Super! Tak to rzeczywiscie prosto wygląda.Tyle tylko ,ze w praktyce ta żyła (mimo stazy) nie zawsze jest nabrzmiała i nie zawsze ją widać.Do tego pies często się wierci ,nie mówiąc o właścicielu,który czasem znika z pola widzenia ladując blady z wrazenia na podłodze.A więc kolejne wkłucie (nieistotne czym) i kolejne "auć" ze strony psa.Dziękuję ale wolę wygolone łapki....