Dziewczyny, dziękuję bardzo za wyczerpujące odpowiedzi. Na szczęście wiem co zacz z piesem, bo sama miałam ich kilka, ale nigdy laba, więc stąd pytanie. Poza tym nigdy wcześniej też nie miałam dzieci :D więc to będzie też dla mnie nowość. Sądzę, że to drugie rozwiązanie jest lepsze, tym bardziej, że jestem tłumaczem i mogę pracować w domu. :) Poza tym postawiłam sobie za punkt honoru pójść z takim labem na szkolenie przynajmniej na psa towarzyszącego (nawet nie wiem czy w mojej mieścinie robią, ale jeśli jest oddział zw. kynologicznego, to chyba robią), a na to też trzeba czasu. Nie ma co, trza być odpowiedzialnym. Dzięki. :)