Jak Brava trafił do nas miał 5 mies. wcześniej nigdy nie zostawał sam więcej niż 4-5 godzin więc zastanawialiśmy się czy maluch wytrzyma 8 godzin bez siusiu czy kupki, dogadałem się z szefową, że będę zwalniał się z pracy w ciągu dnia co by wyprowadzić dozika (do pracy miałem 7 min. pieszo) trwało to przez tydzień i nie było problemów, potem przeszliśmy na pełne 8 godzinne zostawienie malucha i za wyjątkiem kilku sporadycznych przypadków, że psiak nie wytrzymał z potrzebami fizjologicznymi (rozwolnienie :( ) nie było problemów.
Inna sprawa psia samotność. Brava zjadał wszystko co tylko mogło zmieść się do jego niemałego pyska :D , ostatnio wyliczaliśmy co maluch nam zjadł i wyszła z tego zatrważająco bogata lista, z ciekawszych rzeczy:
-kanapa i fotel (nowiutkie)
-wszystkie dostępne w domu karimaty (rwał je na małe kawałeczki)
-wyrwał kabel telewizyjny ze ściany (tak na długości 2 metrów)
-książki (pierwsza była o dogach potem rozlubował się w słownikach i encyklopediach – im droższe tym lepsze, lubił też SF zawłaszcza Dukaja i F.K.Dicka)
-mój indeks (wtedy przeszedłem kryzys :D )
-rozpruł poduszkę i kołdrę - całe mieszkanie w pierzu
-zjadł wszystkie plecaki i torbę podróżna – poodgryzał w nich paseczki
-dobrał się też do mojego roweru – pogryzł aluminiowe pedały
-i moim zdaniem najlepsze – dorwał wielkie pudło z ozdobami choinkowymi i porozgryzał wszystkie bombki (myślę, że dlatego bo fajnie pękały w pysku) na szczęście nic mu się nie stało, choć przez dwa dni kupki były z brokatem.
Jak widać mały dog to wiele radości i zarazem wydatków :D .
Olund w temacie potrzeb fizjologicznych jeżeli psiak jest naprawdę malutki zawsze możesz dogadać się z szefostwem, że się zwolnisz lub z sąsiadami czy z kimś z znajomym żeby psiak miał potrzebną ilość spacerów.
Co do zniszczeń jeżeli masz dozika superszkodnika :D musisz dostosować dom do pozostawiania psiaka bez opieki (u mnie oznaczało to gruntowne przemeblowanie mieszkania). Rady ogólne: usunięcie z pola działania psa wszelkich rzeczy cennych i stanowiących zagrożenie, wybieganie psiaka przed wyjściem z domu, zostawienie mu zabawek, które go zajmą np. obgryziona kość wołowa – taka pusta w środku z włożonym do środka przysmakiem.
Pozdrawiam