Dzisiaj rano byłam w szoku :o
Moja Jenna jak zwykle porwała mojego kapcia i zaczeła biegać z nim po mieszkaniu,zaczepiając mnie żebym ją goniła.Ja nie miałam ochoty na żadne wygłupy,więc podeszłam do niej i kazałam jej go oddać.Zawsze oddawała wszystko co miała w pycholu na komendę-jednak nie tym razem.Wściekłam się i wyjełam jej tego kapcia z pyska,a ona skoczyła mi na nogę i zaczeła na niej tańczyć(czytaj odruchy kopulacyjne :oops: )i jeszcze jak by tego było mało zaczeła przy tym warczeć :o Oczywiście od razu zareagowałam i to dość ostro!
Ale czy to oznacza,że ona mnie zdominowała-czy raczej próbuje mnie zdominować?????Jak temu zapobiec?
Stosuje się do wszystkich zasad utrzymania prawidłowej hierachi w domu-co prawda przez święta była troszke rozpieszczana,ale nie wydaje mi się aby przez tak krótki czas mogła zmienić swoją pozycję w stadzie?
Zawsze była grzeczna i posłuszna-a dzisiaj co jej odbiło to nie wiem????????
Dodam jeszcze,że ma dopiero 8 miesięcy
pozdrawiamy
ja i mój :lilangel: