Moja sunia ma 5 miechów ale już dość ładnie na smychy chodzi :)
Jednek miałam podobny problem
Liwia nie chciała iść,jak jej zapinałam smycz to dostawała szału...
Wtedy brałam ją na ręce bo już nie miałam siły się z nią szamotać.
I myślę, że to było złe. W końcu postanowiłam zabreć się za naukę i skończyło się noszenie 8)
Zachęcałam psinę jak mogłam do tego dy choć kawałeczek poszła zapięta na smyczy.
Pomogła mi moja koleżanka-ona prowadziła ją a stałam dalej ze smakołykiem i wołałam psiaka.
Na Liwie znalazłam też taki sposób, że dawałam jaj coś do pyska, np. zabaweczke, patyk, psie ciasteczko. Kiedy miała to w mordce zapinałam smycz i szłam. Sunia musiała ze mną iść, a że miała pełny pyszczek nie mogła gryźć smyczy :)
Jak ładnie szła na smyczy to jej o tym mówiłam no i nagradzałam oczywiście.
Nauka trochę trwała, ale cierpliwość popłaca.
Na pewno niedługo psiak polubi smycz i problem zniknie :)
życze powodzenia :)
i pozdrawiam serdecznie
Aldith i Liwia