:snipersm:
Od miesiaca mam małego owczarka środkowo-azjatyckiego. Jest naprawde cudowny, ale...sterroryzował całą moja rodzinę. Jeszcze tylko ja się dzielnie trzymam. Nie chce chodzic na spacery. po prostu rozwala się na środku ulicy i żadna siłą nie da sie go ruszyć. Ale i tak najgorsze jest to, że ma ,,dziwne fazy". Jest ok. i nagle zaczyna warczeć, obszczekiwać domowników. Karcenie go za pomoca głosu czy przygniatania do ziemi powoduje skutek odwrotny do zamierzonego. Zaczyna gryźć ubranie a potem ręce nogi, szarpie za włosy. Nie wiem co mam robic. Mój brat placze i nie chce się do niego zbliżać, nikt nie chce się do niego zbliżać. Oprócz mnie... Pomóżcie co mam robić. Czytałam duuzo książek na temat szczeniaków, żadne metody nie skutkują :cry: