-
Posts
32 -
Joined
-
Last visited
Contact Methods
-
WWW
http://
kania's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Katerinas- Gruczoły były sprawdzane i lekarz stwierdził w nich też grzyba. Nic więcej. Poza tym maleństwo ma objawy grzybicy także na przednich łapkach, więc nie jest to raczej spowodowane gruczołami. Od jakiegoś czasu zostawiła [na szczęście] tyłek w spokoju, widać, że już jej tak nie swędzi; obecnie bardziej przeszkadza brzuszek. Do tej pory stosowałam głównie [prócz tabletek] szampon o właściwościach przeciwgrzybicznych i wydaje mi się, że COŚ się poprawia. Miejscami włoski zaczynają odrastać, ale wiem, że zanim wszystko wróci do normy minie dużo czasu. :( Zaraz lecę do apteki po ten Clotrimazolum. No i dostałam dziś wyniki badań krwi. Na szczęście wszystko w normie :) Dzięki wszystkim za rady :) Będę informować, jak idzie leczenie.
-
Tak, zeskrobina była brana. Tak w ogóle to zauważyłam, że po tym szamponie skóra robi się brązowa... Czy to normalne? Jutro jadę do weta na badanie krwi. Mam nadzieję, że co do tej niedoczynności się jednak mylił... :roll:
-
Mojej historii ciąg dalszy :( Jakiś czas temu trafiłam chyba do jednego z lepszych weterynarzy w okolicy [bo w końcu coś badał a nie tylko popatrzył i dał maść....]. I co się okazało- moje maleństwo ma grzybicę i podejrzenie niedoczynności tarczycy [jeszcze nie potwierdzone, bo badań krwi nie było]. I teraz mam takie pytanie: czy niedoczynność tarczycy można stwierdzić bez badań krwi?? Czy jej objawami może być wypadanie sierści, szczurzy ogon? I jeszcze jedno- maleństwo bierze teraz lek ketokonazol na grzybicę i myję ją szamponem [dermitol]. Efektów nie ma narazie jakiś szczególnych, to paskudztwo nadal się powiększa :cry: Znacie jakiś skuteczny środek na grzyba???
-
Do niedawna przez pewien czas jadła domowe jedzenie [przedtem bento kronen i nutra nuggets, ale musiałam zrezygnować, bo druga sunia to straszny niejadek i była chudziutka]. Teraz dostaje ACANE. Oczywiscie wszystko dla szczeniat. Na acane zmienilam juz w trakcie choroby.
-
eve66- rzeczywiście drapie się od dawna, ale tak ostre zakażenie widać od miesiąca. Niestety nikt nie brał zeskrobiny :-?
-
A, i nie mam żadnego remontu, podług nie myję ostrymi środkami, łazienka jest raczej zamknieta. Sunia śpi na zwykłym dywanie, piorę go płynami do dywanów i wykładzin. Jest często odkurzany.
-
Szczerze mówiąc wątpię, czy znajdę w okolicy psiego dermatologa. Mieszkam w Zakopanem, a takowy najbliżej jest zapewne dopiero w Krakowie... Ale rzeczywiście będę musiała jeździć tylko do jednego weta. Jeśli chodzi o tą maść dowymieniową, to jest laktacja MASTIJET FORT. Kiedy mój drugi pies miał coś za uchem, to pomogła nawet [zakażenie], ale w tej chwili gdybym chciała stosować to na Irdzie to poszłaby mi cała strzykawka na jeden raz chyba. Może to istotne: na tej zakażonej skórze widocznie wydziela się łój. W okolicach "placka", pod sierścią też jest i w tych miejscach wystarczy lekko pociągnąć za sierść i wychodzi.
-
Moja półroczna sunia husky już od dawna strasznie się drapała [szczególnie gryzła ogon], odrobaczałam ją, ale nie mijało. Stwierdziłam, że musi mieć jakieś uczulenie. Jednak dopiero po jakimś czasie zauważyłam, że na biodrach, w okolicy narządów płciowych i właśnie na ogonie ma zaczerwienioną skórę. Od tamtego momentu jest coraz gorzej, gdyż od gryzienia chyba się jej to zakaziło :( Do połowy ogon ma [b]wygryziony z sierści[/b], podobnie biodra. Wygląda to okropnie i zdaje się, że cały czas się powiększa. Jeżdżę z nią po weterynarzach, ale narazie żaden jej nie pomógł. No i każdy daje co innego- jeden zastrzyk, inny ECZEKAN [taki lek w postaci kostek cukru], jeszcze inny jakąś maść dowymieniową dla krów :roll: Czy mieliście taki przypadek? Jeśli to od jedzenia, to czy będę mogła podawać jej karmę dla psów z alergią [takie karmy są przeważnie dla psów dorosłych, więc nie wiem...]? BŁAGAM POMÓŻCIE!
-
Ja jestem w podobnej sytuacji jak Szamanka. Jeszcze przed psami miałam dwa koty: starszą kotkę i młodego kocura, którego kotka unikała [bo był na nią napalony i ciągle atakował ją z zaskoczenia :-? ]. Kiedy pojawiła się Granda, kotka przez pierwszy miesiąc przychodziła tylko na jedzenie. Ale jednocześnie wyrobiła sobie pozycję, bo Granda dostała kilka razy w nos. Natomiast Mefisto- kocur, stał się taką "lalką" szukającej rozpaczliwie towarzystwa suni. Kotka w końcu się oswoiła, kocur... poszedł sobie gdzieś... przychodził raz na 2 tygodnie ale już od 4 miesięcy go nie ma :( Teraz mam jeszcze drugą sunię, ale kotka szybciej się z nią oswoiła i jest dobrze :) Jednak na spoufałości nigdy nie będzie szans :wink:
-
Moja ma 11 m-cy i waży 18kg :roll: Chudzinka... :(
-
Moja Granda zawsze jadła mniej karmy niż było napisane i nie przejmowałam się tym. Tyle, że babcie cały czas widząc ja marudzą "a, jaka chudzinka, może jej coś ugotuję...". No i jest rzeczywiście chudziutka... szczególnie ostatnio... mimo że je chyba wystarczająco... ale może to wynik tego, że wygląda chudziej po wylince i zaczęła też trenować częściej... Jak obliczyć prawidłową wagę psa?
-
Mnie drugi haszczak [łakomy!] nie pomógł :(
-
Irda jest bardzo wylewna w uczuciach, to taki mały żywiołek :wink: W przeciwieństwie do Grandy szczeka. Wydawało mi się na początku, że może być zadziorna wobec innych psów, ale jak się okazało, większych się boi i czuje do nich respekt [narazie...]. Oczywiście uwielbia wszystko niszczyć a w lesie wynajdywać śmieci i uciekać z nimi przede mną... :-? A, i już widać [podczas treningów z Grandą] że woli uciekać niż gonić. Biegnie mi kawałek przed Grandzią i startuje mi ją :lol: W ogóle lubi już uciekać... Ale jeszcze nie wiem, co z nij wyrośnie :angel:
-
Ja również czekam na zdjęcia, bardzo mnie ciekawi, jak wygląda teraz braciszek mojej Irdy :) A Irda też zaczyna się zmnieniać; wcześniej była piaskowa, teraz wychodzi jej ciemny brąz :lol:
-
Wiolunia86, czytaj częściej dogomanię, bo Twoje wypowiedzi są wręcz karykaturalne :roll: Tylko miej otwarty umysł i dopuść do siebie czasem myśl, że możesz nie mieć racji. Niestety, z tego co piszesz, zostałaś oszukana...