Jump to content
Dogomania

Kalif

Members
  • Posts

    8
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kalif

  1. Nic. Siedziała za parawanem i obserwowała otoczenie. Człowiek szedł zbyt blisko parawanu, którego pilnowała. Nie biegł, nie krzyczał. Ja odwrócony tyłem rozkładałem koc a żona leżała. Cała sytuacja. Bez ostrzegawczego warknięcia czy szczekania, moment.
  2. [quote name='malawaszka']ja jestem ciekawa czy to piszesz na podstawie własnych doświadczeń czy na podstawie tego co jest napisane w opisach rasy? nie chodzi o to że nie wierzę czy coś - po prostu jestem ciekawa bo to zdanie o błyskawiczności reakcji obronnych czytałam już w niezliczenie wielu miejscach ale nigdy poparte przykładami - czy mieliście już takie sytuacje, kiedy pies uznał sytuację za niebezpieczną i zaatakował?[/quote] Piszę tylko i wyłącznie na podstawie moich obserwacji, doświadczeń, szkolenia, doświadczenia z innymi rasami. W tym roku nad morzem dzięki mojej nieuwadze o mały włos doszłoby do tragedii. Gdyby człowiek nie uskoczył w bok, zostałby pogryziony. Moja CTR-ka skoczyła z rozbiegu, człowiek zrobił uskok i przeleciała obok, podczas zwrotu i ponownej próby zdążyłem już dobiec i chwycić ją z całej siły. Dziękowałem Bogu, że nic się nie stało i natychmiast założyłem kaganiec! Moja CTR-ka była szkolona przez pozoranta policyjnego (nie polecam, to prawda co pisze w literaturze, tylko specjalista od psychiki rasy powinien się tym zajmować - nie mówię oczywiście o szkoleniu sportowym czyli np.IPO). Jednak dzięki temu szkoleniu na własne oczy mogłem się przekonać o tym co pisze się w mądrych książkach a czego tak na prawdę nie rozumiałem, albo z czego nie zdawałem sobie zwyczajnie sprawy. Przyznaje, że zawsze mnie ta ciekawość irytowała. Dzisiaj mogę powiedzieć, że wolę by moj pies nie miał powodów do obrony. Zawsze zastanawiałem się nad tym i nie mogłem sobie wyobrazić jak moja kochana, całusna myszka mogłaby się zachować w sytuacji zagrożenia...W końcu się przekonałem... Pies ten ma wrodzony niezwykle silny instynkt obrończy - staje się w takich sytuacjach nie do poznania. Znany nam do tej pory kochany czarnuch w momencie zmienia się w bestię... W sytuacjach realnego zagrożenia (szkolenie starało się takie wywołać), CTR-ka rzucała się rozwścieczona do górnych partii ciała pozoranta (szyja, twarz). Po przewroceniu pozoranta szukała za wszelką cenę dojścia do gardła i twarzy leżącego, tak by "ostatecznie" wyeliminować niebezpieczeństwo. Niewyobrażalna siła, szybkośc, zdecydowanie i gwałtowność reakcji w sytuacji gdy okoliczności wydają się mu skrajnie niebezpieczna dla ludzkiej rodziny. Bardzo trudno jednak wywołać taką "ostateczną" reakcję u CTR ponieważ prawdą jest to, że stopniują agresję stosownie do sytuacji. Absolutnie nie chcę nikogo straszyć bądź demonizować rasy, chcę jedynie by każdy nowy właściciel CTR, który nie ma doświadczenia ciągle pamiętał o tym co siedzi w głowie naszego kochanego czarnucha i jak postrzega otoczenie. My jesteśmy dla niego wszystkim, reszta się zupełnie nie liczy. Oczywiście to tylko jedna strona medalu, o drugiej tej kochanej, przytulańskiej i całuśnej też mogę coś naskrobać, żeby nie było tak strasznie :-) Mam masę zdjęć z Łeby ale chyba nie dam rady wkleić.
  3. Witam! Wydaje mi się, że każdy z Was ma rację a odpowiedź na temat rasy leży gdzieś pośrodku. Mam 3,5 letnią suczkę CTR i na własnym przykładzie mogę stwierdzić, że są to psy niezwykle oddane swemu właścicielowi, psy które najlepiej spędzałyby 24h ze swoją rodziną. Kochają i uwielbiają swoją ludzką i zwierzęcą rodzinę i poszłyby w ogień w razie potrzeby. Apropos "poszłyby w ogień"....charakter tych psów zmienia się po około 3 - 3,5 roku życia. Stają się poprostu dorosłe....a co za tym idzie pewne siebie i zdecydowane w działaniu. Dorosły CTR pilnuje swojej rodziny i w sytuacjach które uważa za niebezpieczne (nie zawsze takimi się okazują) dla swojej rodziny reaguje błyskawicznie i zdecydowanie. Konsekwencje prawne takiego ataku są dla nas ogromne, bo CTR nie gryzie za nogawkę.... Z jednej strony są niezwykle oddane i przyjacielskie w stos do swojej rodziny i może wtedy powstać mylne wyobrażenie o swoim psie - a mianowicie "on nikomu nic złego nie zrobi". Jeżeli zaczniemy w ten sposób myśleć możemy (lecz nie musimy) mieć poważne kłopoty. Moja suka nie lubi obcych dzieci, obcych psów , a wogóle obcych przechodniów traktuje jak powietrze. Byliśmy w tym roku nad morzem, co 2 przechodzień wołał ją lub chciał głaskać. Całkowicie byli dla niej obojętni, kiedy pozwalałem ją głaskać zachowywała się jakby znosiła to tylko dla mnie. Dorosły pies tej rasy potrafi bardzo szybko, niezwykle zdecydowanie zaatakować obcego człowieka. Pamiętajmy więc o tym przy wyborze rasy. Są to psy niezwykle inteligentne, kochane ale kochają swoją rodzinę! Pamiętajmy o ogromnej odpowiedzialności, która na nas spoczywa. Ja też uważam, że jest to moja rasa na całe życie. Kontakt jaki nawiązuje się z tą rasą jest wyjątkowy, ale wyjątkowa jest też odpowiedzialność. pozdrowienia ze Śląska :-)
  4. Cieszka, czy nie - 8-miesieczna suczka nie powinna wazyc 46 kg, nawet biorac pod uwage gruba kosc. Chyba, ze pomylka przy wazeniu nastapila. Biorac pod uwage, ze rodzice nie sa olbrzymami - Enisej ma 72cm - lepiej trzymac szczuplo, masa przyjdzie z wiekiem.
  5. Czzesc Przepraszam, ze sie wtrace Robercie, ale wydaje mi sie, ze na 8 miesiecy i 67cm w klebie to Twoja suczka wazy za duzo... Zwroc na to uwage, zeby nie przeciazyc malej w tym okresie. pozdrawiam
  6. Chcialem odpowiedziec Pani ktory ma chory kregoslup i ma zamiar kupic CTR-a. Z mojego doswiadczenia, odradzam. Sa to psy potezne, ciezkie i bardzo silne. Szczegolnie psy...Moja suka ma 22 miesiace i wazy okolo 50 kg, a mase dopiero nabierze, bo jest to rasa bardzo pozno dojrzewajaca psychicznie i fizycznie. To jest jedna sprawa. A druga, ze CTR-y to rasa ktora wymaga szczegolnej pielegnacji, jezeli chodzi o szate. Maja twarde geste wlosy z gestym podszerstkiem, a (profesjonalne podkreslam) przygotowanie do wystawy to niezaplacona robota... Z drugiej strony sa to psy bardzo posluszne (jezeli dobrze sie je prowadzi od pierwszych miesiecy), oraz dodatkowym plusem jest fakt, ze nie gubia wlosa. Pies ktory nie bedzie wystawiany, moze byc krotko przycinany. Jezeli pies bedzie zapuszczony to wlosy bardzo szybko sie skoltunia i nie da sie tego rozczesac...pozostaje tylko ogolic psa calkiem. Prosze sie powaznie zastanowic, przed podjeciem decyzji ! pozdrawiam
  7. Czesc :-) Ciekawe, Fila w rodowodzie CTR-a, jakos nigdy mi sie o uszy nie obilo, za to kaukaza mi brakuje :-) a dokladnie moskiewskiego wodolaza. Co do dysplazji to nie mozna tego tematu lekceważyc, i napewno trzeba sprawe obserwowac, plus konsultacja u innego weta. Widzialem juz psy cierpiace na ta przypadlosc... Jezeli chodzi o CTR-a to jego budowa anatomiczna w mniejszym stopniu sprzyja dysplazji i podobno psy te czesto "radza" sobie z ta deformacja lepiej niz inne rasy. Zalecalbym jednak poszukac dobrego specjalisty od tego schorzenia i skonsultowac sprawe. Napewno pies nie moze byc przeciazany, powinien byc raczej szczuplo trzymany. Spacery nie moga byc zbyt intensywne, nie mowiac juz o ciezkim wysilku fizycznym. pozdrawiam
  8. Witam! Layla, możesz spokojnie dawać Acane, to bardzo dobra karma. Moja suka jest na niej aktualnie. Wczesniej dostawala Nutre i na niej prektycznie wyrosla. Jezeli chodzi o suplementy, to nie wolno z nimi przesadzac, karma klasy super premium jest tak zbilansowana, zeby nie trzeba bylo dodawac niczego. Jezeli przesadzi sie z suplementami to mozna zniszczyc CTR-owi uklad pokarmowy - szczegolnie trzustke. Karma dla Ctr-a nie powinna zawierac zbyt duzo tluszczu. Moja championka ma aktulanie 17 miesiecy - 72 cm w klebie i 46 kg wagi...a nie dostawala praktycznie nic oprocz karmy (mowie o suplementach). Jest w super kondycji, co widac na ringu :-) pozdrawiam
×
×
  • Create New...