-
Posts
661 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ursus
-
Pomocy!!! Może ktos się z czymś takim już spotkał u psa???
ursus replied to Wiki's topic in Wychowanie
Stany lekowe to nie koniecznie strach przed strzałem....... to moze być tak samo początek ślepoty, głuchoty czy nawet innych paskudnych dolegliwości. Tu KONIECZNIE trzeba do WETA !! -
Ano dokładnie tak!! Czyli płaciłaś za miniaturkę a masz dużo droższego ,bo króliczego jamnika!! Biorąc pod uwagę, że miniatura ma obwód klatki piersiowej 35-30cm (w/g wzorca+- 2cm) a króliczy ma poniżej 30cm obwodu, to wszystko to co "na pograniczu" to w sumie moze dawać i miniaturki i królicze. Sama mam 2 suki o obwodzie 31cm, czyli duży króliczy lub bardzo mała miniaturka. Były wystawiane jako miniaturki. Wyznaję zasadę,że wolę 100% miniaturę niż szemranego królika. Jamnik króliczy ,czyli taki który mieści się bez problemu w norce dzikiego królika i potrafi go wypłoszyć z tamtądi nigdzie nie zaklinować się przy tym to naprawdę super egzemplarz!! Wzorzec przewiduje w obie strony 2cm dopuszczelnego błędu, ale......... Matka Gravinia Gracja Sznuki jest Championką Polski, ma 2xres.CACIB, brąz z Wystawy Europejskiej i po 4 porodach nadal ma w obwodzie 31cm. Jej córka NAMIRA NETIA Sznuki jest Młodzieżowym Championem Polski, 1x BOB i po dzieciach nadal ma 31cm. Syn Namiry natomiast mając 10 miesięcy miał obwód 28cm i to jest mały problemik.........czekamy co wyrośnie........ Ja mam krótkowłose, a jakiego planujesz basaga??
-
TO NIE bYŁO PRZEJEZYCZENIE z Twojej strony !! Pytanie bardzo na miejscu, bo to naprawdę trudno przewidzieć i: 1. teoretycznie powinien iść tak jak w metryce pisze... 2. ponieważ jest dopuszczalne krycie między miniaturą a króliczym a w metryce piszesię wielkość wiekszego czyli miniatura w tym wypadku, to trudno powiedzieć jak to bedzie po 15-tu miesiącach życia. 3. Z powodów powyższych KLUB ustalił na ostatnim zjeździe co następuje: a) jeśli rejestrujemy jamnika w Oddziale, to nadają numer rejestru, ale metryka czeka na decyzję właściciela w Oddziale i narazie nie jest odsyłana do Zarządu Głównego b) jamnik na ryzyko właściciela zgłasza go jako królika lub miniaturę w kl.młodzieży c) jeśli niema uwag ze strony sędziów, to jest OK i w wieku 15-tu miesięcy na prośbę właściciela sędzia (klasy międzynarodowej) pisze w karcie oceny że króliczy lub,że miniatura i z kopią tej karyt oceny wysyła się dopiero metrykę do ZG. Trochę to może skomplikowane, ale tak jest. Jeśli jamnik w wieku około 12 miesięcy ma obwód 30cm to moze okazać się miniaturowym. Podaj mi dokładnie po jakich rodzicach jamnik jest i kiedy się urodził, no i jaki ma obecnie obwód klatki piersiowej....... Wtedy będzie prościej. Jeśli ma wpisane ,że miniatura to mozna się tego trzymać i tak zgłaszać... A co na to hodowca?? Pytałaś??
-
Niby tak, ale mam też jego syna, myślę ,ze nie najgorszego i nim ktyłam jego ciotkę(siostrę matki) i czekam na rezultat. On jest z czekoladowej matki i jego ciotka jest po czekoladowym ojcu ,choć jest czarna podp...... to tez trochę eksperyment........
-
Dzidtka !! To znaczy ,ze moja hodowla do takich należy, bo kryję tym co pod ręką aby nie płacić za krycie i dojazd do reproduktora........ ja właśnie tak robię... i co ?? żle??
-
co do nowego szczeniaka to i owszem proponowałam, ale tę suke bez ząbka chciałam spowrotem i to za pół ceny odkupić ,ale słyszeć nie chcieli ani o innej ani o forsie. W szczeniakach była wystawiana i MIAŁA wszystkie zęby, wiem że oni mają też ON y i parę razy mieli starcie suk i jedna straciła część ogonka (jamnisia) a druga(ta ode mnie) miała pokiereszowany pysk...... czy jej brak zęba z tego wyniknął ?? była dziura jak stół ! napewno zdjęcie rtg pokazałoby czy w zębodole był ząb..?? no nie?? Co do wyboru hodowli to jeszcze się zastanów, bo nie tylko 2 istnieją w Polsce!! Jest ich więcej...... Co do tych wystaw i szumu wokół nich ,to my się tak wcale nie różnimy !! Jedna musi hodować i wystawiać ,aby druga mogła kupić z papierami szczeniaka !! Dzidtka hoduje, niewiem czy miała 4 mioty w sumie, ale GŁÓWNIE WYSTAWIA więc się nie dziwię ,ze woli z ładniejszym psem na ring wejść. To dla mnie logiczne, a że młoda i czasem ją poniesie to mnie nawet nie dziwi....... NIE MOGĄ BYĆ SAME CHAMPIONY W MIOCIE tak i my wszyscy mamy nieco inne spojżenie na te sprawy Zupełnie prywatnie to wiesz moze gdzie można zrobić uczciwe badanie w kierunku PRA??
-
Masz w sumie racje tak pół na pół. No bo tak na rozum biorąc, to czy komisja hodowlana ze Zwiazku miała realne szanse aby to u szczeniaka wykryć?? Popatrz na to poprostu od ich stony !! Wiem ,ze nie mieli żadnych szans!! Mnie też się trafiło,że sprzedałam komus sukę i przy drugich zębach nagle wyszło ,ze niema P3........ no i co ?? Czy ja jej ukradłam to P3?? przez ostatnie 15 lat urodziło się u mnie około 200 szczeniat i żednemu P3 nie brakowało........ mleczaki były OK, więc czy jestem w stanie odpowiadać za to ?? Nie sprzedałam komuś 7-mio tygodniowej suni jako gotową sztukę hodowlaną przecież, bo NIKT nie jest w stanie powiedzieć co wyrośnie z 7-mio tygodniowej szczeniaczki. Jak na swój wiek miała wszystko i to w super gatunku( grzbiet, kątowanie, mostek ,ogonek, ....) W sumie to za co jest w stanie hodowca odpowiadać???? Jeśli weżmie do hodowli psy z brakami w zębach ,to moze tak, ale jeśli rodzice i dziadkowie i przdziadkowie mają komplet uzębienia ,to jak ?? Tego się nawet nie przypuści !! Jak myślisz ?? Dzidtka napewno nie miała złych intencji....... może coś ją tam zraziło i "poniosła"...... niewiem. Moze coś wie i powiedziec nie moze wprost.... są sprawy o których się nie mówi nie mogąc udowodnić czegoś....... Wiem tylko ,że eksterierowo i psychicznie jej "dzieci" są OK ,bo kilka miałam okazję poznać........ jak u konkurencji, to niewiem i pisać o tym nie będę, bo tu nie miejsce na gdybanie........ Wracając do wad rozwojowych, to do jakiego stopnia REALNIE PATRZAC hodowca za nie odpowiada w momencie kiedy psy uzyte do hodowli takowych wad nie miały????
-
HEJ !! O co wy się u :evilbat: czorta bijecie ?? Czy to ważne czy ta hodowla jest lepsza czy tamta?? A wcale nie !! Ważne jest aby zakupiony psiak spełnił oczekiwania nabywcy !! Jeśli ktoś kupił sobie chore szczenię u którego ....."wyraźnie słyczać było szmery."...... i studiuje weterynarię i go to nie zastanowiło.............no to jego prywatna sprawa........ Jeśli hodowca ma to głęboko w ............no.......z tyły...... to już niezbyt ładnie. Dajcie sobie po melisie , prześpijcie się........ i może zamiast PON a z jakiejs super hodowli to może po JAMNIKA do mnie???? :lol: ZAPRASZAM SERDECZNIE !!! Ale ostrzegam, że za wady wewnętrzne rozwojowe odpowiedzialności nie biore !!
-
ADDA gdzie te papiery które miałaś mi przesłac??
-
ano to prawda,że kazdy ma być zadbany i kochany....mam w domu króliczą sunię inwalidkę ,miała wypadek w wieku 10-ciu tygodni........napadł ją wilko-podobny kundel i zrobił z niej szmate...... więcej miała uszkodzone niz całe.... ale to osobna historia. Co do tego ,że wszystkie mają być zadbane i kochane, to w skarbówce powiedziano mi :... skoro mam stare i nieproduktywne suki to czemu nie dam ich uśpić???... na co ja zapytałam faceta : z dzieci tez niema zysku i co pozabijać wszystkie??..... popatrzył na mnie jak na idiotkę........ ciekawe kto z nas dwojga był idiotą naprawde........
-
W tym wypadku prawa ekonomiczne sa bezlitosne również. Suka aby mieć szczenięta, to nie licząc wystaw i szczepień itp musi mieć 18 miesięcy skończone.....do hodowli może być użyta do końca roku w którym kończy 8 lat............a żyje dłużej !!!! Moja najstarsza w lutym skończy 14 lat i po 8-mym roku życia chce tak samo jeść, być szczepiona, zadbana, kochana, wesoła, ale tu nakład pracy zaczyna być większy, bo to emerytka ,która już niedowidzi, niedosłyszy, dbać trzeba bardziej niz o małe szczenię a i jeść wszystkiego nie może, bo może nie strawić........ Tak więc co niby zarobi za młodu, to pójdzie na emeryturę dla suki........ jeśli coś zostanie wogóle. Mam suke ,która ma po 1 lub 2 szczeniaczki i raz jej wyszło 4 !!! I kocham ją tak jak inne!! Muszę iśc do pracy aby jamniki miały co zjeść, bo róznie to bywa z hodowlą. Moja siostra ma sukę ,która miała raz małe, championka, potem przeżyła słynną powódź w opolskiem i od świństwa jakie było wtedy w wodzie więcej cieczki nie miała.........i gdzie tu zysk ??? Teraz na stare lata (8lat) miała dopiero cieczkę.......... Tak to z hodowlą juz jest.
-
jeśli już coś robić ......to robić dobrze !!! Jeśli byle jak, to lepiej sobie dać spokój od razu........ To jest moje zdanie. Jeśli popatrzeć na hodowlę od strony ekonomicznej, to zysku niema albo nawet się dokłada. Trzeba kupić dobrą sukę ,a to kosztuje... trzeba ją wyżywić , uczyć, wystawiać, to kosztuje dwa razy więcej niż sama suka.... trzeba jechać do psa i potem za krycie zapłacić, to też koszty....a urodzi się jedno maleństwo i............ następne może się urodzić za rok !! Z TYM SIĘ TRZEBA LICZYĆ !! Inna sprawa to czyste kalkulacje....... jeśli suke kupić to naprawde dobrą i pasującą do okolicznych dobrych psów, aby do krycia się nie wyrywać za granicę .... albo od razu mówimy ,że mamy robić coś SUPER ale wtedy trzeba patrzeć na to od innej strony, czyli ile mamy do tego dołożyc !!! Z hodowli NIEMA ZYSKÓW i należy się modlić czasem aby było z czego dołożyć do tego "INTERESU" !!! JEDYNE co jest , to SATYSFAKCJA jeśli zrobi się to dobrze i nasze załozenia nie wezmą "w łeb"... Niewiem czy to dość jesni przedstawiłam. Miłośnikom wystarcza merdanie psa, a ja chcę przedstawić trochę brutalnej prawdy do tego.
-
ŚWIĘTE SŁOWA !!! Na dobrą sprawę to robota przy tym taka sama a satysfakcja z rodowodowych niewspólmierna !!!!!!!! Tak samo dbać trzeba o sukę hodowlaną jak i o tę pokrytą "na lewo", szczenięta jedzą i rozrabiają tak samo ale co się z nimi stanie ??? Jak trafią do kogoś nieodpowiedniego to nawet udowodnić niema jak ,ze to pies z Twojej hodowli !!!! Niema tatuażu więc niczyj !! A tak w razie czego możesz dojść swoich praw jeśli opiekun koaże się nieodpowiedzialny i nawet do sądu iść możesz bo jest oznakowany!!
-
jak się ma ładny egzemplarz ,to z czasem myśli się o następcy, równie lub jeszcze ładniejszym....... w sklepie nie kupuje wiec pozostało jedno !! Pokryć suke. Bez krycia nie będzie szczeniat !! NO NIE?? no i tak dalej...i mam małą hodowlę.... suka jest hodowlana do końca roku w którym kończy 8 lat, ale takiej starej suki na pierwszy poród nie polecam nikomu, więc kryje się np. raz i sprzedaje i jak jest starsza to kryje się aby coś zostawić. A że nie zostawia się raczej całego miotu , to resztę się sprzedaje..... tak to jest czasem, nie zawsze, tak było u mnie, a żeby była suka hodowlana to na wystawy trzeba było jechać..........no i skoro dawali medale to jak było nie jechać na następną i następną .......i tak bywało w porywach do 25 wystaw rocznie !!! Niewiem jak inni, ja mogę tylko za siebie....a co wystawa to znajome psiaki i znajomi ludzie i jest SWIETNIE :D
-
jeśli ktoś zapisuje się do Związku wpłaca WPISOWE jako nowy członek + składka członkowska 44zł napewno..... do tego jeśli chodzi o rejestrację psa to podobnie jak wpisowe ustala Zarząd Oddziału kwotę i moze to być różnie. W Oddziale moim za rejestracje psa jest 6zł a za rejestracje psa hodowlanego nic nie płaci się........... najlepiej rejestrować od nowego roku, bo ten rok się kończy a składkę zapłacić lepiej za nowy cały rok.... Ze soba zabrać trzeba RODOWÓD psa, DOWÓD OSOBISTY, UMOWĘ KUPNA PSA !!!(WAZNE) aby nie było niedomówień( że kradziony np.) Pies musi być wpierw wyrejestrowany z poprzedniego Oddziału gdzie był rejestrowany dotychczas.........
-
Koleżanka czekała na interchampionat pomeraniana 2 lata !!! :evil:
-
przeczytałam wszystkie wasze posty i........... prawdę mówiąc to z jamniczymi kręgosłupami jest nadal wielką niewiadomą i gdyby ktoś znalazł przyczynę dyskopatii i jamoli to by nagrodę Nobla dostal...... Ja mam jamole od 1988 , czyli trochę czasu już i doczekaliśmy momentu kiedy pra-pra-wnuki naszej najstarszej "poszły w świat" ..........a mieszkam na 3-cim piętrze bez windy.......... .Nasza najstarsza w lutym skończy 14 lat i ma się dobrze........ nigdy nie miałam z kręgosłupami problemów. Jedyny wyjątek był parę lat temu, kiedy owczarkopodobny pies napadł na moją DALIĘ i połamał jej kręgosłup...... ZABIŁ MI SZCZENNĄ SUKĘ sk........wiel jeden i z właścicielem uciekł. Podobno był poszczuty w krzaki za kotem ale go nie znalazł....doleciał do końca bloku i przed klatka schodową dopadł moją sukę........ tego nie dało się leczyć niestety........ :cry: :bigcry: Tak więc nie schody a idiota właściciel owczarka okazał się przyczyną śmierci suni.............
-
adda!!! Gdzie te rodowody ?? :evil: Miałaś wysłać ...........i nic nie dotarło.......... znam leosie nie od dziś i mam w leosiach koleżankę........ ona ma teraz miot złożony z 17-tu sztuk !! WSZYSTKIE ODCHOWANE !! zdrowe i żwawe miśki..... dawaj te papierzyska i zobaczymy ......... pocisnę ,że z teko miotu biore suke i co mi powiedzą..... najwięcej plotek się wtedy sypie..... ale będzie ubaw !!! :lol: :lol:
-
addajeśli masz wątpliwości to prześlij mi rodowody meilem ..... zobaczymy co to za pokrewieństwo......... robiłam już parę ciekawych kryć w pokrewieństwie i narazie wychodziło super!! ale ....... trzeba to pooglądać ze wszystkich stron. Ja psa dla suki wybieram około roku przed kryciem i robię wywiad "w terenie".
-
a kto był na rottweilerach ??? słyszałam poza ringiem ,że pies bez jądra z doskonałą oceną zszedł.......... no cóż........... to już nie ten Poznań który pamiętam sprzed lat................
-
mausa dostałam goły numerek i kartonik na katalog, wiem ,ze pawilon 25 , to ten wielki gmach , niewiem jaki ring, ale u Siejkowskiego... dzwoniłaś tam aby sprawdzić czy jesteś w katalogu ??
-
mausa !! Przelew z Oddziału poszedł do Poznania 18.09.2003r !! Nie uwierze ,że to nie doszło !! Do zobaczenia na miejscu..... mam numer startowy (przyszedł wczoraj priorytetem) 2127......
-
Witaj mausa!! Jedziesz do Poznania ?? Tam to bym należeć nie chciała........ zgłosiłam psa przez nasz Oddział 2.09.2003r i opłaciłam, przelew z O/Zabrze poszedł do Poznania 18.09.2003 i czekałam na potwierdzenie......... w końcu zadzwoniłam i dowiedziałam się ,że MAM NIE OPŁACONE zgłoszenie !!! Takiego bałaganu to nigdzie nie widziałam !! I co ?? Jedziecie do Poznania ??
-
Należę do Oddziału w Zabrzu od 1987 roku. Niewiem wprawdzie ile kosztuje metryka, ale cenę ustala ZG ale tatuaż w Oddziale w Zabrzu kosztuje 8zł !! Jesli ktoś mieszka blisko ,to moze tatuowanie zrobić w O/Zabrze a u siebie tylko metryki opłacić i reszte. Trzeba tylko pobrać numery jakie mają być zrobione i w Zabrzu sprawdzić czy daną literkę mają( co drugi Oddział ma inną)....... regulamin mówi tylko,że szczenięta mają być zatatuowane najpóźniej w dniu kontroli miotu !! Pozdrawiam
-
Słyszałam o nieczytelnych tatuażach u psów, widziałam kilka(nie napiszę skąd były) i prawdę mówiąc nikt się nie podejmie znakowania dużego juz psa, bo mógłby źle skończyć taki ktoś. W Oddziale powinni zrobić adnotację w rodowodzie psa o tym ,że numer jest słabo widoczny lub nie czytelny. Im grubsze uch tym słabiej czytelny numer. Tak już jest niestety. Większość numerów poprostu blaknie z czasem ,ale na "mokro" na wygolonym uchu , da się odczytać. Co do numeracji samej w sobie to zgodnie z REGULAMINEM jest to literka duza i 3 cyfry(nie inaczej) ,zawsze 3 cyfry i literka. Literka jest przed ,lub za cyframi. Zależy który Oddział robił tatuaż.Jeśli ktoś znalazł psa z tatuażem, to powinien zgłosić to w najbliższym Oddziale ZKwP i znajdzie się właściciela. Robiłam to wielokrotnie i narazie w 100% udało się !! Jeśli jest problem wystarczy nawet meila wysłać do mnie i coś wymyślimy.........spoko!!