"nie mam za bardzo chęci do normalnego funkcjonowania przez sunię - siostrę Alfy, która u mnie była, a której znalazłam rewelacyjny dom, a nie mogę jej wydostać od pewnej pańci, gdzie została zawieziona przez Panią Monikę do DT. Cały tydzień chodzę jak nawiedzona i spokoju mi to nie daje, w sumie mogłabym w diabły to zostawić i powiedzieć ludziom aby sobie darowali i szukali innego psa, ale robić z ludzi pomagających psom głupków i pokazywać nas z najgorszej strony nie chcę. Nie mogę powiedzieć, że tamta pani ma jakiś problem emocjonalny i pieseczka wydać nie chce bo nikt normalny tego nie zrozumie."
to o mnie, nazywam się Katarzyna Załoga i jestem zbieraczem psów spod Mińska Mazowieckiego, który bezprawnie przetrzymuje inne psy, nie chce wydać ich do domu stałego, tylko chełpi się dzikim stadem, żebrze o pomoc, mam emocjonalny problem, ogólnie...ogólnie jest fajnie, nie ma co ukrywać kto jest kim, co robi i tak dalej, zniosę wszystkie pani obelgi i kłamstwa pani Ewo, a wie pani dlaczego?
bo pomaga pani zwierzętom, robi pani to, na co wielu nie ma ochoty i ma pani w związku z tym mój szacunek i podziw i nic tego nie zmieni, takich ludzi jest mało, więc należy im się pełne uszanowanie, wszystkiego dobrego pani Ewo