździe :) co Ty na to?
-
nie ćwiczymy waruj w marszu, skoro nie potrafi szybko warować w ogóle. Fakt, że ma linkę na zadku nie oznacza, że się nad nim znęcamy, jest to sposób by szybciej zrozumiał o co chodzi w ładnym równaniu przy nodze. W sumie można już powiedzieć, że zrozumiał o co nam chodzi i sam się ładnie poprawia, chociaż nad zakrętami musimy jeszcze popracować.
-
a kto powiedział że ćwiczę warowanie z linką? Z linką można zrobić wiele innych rzeczy!
-
wypada mi chyba zabrać głos w kwestii terwika, gdyż to ja byłam jego przewodniczką tego feralnego dnia. Rozmawiając z Knutem przed początkiem ćwiczeń poinformowałam go, że: 1. To nie jest mój pies 2. Zaczął posłuszeństwo ze mną 3 tygodnie wcześniej - uprzednio nie ćwiczył sportowo więc należy go traktować jak psa początkującego 3. jest psychicznie zmęczony, gdyż pierwszy raz jest bez obecności właścicielki. To były informacje, które przekazałam mu ZANIM zaczął cokolwiek robić z psem, toteż był tego świadom (hehe, nawet zapytał mnie czy Beata to "friend" czy "girlfriend" ;) ) 4. ma problem z szybkim warowaniem początkowo ćwiczył równanie przy nodze i nie wydawał się zestresowany obecnością Knuta, następnie przeszliśmy do przyspieszania warowania. Knut zapytał mnie czy pies miał kiedyś założoną linkę na tyłek i odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że tak. Nie pytał mnie, jak silnie może psa skorygować. Po pierwszej korekcie (rzeczywiście nie było fikołków, ale pies najpierw wyciągnął się a następnie gwałtownie zwinął, zaskomlał i chciał się Knutowi odgryźć - z czego wynika, że bodziec zaskoczył go i był dla niego zbyt mocny) Knut stwierdził, że było to za mocno i że zrobi to ponownie, ale poinformował mnie, że zrobi to znacznie lżej. Niestety, pies już stracił do niego zaufanie i był tak wytrącony z równowagi, że nie był w stanie znieść jakiejkolwiek korekty z jego strony. Na szczęście włączyła się Agnieszka Boczula i chyba czegoś nowego Knuta nauczyła. Knut sam potem przyznał, że nie pracuje z "pięknymi psami" które mają delikatną psychikę, choć przyznał to po fakcie.. Tak wyglądało to z bliska, bo siedząc tak daleko nie byliście w stanie wszystkiego usłyszeć. Pies pracował z linką na zadzie od kilku tygodni i co więcej - pracuje z nią nadal! I nie wykazuje żadnych obaw.. Drugiego dnia pies przyjechał tylko po to, by znów zmierzyć się z sytuacją, która wywołała jego stres. I jak wszyscy mogli zauważyć- był już na totalnym luzie. Leżał sobie grzecznie, ćwiczył sobie ze mną, był chętny do zabawy i nie wykazywał żadnych objawów stresowych. Nawet bawił sie z psem Knuta (a po drugiej stronie smyczy nie kto inny tylko Knut :evil_lol: ).. tak więc myślę, że nie jest "nerwowym i lękliwym tervikiem" tylko psiakiem, który poczuł się mało komfortowo bez swojej Pani oraz psiakiem, który umiał to przezwycieżyć i poradzić sobie z tą sytuacją, choć pewnie nie tak szybko jak zrobiłby to ON-ek czy inny psiak. Fakt, że nie należy do tej grupy psów, które można szkolić pod silną presją nie zmienia faktu, że może być z niego fajny sportowy psiak ;) Z mojej strony EOT
-
kastracja jest raczej zabiegiem niż operację - jeśli pies jest zdrowy - wiek 7 lat nie powinien być tu przeszkodą; ja również w takiej sytuacji polecam kastrację.