Jump to content
Dogomania

Norah

Members
  • Posts

    17
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Norah

  1. Mokka, szkolenie zaczynamy o 11.00, wiec sniadanko to sobie podarujemy, obejdzie sie, a mi tez nie zaskodzi, tudziez mojemu TZ;)) tak mysle, ze znajac moja psine, moge ja nakarmic, chocby troche, tego poprzedniego dnia? bestia jest inteligentna, no i uwielbia pracowac, wiec moze nie zniweczy to zamyslow pana szkoleniowca. ona jest parowkowym potworem, wiec dla dobrej paroweczki zrobiduzo, duzo, wiec moze sie pan trener nie domysle ze juz na wstepie zlamalam jego zakaz? pzdr
  2. Zwracam sie z tym wlasnie pytaniem do madrzejszych ode mnie na tym forum. wlasnie zaczynamy szkolenie i pan szkolenieowiec zapowiedzial, ze suni nie wolno nic jesc dzien przed, ze ma byc wyglodzona, zeby dzialaly smakolyki. Wiec pytam, czy to jest zwyczajowa praktyka dla poczatkujacych, czy cos, bo jakos nigdy nie czytalam o takiej metodzie. jakos udalo mi sie paru rzeczy sunie juz nauczyc i glodna nigdy nie chodzila;) wiem, ze jeden dzien postu ej nie zaszkodzi, tylko pytam o celowosc takiego dzialania: czy to tylko trik, zeby sie ludziom wydawalo, jaki to pan szkoleniowiec madry i ze wszystko dziala u niego, czy po prostu tak sie robi. a co jak pies nauczy sie na glodniaka, ok, wtedy wykona polecenie, a z 'pelnym brzuchem' bedzie olewac? nie wiem, czy to mozliwe? pozdrawiam.
  3. No witam, widze ze nie tylko ja mam takie problemy z psem;) Moja gwiazda uwielbia wode, ale tylko tam, gdzie ma grunt. Ona nie plywala, tylko skakala jak krolik, wygladalo to przekomicznie: po prostu odbija sie tylnymi lapami od dna, jest w pozycji PIONOWEJ i przednimi lapami robi sobie mlynskie kolo tuz przed nosem. Poczytkowo bylismy z TZ przerazeni, jak to, pies i nie umie plywac, ale juz robi postepy. Tylko za nic jej nie mozemy przekonac, ze wygodniej sie plywa lezac na wodzie (poziomo) a nie stojac na dwoch lapach. Zaczynalismy zachecac ja do plywania patykami, aportem itd, w ten sposob pozbylismy sie jednego ringa (ringo?). Ostatecznie moj TZ zdjal spodnie i wszedl z psem do wody, byla kupa smiechu, ale ja konsekwentnie zachecal i juz jest troche lepiej. Moze sprobujecie jeszcze raz wejsc razem, tylko nie szarp psa, nie pociagaj, jak zobaczy swoja ukochana pancie, to poplynie, chociaz kawaleczek. My tak robimy i jest coraz lepiej, chociaz jeszczejej sie zdaza proba odbicia od dna... Pzdr, p.s. moja poprzednia psina plywala jak ryba, od razu, nie trzeba bylo jej uczyc:))
  4. Co do tego, jak PKP potrafi pomoc swoim pasazerom, to dodam tylko, ze przed dwoma laty jechalismy z moim TZ z gdyni do kutna. Z dwoma rowerami!!! PKP ma specjalne bilety rowerowe, tzn. podrozny placi normalnie i jeszcze za rower, ktory moze wstawic do wagonu rowerowego. W naszym pociagu takowy wagon istnial, przynajmniej w rozkladzie jazdy, no i przy kupnie biletu tez. Bo jak pociag sie zmaterializowal na peronie, to okazalo sie, ze wejscie do wagonu rowerowego jest na wysokosci mojej glowy (w dowodzie mam wpisane 'wzrost wysoki'). Bylo bardzo ciekawie, no a jak juz tam sie dostalismy do srodka, to sie okazalo, ze rowery mozna sobie przypiac do sciany, a samemu usiasc obok rowerka na podlodze... super ekstra klasa!!! wiec ja nawet nie chce wiedziec, jak wygladalby wagon dla psow czy inwalidow w wydaniu PKP. PZDR i sorki za brak polskich liter:)
  5. Ile razy czytam twoje posty, to mi sie slabo robi. Trzeba bylo sobie kupic elektryczny pastuch, albo brame pod prad podlaczyc a nie psa! Biedne zwierze. (Sory ale jestem daleko od Polski i nie mam polskich ogonkow)
  6. Nie przejmuj się Sławex. Moją 7 miesięczną ON-kę w najlepsze szkoli i tresuje KOT!!! Jeśli chodzi o psy to nie ma z nią problemu, a myślałam,że będzie bo jedna dzika suka ja ugryzła w kark- ale nie, spokojnie reaguje na inne psy. Ale kota boi się panicznie. Pzdr
  7. Moi znajomi mają 2 nowofunlandy w 3pokojowym mieszaniu. Oprócz psów sa 3 dorosłe osoby, jedno dziecko i kot perski. Wszyscy żyją w zgodzie, tylko psy czasami wpadają w odwiedziny do wanny podczas kąpieli domowników:) Te psiska trzeba prosić, żeby wstały na spacer, najlepiej głaskać non stop i przytulać się do nich. Tylko, że wszystko ślinią straszliwie, ale kochane z nich chłopaki. Pzdr.
  8. [quote=ursus]W tym wieku puchną nawet pyszczki i zaczyna się ząbkowanie poprostu . To etap przejściowy !! i przejść go musi!! Na dodatek szczęka i żuchwa nie rosną równomiernie !! Też mi się tak wydaje- moja ONka ząbkuje już jakiś czas i te zębiska ją straszliwie męczą i szczęki co rusz wyglądają inaczej. Bądź dobrej myśli Ewo, to się wyprostuje na pewno. napisz lepiej co z rodowodem. A, i dbaj o wapń. No i o psa :wink: Pzdr
  9. Woda oczywiście jest dostępna non stop. Ale ona rzeczywiście jakoś wyjątkowo szybko załapała o co chodzi z tym trawnikiem- przy mojej poprzedniej suni już nam się parkiet zaczął podnosić, to była masakra prawdziwa. Pzdr
  10. Mile panie, nie chcę się chwalić, ani Cię Ewo dołować, ale moja psica od początku wytrzymuje cale noce- zdażylo jej się raz bąbnąć kupę w domu, ale miała wtedy rozwolnienie, więc myśle, że jest usprawiedliwiona. :roll: Ma teraz 4,5 mca, gdy do mnie trafiła miała 7 tygodni. Oczywiście ta "noc" nie trwała od razu 7-8 godzin :) Może za poźno dajesz jej kolacyjkę po prostu? Tzn. nie proponuję, żebyś biedną psinę głodziła oczywiście... Pzdr
  11. Ewo, przy krzywicy ważna jest witamina d3, można kupic w aptece, takie kropelki dla dzieci. Wet Ci o niej nie powiedział? Podaje sie codziennie z odroninką wody. Moja psinka dostaje i jest wszystko ok. A z tego co wiem to fosforan wapnia musi być koniecznie z magnezem- taki masz? Pzdr
  12. dawaj te zdjęcia, miaka! No i napisz coś o pochodzeniu tego psiaka, bo wiesz, czarne ON-y nie są zbyt popularne w Polsce, może dlatego tak wszystkich tu zamurowało :wink: Uszy już postawił? Pzdr
  13. Nie, no tylko czasem mi się jeszcze zdarza takie małe buczanko za Betką, ale teraz mam w domu kolejnego potwora psiego- ON-kę młodziutką. Smutki znikają natychmiast, zajęć mnóstwo. Pzdr
  14. PATIszonie, nie skanuj więcej takich zdjęć, bo serce mi pęka :cry: Twoja Keja wygląda na jakąś siostrę mojej ukochanej Betinki, która jest już tam, gdzie płynie rzeczka mleczka i serdelki rosną na drzewach. Betka miała krawacik biały i jeden(!) biały wlos na ogonie, a poza tym wyglądała jak czarny ON właśnie, tak jak Keja. buuu Pzdr
  15. O kurde! A ja myślałam, że świńskie uszy są obleśne troszkę, a to nawet siusiaki przerabiają... w sumie- człowiek to jednak zmyślna bestia!
  16. 6 kg w wieku 4 miesięcy? :o znaczy się ON miniatura? :) wiem, wiem, pewnie tygodni, ale mnie powaliło. Bo Nora to coś około 20 kg i boki ma zapadnięte ja jakiś głodzony psiak. A wasze też tyle spały? bo ona czasem nie może się dobudzić, żeby iść na spacer... miałczy jak kot, śpi jak suseł...
  17. Jestem tu pierwszy raz, więc jeśli coś pokopię to sorry. Chciałam się pochwalić, że też mam ON-kę, jest śliczna i kochana. Ma dopiero 4 miesiące, ale zapowiada się na dość rozumną psinkę. Może ktoś pamięta ile waży suczka w tym wieku mniej więcej i jaka jest duża? Bo spotkałyśmy ostatnio na spacerze ONa starszego od Norki o 2 tygodnie, i to było WIELKIE PSICHO już. Ale to może tylko kwestia płci... Pozdrawiamy
×
×
  • Create New...