hmmm skoro tak ;-))) to ja wam podam przepis bardziej skomplikowany, ale psiury tak samo jak za ser dadzą się pokroić ;-)))
>3 jaja
>1/3 szklanki oleju (ja użyłam specjalną mieszankę olejową dla psów, ale
>może
>być każdy olej)
>0.5 kg wątroby (surowej)
>1 ząbek czosnku
>ok. 2 szklanek mąki (zależy od konsystencji)
>Ubijamy lekko jajka, można wrzucić do 'blender' (maszynki z nożami do
>rozdrabniania na miazgę). Wlewamy olej i mieszamy (albo dolewamy do
>'blender'), wrzucamy czosnek. Jeżeli używaliśmy 'blender', to kroimy
>wątrobę
>na kawałki i wrzucamy do reszty, rozdrabniając na miazgę, albo przekręcamy
>przez maszynkę do mięsa. Dodajemy tyle mąki, żeby mieć gęstość przeciętnego
>ciasta (niezbyt płynne). Smarujemy blaszkę, wykładamy na blaszkę, pomagając
>sobie łopatką. Pieczemy w nagrzanym piekarniku 15-30 minut, w temp 220
>stopni. Kiedy powierzchnia jest sucha i zaczyna się rumienić na brzegach,
>sprawdzamy patyczkiem czy jest upieczone. Jeżeli patyczek wkłuty w środek
>wychodzi suchy, to jest upieczone. Kroimy na kawałki i wykładamy na kratową
>podstawkę do wystygnięcia. Jeżeli chcemy żeby ciasteczka były bardziej
>suche
>i twarde, wkładamy kawałki na blachę i suszymy w lekko ciepłym piekarniku
>ze
>30 minut. Przechowujemy w lodówce lub zamrażalniku.
SMACZNEGO !!!!!