Mialam podobny problem z moim goldasem. Tez sie po prostu bal nowego otoczenia. Mysle, ze musicie dac mu troszke czasu, nie przymuszac go, ale zachecac do zrobienia jeszcze jednego kroku. Jakas pileczka na szunrku, ktora mozesz ciagnac po ziemi i ktora chcialaby zlapac lub inne ulubiona zabawka, ktora moglby gonic (ale nie rzucaj), kilka smakolykow, Ty w oddaleniu kilku krokow w pozycji kucznej, to wszystko musi zachecac do poznania nowego swiata.
Poza tym, przemysl czy ta reakcja nie jest zwiazana np z uczuciem obrozy na szyi lub pociaganiem smyczy. To pewnie tez sa nowe doznania.