Proszę o pomoc mam 6mies. psa a nic prawie nie umie. A wszystko przez moich rodziców. Ja staram się uczyć psa, by nie skakał do stołu, na ludzi, przychodzenia na zawołlanie, staram się im tłumaczyć by nie karmili psa przy jedzeniu, nie pozwalali na siebie skakać i nie głaskali go jak skacze, a co najwazniejsze nie bili go jak się go woła gdy nie chce przyjść. Ale do nich nic nie dociera...Ja naprawde nie wiem juz co mam robić, zawsze chciałam mieć dobrze ułozonego, grrzecznego i posłusznego psa,ale sama nic nie zdziałam ,gdy inni domownicy nie będą stosowali się do zaleceń....Boję sie ze złe nawyki które nabierze teraz w dzieciństwie pozostaną juz nie odwracalne...Co mogę jeszcze zrobić ?? Czy jeśli tylko ja bedę uczyła go posłuszeństwa coś zdzialam...?? Wspominałam im tez o szkoleniu,ale praktycznie mnie wyśmiali podając za argument ze to i tak nic nie da....Jestem juz załamana.... :(