no nie wiem, ale moja Lady jak zawyje to normalnie boki zrywac :lol: Tak to prześmiesznie brzmi, jakby chciała a nie mogła, a zachrypła przy tym jakby hmmmm no nie wiem popijała i popalała od dzieciństwa???? Kiedyś gdzieś czytałam, że husky to zachrypły pies pólnocy :) U Lady się sprawdza, u Wegi niezbyt, bo nie chce się jej wyć i wydobywać jakichkolwiek dźwięków, no chyba że coś ciekawego do zjedzonka jest na stole i ona tak błagalnie prosi pomrukując, albo jak idzie do weta = błagalne spojrzenie, wycofka i pomrukiwanie w stylu :JA NIE CHCE