Parysio
Members-
Posts
107 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Parysio
-
[quote name='Pani Profesor']dzięki za info :loveu: zaryzykowałam z wieprzowiną - kupiłam świńską nogę :diabloti: taką wiecie, 'od kostki w dół', z paluchami, zamroziłam i jutro rozmrożę i dam królewnie - zeżreć zeżre, zobaczymy jak się przyjmie ;)[/QUOTE] Też zaryzykowałem pewnego dnia i kupiłem taką właśnie. Skórę jakoś rozgryzły, kości trochę zgryzły a resztę zostawiły :) Możecie rzucić okiem czy jest już lepiej z menu? jeszcze coś na pewno do poprawki będzie ale o dobór składników mi chodzi :) [LIST=1] [*][SIZE=3]Udko z kurczaka 300g + 200g żołądków[/SIZE] [*][SIZE=3]Mintaj 250-300g + 200-250g papki warzywnej[/SIZE] [*][SIZE=3]Okrawki wołowe 250-300g + 250g ogonu wieprzowego[/SIZE] [*][SIZE=3]Udko z kurczaka 250-300g + twaróg 125g + jajko + olej[/SIZE] [*][SIZE=3]Szyja indycza 300g + 200g papki warzywnej + 100g wątróbki[/SIZE] [*][SIZE=3]Kości schabowe 250-300g + mięso drobiowe[/SIZE] [*][SIZE=3]Szyja indycza 300g + płucka wieprzowe 200-250g[/SIZE] [/LIST] [SIZE=3] Do tego mam do dyspozycji szprotki wędzone ale to jako przysmak :) Nabiał ze względu na ich fioła na punkcie twarogu i kefiru :)[/SIZE]
-
[quote name='Niszka8']Witam wszystkich na forum! Od dłuższego czasu planuję przygarnięcie psa i generalnie skłaniam się ku adopcji szczeniaka. Chciałam jakiegoś pieska w typie owczarka niemieckiego. Przeglądając różne strony internetowe trafiłam na ogłoszenie w którym do adopcji są szczeniaki po matce owczarku belgijskim (ojciec też prawdopodobnie OB). Generalnie mogą one przebywać w domu tymczasowym do 8 tyg życia a potem prawdopodobnie trafią do schroniska. Poczytałam trochę o owczarkach belgijskich i muszę przyznać, że zakochałam się w tej rasie i teraz mam poważny dylemat, czy adoptować pieska, czy kupić ze sprawdzonej hodowli. Tyle się mówi teraz o pseudohodowlach i o defektach szczeniaków z takich źródeł, że naszły mnie wątpliwości, bo jakby nie patrzeć te szczeniaki do oddania też nie wiadomo jakie cechy i choroby mogły odziedziczyć po swoich rodzicach. Mam nadzieję, że ktoś mi pomoże, bo nie wiem co mam robić...[/QUOTE] To będzie Twój pierwszy piesek którego miałabyś samodzielnie wychowywać? Zależy jakie Belgijskie bo wyróżniamy 4 rodzaje OB. Skoro czytałaś o tej rasie to powinnaś wiedzieć o ich chorobach genetycznych. Owczarki belgijskie są z reguły zdrowe. Możesz przecież oglądnąć rodziców szczeniaków. Z cechami można sobie odpowiednio poradzić, zaczynająć od wczesnej socjalizacji. Szczeniak z takiego żródla wcale nie musi być gorszy od tych hodowlanych. Dzisiaj co do lini hodowcy mają różne dziwne pomysły, także wiesz... Jeżeli z rodzicami jest okej to brałbym mimo wszystko szczeniaka z adopcji.
-
Bez względu na to co tam jest napisane i tak tego nie zobaczę, bo jesteś przeze mnie ignorowanym użytkownikiem. Sorry ale nie będę rozmawiał z kimś na tyle mało inteligentnym, kto wyzywa drugą osobę od debili i nie potrafi przyjąc krytyki. Ja już zakonczyłem temat i zastanów się na drugi raz co i do kogo piszesz.
-
[quote name='isabelle301'] ps. Czy tylko ja mam wrazenie że parysio to jakis debil?[/QUOTE] Właśnie pokazałaś jaką jesteś osobą i nie potrafisz dyskutować używając argumentów. Wyzywaj dalej, śmiało a porozmawiamy inaczej na innej drodze. Jeżeli nie dociera po łopatowemu to napisze tak: [B]Kodeks karny: Art. 216. § 1. Kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności. § 2. Kto znieważa inną osobę za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku[/B]. To forum to przekaz publiczny, więc ogarnij się prosze Cię bo nie jesteś taka anonimowa jak Ci się wydaję. Bardzo latwo znaleźć adres IP i namierzyć daną osobę, razem z danymi osobowymi.
-
[quote name='isabelle301']Twoje posty za to nadaja się do wrzucenia na BS - na watek przesmiewczy...[/QUOTE] Najpierw narzucasz mi pewne sprawy, potem oburzasz się że nie przeczytałem tematu o wieprzowinie i nie skorzystałem z Twoich "mądrości" Potem piszesz że to Ty uświadomiłaś mnie odnośnie tematu wieprzowiny i jej zakażenia wirusem aujeszkyego. Jeżeli nie skorzystałem z Twojego linku to w jaki sposób miałaś mnie uświadomić? Czytając wszystkie Twoje posty, wychodzę z założenia że jesteś niezwykle zarozumiałą osobą, która nic w życiu nie osiągneła i teraz próbuje na forum publicznym (anonimowo) narzucić komuś swoje zdanie i za wszelką cenę komuś ubliżać, jeżeli tylko ktoś odważy się sprzeciwić i nie posłuchać Twoich racji. A pozwolę sobie tak twierdzić bo wychwalasz pod niebiosa BŚ i dogomaniaków masz za osłów, którzy nawet za 1000 lat nie dojdą do 1/4 wiedzy, którą ludzie posiadają na tamtym forum - To Twoje słowa. Kolejna sprawa to ten temat o nabiale. Może powtarzam to w kółko ale denerwuje mnie fakt że nikt nawet nie zapytał po co ten nabiał w diecie, tylko od razu zarzucono mi złą dietę bo muszę wspomagać się kefirem na poślizg. Moje psy są aktywne bo spędzają na polu jakieś 2-3 godziny dziennie. W tym godzinę, dwie czasami biegają luzem bo na to są nastawione. Kolejna sprawa to kości drobiowe w Moim menu. A czy ja napisałem że rzucam zawsze kości drobiowe? nawet nikt nie zapytał czy może obieram mięso, czy rzucam kości mięsne a może jeszcze lepiej same kości. ! Dostały nogi wieprzowe, obgryzły mięso, trochę kości a reszte zostawiły. Denerwuje mnie po prostu fakt że na tym forum za wszelką cenę niektórzy ludzie chcą pokazać jacy to Oni mądrzy nie są i chcą na siłę udowodnić światu jak to piesek zdrowo się nie odżywia. Jeżeli ktoś tylko myśli inaczej, to trzeba go zmieszać z błotem i przypiąć łatkę ciemniaka. Jednemu podejdzie to a drugiemu sama cielęcina/baranina. To jest kwestia indywidualna. Nie będę się rozpisywał i nie będę cytował wszystkich Twoich postów bo mi się po prostu nie chcę. Wolę cieszyć się ładną pogodą i popracować z psami na świeżym powietrzu niż siać ferment na internecie, tak jak Ty [B]isabelle[/B]. Jak na razie to tylko widzę czystą teorię, rodem skopiowaną z innych for internetowych. Chciałbym natomiast to zobaczyć w praktyce jak tak zdrowo odżywiasz swojego pieska i stosujesz się do tego co sama wypisujesz a chyba nie do końca wierzysz... Teraz na poważnie. Dlatego żeby nie zaśmiecać forum takimi głupotami jakie wyczytałem w Twoich postach na temat Mojej osoby, pozwolę sobię po prostu kliknąć opcję "ignoruj użytkownika" i tak właśnie zlewać Twoje posty. Nic nie wnoszące. Ciekaw jestem czy tylko na forum potrafisz tak szczekać, chętnie podyskutowałbym z Tobą w 4 oczy i uwierz mi że nasza dyskusja wyglądała by zupełnie inaczej, bo nie cierpie napinki w internecie. Acha... a głośno szczekać tylko to może sobie Twój [B]pimpek[/B].
-
[quote name='isabelle301']Jak juz raz tutaj powiedzianła Motyleq - jeżeli sie powołujesz na autorytet w danej dziedzinie - to chociaz sprawdź z grubsza jakie głosi on założenia i poglady. Bo póki co szczekasz głosno jak mały upierdliwiec, wymandrzasz się w temacie w którym nawet wiedzy nie liznąłes i wiesz lepiej co autor miał na mysli nawet przed przeczytaniem tego co napisał. [/QUOTE] Ty dziadnełaś od razu cały palec, nie liżąc :D Skończ waść... Nie będę znizał się do tego poziomu bo szkoda klawiatury, na prawdę. Jedyną osobą która się wymądrza w tym temacie to jesteś właśnie Ty sama. Od wieprzowiny się zaczeło bo nie czytałem i podaję swoim to jestem be. Potem nabiał bo to nie BARF ahahah :D potem zarzucenie mi że nie mogą się załatwić to kefir w diecie musi być. :D Weź na prawdę zakończ już tą dyskusję bo chyba wydrukuję sobie Twoje posty i wrzucę na forum prawne Naszej kancelarii w dziale kabaret miesiąca :D
-
[quote name='isabelle301'] Taki ogrom wiedzy jaki jest na BS nie jest spotykany chyba nigdzie na świecie a dogo nawet za 1000 lat nie osiągnie bodaj 1/4 tego poziomu. [/QUOTE] Oczywiście. W pełni się zgadzam. Nawet sam dr Ian Billinghurst, twórca diety, nie ma o niej takiej wiedzy jaka jest na BŚ. A tak na serio to po co tutaj się wypowiadasz skoro chcwalisz pod niebiosa Barfny świat i uważasz dogomaniaków za osłów barfowych? Uważasz że masz największą wiedzę i chcesz oświecić tępaków?:D I wszystko jasne :D bez odbioru :D [quote name='isabelle301'] Parysio - zwaracasz uwagę na czytanie uważne postów... zacznij wiec od siebie - to ode mnie dowiedziałes sie o ustawowym nakazie zwalczania wirusa wscieklizny rzekomej, o badaniach świń, o szczepionkach, o regionach wolnych i handlu z UE... Jedyne co zaznaczyłam - nie podajemy do jedzenia nóg wieprzowych - dokładnie z tego samego powodu co nogi wołowe, baranie czy jakiekolwiek inne - nie podajemy do jedzenia zadnemu psu kości nośnych (nogi, kregosłup, miednica, bark - zwierzat duzych i ciężkich) [/QUOTE] Prosze Cię nie rozśmieszaj mnie. Od Ciebie dowiedziałem się o nakazie zwalczania wirusa?:D haha więcej pokory już Ci pisałem bo wszystkie zasługi odnośnie wiedzy ludzkiej, przypisujesz wyłącznie sobie :D Wiesz jakie jest moje zdanie? nie widzisz niczego poza czubkiem Twojego nosa i oświece Cię... nie jest to Twoją zasługą bo mam kontakt z takimi producentami jak Matthias, Dobrowolscy, Smak Górno... Poczytaj o tych producentach wędlin najpierw a potem się wypowiadaj. A kontakty swoje nabyłem poprzed swoją pracę zawodową. Więc zastanów się drugi raz zanim coś napiszesz i przypiszesz sobie całą wiedzę ludzką :D Dla mnie to jest komiczne po prostu co Ty tutaj wypisujesz :D
-
[quote name='89ola']a nie boicie się w przyszłości problemów zdrowotnych psa z powodu podawania zbyt dużej ilości kości, oraz uszkodzenie zębów (w przypadku mniejszych psów) podawaniem zbyt twardych kości? co do kefiru itp. jeżeli nie podawalibyście go załóżmy przez dwa tygodnie to mimo to pies był by w stanie zrobić normalną kupę?[/QUOTE] Gdybać to sobie można, nie ma co. Nie jest powiedziane że takowe wystąpią. Małym psom twardych kości bym nie podawał. 21 kg wg. Ciebie to mały pies? Oczywiście że byłby. Kefir Moje piją od 2-3 tygodni dopiero.
-
[quote name='evel']Filodendron, słuszna uwaga! Dardamell, byłam kiedyś przelotem na BŚ i uciekłam, bo mi nie leży ideologia powiedzmy. Nie lubię dopisywać górnolotnej filozofii bez potrzeby do prostych czynności, a tam niektórych już chyba nieco ponosi ;) Co do głodówki, kiedyś był mocny nacisk (nie pamiętam, czy akurat tam, czy tu, przyznaję), że tak trzeba, że trzeba karmić co 20-ileś tam godzin, ktoś nawet pisał, że co któreś karmienie mu wypada w środku nocy czy nad ranem, co dla mnie zdawało się absurdalne, więc po prostu przeczytałam, zrobiłam wielkie oczy i stwierdziłam, że nie ma opcji, bo mi psy chatę zarzygają, a zresztą nie mam ochoty wstawać o 3 w nocy psy karmić, bo "tak zalecają". Zresztą już doszliśmy do wspaniałego wniosku - każdy psa karmi jak uważa, przy czym ja nie twierdzę, że karmię psy idealnie czy ściśle według zaleceń kogoś tam - karmię tak, jak uważam za słuszne przez pryzmat potrzeb moich psów. Ja, Magdabroy, Hecia i jeszcze kilka innych osób karmimy psy tak a nie inaczej, psom służy, mają dobre wyniki badań, więc widać psom pasuje. A że nie pasuje to forumowiczom - trudno, jakoś można z tym żyć :) Przez Was śniło mi się dziś, że biegam po mieście i szukam okrawków wołowych :evil_lol:[/QUOTE] Akurat karmienie psa o nocnych godzinach jest dla mnie głupotą bo Moje psy jedzą o takich godzinach żeby trafić z kupą na spacerze. Jedzą rano ok 9 i wieczorem ok 8 i jest wszystko okej a rano wychodzą o 7, potem o 13-14, później to już różnie bywa. Należy karmić psa tak jak napisałaś, z głową i tak aby Twojemu pupilowi było dobrze z tym. Dla mnie noc to pora do regeneracji i odpoczynku a nie do zapychania się. Najpóźniej zdarza mi się dać im jeść przed 22 ale rano jest wszystko okej. Żadnych zanieczyszczeń w domu :D Ja np. zostałem zaatakowany bo miałem nabiał w menu typu: twaróg, kefir etc... Ja nie podaję nabiału bo Moje mają problem z wypróźnieniem się i nie jest problemem ich dieta ale podaję nabiał właśnie bo one go uwielbiają. Nie napisałem że jest on na poślizg a zarzucono mi złą dietę i podpieranie się nabiałem... Po 2-3 godzinnym spacerze w upalne dni, po 2 godzinach po powrocie właśnie im podaję kefir. Nie ma co wariować na punkcie tej diety i latać z wagą aptekarską ale karmić należy z głową a nie że nabiał be, wieprzowina be itp. Moim to służy i jest ok
-
[quote name='Dardamell']Evel, ja Ciebie zawsze uważałam za rozgarniętą osobę, i jakoś ten cytat mi do Ciebie nie pasuje. Byłaś kiedyś na barfnym świecie? No raczej nie byłaś. Większość psiarz to "co do grama" robi na zasadzie "jak się urąbie tak pies dostaje - raz mniej raz więcej". I nie, nikt nie każe robić psom głodówek. Wręcz przeciwnie.[/QUOTE] Aż z ciekawości zaglądnąłem na barfny świat i potwierdzam słowy powyżej. Spotkalem się wiele razy z tym że nikt nie używa wagi aptekarskiej tam a już na pewno nie znalazłem niczego co by mówiło o tej przymusowej głodówce :)
-
Właśnie dzisiaj będę im dawał żołądki to spróbuję :)
-
[quote name='motyleqq'] Parysek, pytałeś jeszcze o te gotowane podroby. ja bym zrobiła tak, że stopniowo zmniejszałabym czas gotowania i w ten sposób nauczyła psy jeść surowe :) ja zauważyłam że psy całkiem często nie lubią wątróbki, nerek.[/QUOTE] ooo właśnie motylqq, widzę że śledzisz na bierząco Moje posty :) ehehe spróbuję przestawić je na surowe. Wątróbkę gotuję dosłownie chwilkę aż zszarzeje. W sumię to tylko podgotowuję podroby ale jak mięcho surowe to i podroby chciałbym podawać jednak w postaci surowej :) Wątróbka jak wątróbka ale one ogólnie nie chcą surowych podrobów, tylko kręcą nosem i odchodzą :D
-
Ja tylko powiedziałem że nie przeczytałem artykułu i właśnie później zostałem za to zaatakowany postem isabelle. Że wydziwiam że marudzę, że najlepiej żeby ktoś za mnie zrobił jadłospis, zakupy w sklepie i jeszcze podzielił porcję. Poszło o to że nie chciałem czytać o wieprzowinie. Pytam po co ja mam czytać? skoro Moje psy ją jedzą i nie widzę nic złego w tym jako urozmaicenie diety skoro świetnie prosperuje ich układ pokarmowy. Ile ludzi tyle opini na temat wieprzowiny tak samo jak i diety BARF. Tak jak już pisałem wcześniej, na wściekliznę rzekomą najbardziej narażone są móżdzki wieprzowe. Moje oba psy w sumie świetnie przyswajają wieprzowinę i nie wiem po co ta afera odnośnie tego mięsa w ich menu :)
-
[quote name='89ola']istnieje racjonalne wytłumaczenie podawania psom m.in. alg, drożdży, krwi a jakie jest wytłumaczenie podawania białego sera i jogurtu? bo bez niego pies nigdy sie nie wypróżni kiedy jego dieta to praktycznie same mięsne kości? to tak na chłopski rozum. nie czytałam postów może za dokładnie ale nikt nie mówi o nie podawaniu wieprzowiny w ogóle ale o to by kości tego zwierza dostosować do wielkości psa.[/QUOTE] Jakoś czytałem wiele jadłospisó tutaj na dogomani i chcoiażby Martens podaje i nie tylko, jest wiele osób które podają nabiał. Mój pies waży 21 kg i ma 49 cm w kłębie i sobie radzi z kośćmi wieprzowymi. Podawałem i będę podawał. A zostałem zaatakowany za to że nie chciałem przeczytać artykułu nt. wieprzowiny. Na pewno tych teardych kości nie dawałbym psom małym. Jedynie [B]motyleqq[/B] dobrze napisała konkretnie o wieprzowinie i podrobach. Dziękuje za odpowiedź :) Koniec kropka.
-
Moja po sterylce też tak się zachowywała tylko że w stosunku do nogi :)
- 2 replies
-
- kopulacja z nogą
- kopulacja z ramieniem
- (and 3 more)
-
[quote name='isabelle301']A widzisz... nie czytałes ale wiesz... a ten akurat materiał powstał na podstawie opraciować naukowych a nie własnych obserwacji i tego co ludzie gadają... no ale to trzeba przeczytac. Znacznie lepiej wydziwiac, miec pretensje, krytykować, atakowac i żądać aby KTOS za ciebie stworzył jadłospis, a najlepiej aby ten ktos jeszcze poszedł do sklepu - zrobił zakupy, poporcjował i wsadził do zamrazarki. Moja odpowiedź - radź sobie sam, karm se jak chcesz, rób jak uważasz za stosowne. Nie wiem tylko po cholerę tutaj zadajesz pytania...[/QUOTE] Weź Ty się opamiętaj i zacznij mieć więcej szacunku do ludzi bo nie wiesz kto siedzi po drugiej stronie monitora i ile mam lat. Wrzuciłem jadłospis i miałem poprawić co nieco i dołożyłem do niego wieprzowinę i jeszcze jeden rodzaj mięsa. A gdzie wydziwiam i mam pretensje? napisałem co myślę o wieprzowinie i tyle. Słucham ludzi akurat i czytam. Naukowo udowodnione jest to też że w kościach znajduje się za mało wirusa żeby był zaraźliwy nawet dla psów. Kogo ja atakuje przepraszam bardzo? oburzyłaś się że nie czytałem tego arykułu jakich miliony znajdują się w necie. Ja biorę to czego mogę dotknąć lub widzę na oczy, czyt. nie sugeruje się artykułami bo ich sporo przeczytałem w swoim życiu i każdy mówi co innego na temat barfa, kości etc. A kto Ci karze stwarzać za mnie jadłospis? wyjdź ze swoim psem na spacer i spuść trochę powietrza bo spinasz się jak by nie wiem co. Może bole Cię to że nikt nie kupuje tutaj Twojej "racji" i Twoich "mądrości" . Nie przemawia to do mnie i tyle. Nigdy nie wierzę na słowo w artykuły pisane ! Wolę zobaczyć i uwierzyć. Jakoś ludzie dają wieprzowiną psom od lat i nigdy nic się nie działo. Znam 4 przypadki psów które były karmione wieprzowiną. Zaczynająć od jamnika a kończąć na Cane Corso i wyniki krwi były rewelacyjne. Nikt Ci nie karze iść do sklepu i robić mi zakupów i porcjonować. Ba nawet nie dałbym Ci porcjować jedzenia bo nawet nie masz pojęcia o ich sposobie żywienia. Więcej pokory i więcej kultury z Twojej strony bym raczej widział. Nie pisze się "se" tylko "sobie" a pytania mogę zadawać jakie mi się żywnie podoba i nikt Ci nie karze na nie odpowiadać, ba, nawet byłbym zaszczycony gdybyś nie odpowiadała na Moje pytania takimi bajkami na temat wieprzowiny. Forum to miejsce publicznie i wielkie gie Ci do tego co ja tutaj piszę i po co to robie. Widzę że masz problem bo nie zgodziłem się co do tych bajeczek na temat wieprzowiny i sama mnie atakujesz właśnie z tego powodu. Człowiek charakterny i dobry przywódca stada to taki który ma swoje zdanie w życiu i każdy może wypowiedzieć się na dany temat. Jeżeli Ci się nie podoba to zmień dilera, nie czytaj albo opuść to forum. Bo w każdym poście tylko widzę że się wymądrzasz i na kilometr pachnie to czystą teorią. Sorry ale Twoje posty są tak sztucznie że nie boje się stwierdzić że kopiowane z innych for nt. żywienia. Nie pozdrawiam [B]I nie kreuj siebie na taką osobę do której każdy wali tylko żebyś stworzyła jadłospis, bo za taką się uważasz, że jesteś wielce zmęczona układaniem jadłospisów dla "osłów" którzy mają swoje zdanie[/B] :D [B]Obraza majestatu szlacheckiego bo nie przeczytałem artykułu nt. wieprzowiny - żenada :D Więcej pokory.[/B]
-
Artykułu w linku nie czytałem bo powołuje się na to co ludzie mówią i na własnych obserwacjach. Wszystkie mięso, czy tez podroby które jedzą Moje psy są zamrażane i leżą 1-2 dni.
-
[quote name='Pani Profesor']a ja mam pytanie - może od czapy, bo jestem laikiem w kwestii BARF-a, dopiero kilka miesięcy + jesteśmy w sferze testowania, co psu najbardziej pasuje - jak to jest z wieprzowiną? piszecie o świńskich ogonach, kolankach - ja czytałam, że psu wieprzowiny nie powinno się podawać ze względu na wściekliznę rzekomą (i ogólnie), czyżby te części były 'poza kategorią'? tzn. schabu dać nie można, a świński ogon jest już 'bezpieczny'? jak to jest? bo to by trochę urozmaiciło patrykową dietę, ale się naczytałam o złej świni i sama nie wiem..[/QUOTE] Obawa tyczy się podrobów wieprzowych a głównie te wścieklizna rzekoma dotyka móżdzek świński. Powiem Ci szczerze że rozmawiałem z pewnym hodowcą i on twierdzi że dotyka ona mózg świński i podroby. Ogon świński moje psy jadły gdzieś ok miesiąca temu i jest wszystko okej. Wczoraj dostały nogi wieprzowe i zjadły. Choroba ta objawia się intensywnym świadem gdzie zwierzę obgryza sobie łapy, dostaje napadów szału a po 24-36 godzinach zdycha niestety.
-
[quote name='isabelle301']Parysio - mam sąsiada - 60 lat i chodzi ciagle narabany jak świnia, łazi na czerwonym swietle i nic mu sie nie dzieje. czy to oznacza, że mam robić tak samo? Powtórze jeszcze raz - przeczytaj to co jest w pierwszym linku, powoli i uwaznie,. tam jest wyjasnione dlaczego nie podajemy psom kości nosnych z dużych zwierzat (wszystko powyżej iwcy dla psa 40kg, dla psa 20kg to co powyżej 3-4 miesięcznego koźlątka)[/QUOTE] To jest głupie zachowanie do naśladowania ale jeśli Moje psy już jadły i nic im nie było to nie widzę problemu. Tak samo głupim gadaniem jest powielanie takich plotek żeby nie podawać psom drobiowych kości - gotowanych owszem nie wolno ale nic poza tym.Także nie widzę nic głupiego w podawaniu kości wieprzowych Moim psom, jeszcze do tego gdy obgryzają mięso i kość zostawiły. Trzeba dawać mądrze a nie sztywno trzymać się tego co "mądrzy" mówią. Jeden Ci powie vet ze wieprzowiny zeby nie jadł a drugi powie że wolno. Tak samo od ziarenka karmy suchej może się zachłysnąć, to ktoś ma nie dawać karmy suchej jeśli mu tak wygodnie jest, bo kolega kolegi mojego kolegi miał psa i się poślizgnął na mydle. To jest obłęd jakis. Psy które żyły te 40-50 lat temu żyły i po 20 lat. Tak tak, żołądki się zmieniają pod presją lini hodowlanych itp. ale jakoś żołądek Rottka się nie zmienił pod względem jego koszernego żołądka, jeśli chodzi o czerwone mięso a głównie o wołowinę. Ja mam wielu sąsiadów którzy chodzą nachlani a sam tak nie robię bo wiem że to głupota przepijać swoje życie ale wieprzowe kości? ludzie dają i żyją psy. Wiele razy spotkałem się z wieprzowym menu na dogomani.
-
[quote name='motyleqq']w sumie to faktycznie raczej jesteśmy wyżsi od swoich psów, więc wszystko się zgadza :evil_lol: nie sądzę, że wychowanie psa na dobrego obywatela wymaga wiary w teorię dominacji :) a wręcz jestem tego pewna.[/QUOTE] Nie, nie. Nie chodziło mi o bezwzględne tarmoszenie za kark i inne metody, tylko raczej o dbanie o nsze psiaki tak jak to odbywało się kiedyś kiedyś tam. Moje psy wbiegają pierwsze po schodach a do klatki wchodzę pierwszy tylko po to żeby się upewnić czy nikt nie schodzi i wtedy ładnie biegną pod drzwi mieszkania i czekają :)
-
[quote name='motyleqq'] Parysio, jak podajesz kości wieprzowe, to dobrze by było w jednym posiłku dodać podroby :) i będzie wszystko ok. chyba, że nie zjedzą kości, tak jak z tymi nogami. no i dodaj jeszcze mięso bez kości do jadłospisu. poszukaj dobrze, to znajdziesz jakieś ścinki po kilka zł/kg. może napiszesz skąd jesteś, to może akurat ktoś doradzi gdzie kupuje :)[/QUOTE] No właśnie tak kombinuję, chodzę i szukam po sklepach bo posiłki BK też się pojawią w jadłospisach. Wczoraj kości właśnie zostawiły, wylizywały krew hehehe. Tylko że moje psy podroby zjedzą tylko ugotowane hehe surowego nie chcą ruszać nawet :) Nie zaszkodzą im ugotowane płucka wieprzowe?:) Ścinki spotkałem ale tylko z wędlin a szukam wołowych. Jestem z podkarpacia z Jarosławia.
-
[quote name='evel']Ja tam uważam, że psy to nie wilki oraz że nie tworzą stada z ludźmi w takim sensie, jak tworzy je wilcza paczka, i wolę być dla swoich psów przewodnikiem a nie alfą, ale co kto lubi ;)[/QUOTE] Ale z drugiej strony bycie przedownikiem równoznaczne jest z byciem Alfą w stadzie, bo to Ty jesteś przewodnikiem i Ty prowadzisz swoje "stado" :) Jeżeli nie chcesz czegoś żeby robiły Twoje psy to im tego zakazujesz, automatycznie stajesz najwyżej w hierarchi wtedy i czy tego chcemy czy nie, w życiu codziennym stajemy się alfą nawet o tym nie myśląc. Prezes czy kierownik w firmie też jest alfą bo ma pod sobą ludzi. Nie chodzi o wyższość stanowiska ale o to że im karze coś zrobić, zleca zadanie i oni mają to wykonać:) Między bycem alfą a dominacją, prawda leży po środku gdzieś tak na prawdę. Policjant też będzie alfą bo nakarze Ci na przykład rozejść się do domu a Ty tak zrobisz właśnie, czyli mu ulegniesz. Premier niestety też jest alfą bo ma pod sobą ludzi, którzy wykonują narzucone zadania przez niego. W byciem alfą nie chodzi o bezwarunkowe wgniatanie w ziemię swojego psa i maczania pyska w jego sikach etc. Chodzi o to że Ty dbasz o swoje "stado" trzymasz na smyczy gdy jest zagrożenie, wydzielasz jedzenie karmiąc je, idąc do weta na szczepienie też stajesz w roli samca alfa bo pies nie raz się zapierał i nie chciał wchodzić ale i tak postawiłem na swoim :) Tak właśnie ja postrzegam teorię dominacji i bycie alfą w stadzie. Przewodnik dba o swoje psy tak jak to było w watahach wilków. Czy tego chcemy czy nie to pewne zachowania wilków są odwzorowywane w życiu codziennym i nie koniecznie między nami a psami ale w takich sytuacjach jak opisałem wyżej i nie można napisać na pewno że nie ma czegoś takiego jak dominacja bo z nią spotykamy się na codzień. Moje psy też spały ze mną na łóżku bo tego chciałem, gdybym nie chciał to po prostu by tam nie spały. Bycie alfą to określenie jakichś zasad i nie można sztywno tutaj stwierdzać jem pierwszy, wychodzę przed psem itp. Bo to będzie funkcjonowało tak jak ja chcę. Bujdą jest to że człowiek powinien jeść pierwszy bo w stadzie wilków, pierwsze jadły młode...
-
[quote name='evel']Przed nami wczoraj szły dwie starsze kobiety z ujadającymi psami - jednym był westie na flexi, do przeżycia, ale drugi był yorkiem, który podbijał do wszystkich z jazgotem, oszczekując i próbując łapać psy zębami... Normalnie mi wszystko opadło i żałowałam, że akurat nie mam ze sobą Zu, bo ona uwielbia takim chojrakom robić jazdę - ostatnio przegoniła takiego parszywca po caaaaałym wąwozie i na komendę wróciła dumna z siebie. Pańcio nic nie powiedział, wziął psa i poszedł. Może się ucieszył, że go jednak nie zeżarła :evil_lol:[/QUOTE] heheh no to niech dziękuje Bogu że piesek nie musiał za głupotę odpowiadać :) Jeżeli któryś pies skacze z zębami do Mojego to on to olewa i stara się zmienić w zabawę ale gdy któryś to wskoczy albo oprze się o grzbiet, nie ma przebacz czy to suka czy pies wtedy :) ehehe Nie jest agresywny ale zdominować się nie da :)
-
[quote name='flytoys']Oczywiście mam na myśli przedział czasowy większy niż jeden wieczór ;-)[/QUOTE] Dokładnie :)
-
Ja nie wiem po prostu co się dzieje z tymi ludźmi ale... Kiedyś Moje 2 psy bawiły się z taką panią co ma yorka w sumie, tzn zabawą tego nie można nazwać bo yorczek ich tylko wąchał a potem co ich nie spotkaliśmy to ujadał na nich a gdy Moje biegały po parku tam gdzie zawsze i weszła ta pani z yorkiem to nie odwoływałem ich bo wiem że będzie git. A pani z yorkiem bez smyczki wzieła na ręce psa i poszła z fochem... Druga znowu miała psa strasznie lękliwego. Ujadał on na inne psy ale gdy któryś do niego podszedł to wyszarpywał się jej z ręki i chciał uciekać. Jej pieś był na takim socialu lekkim bo zawsze się spotykały w parku. Jeden z nim ganiał a drugi mój okazał uległość żby mógł go obwąchać ale gdy on go chciał wąchać to podkulał zawsze ogon i uciekał no ale trwało to chwilę. Potem już było lepiej. Jej pies nie szczekał na moje psy i wyglądał na "zrównoważonego" nie minął kolejny miesiąc a on zaczął od nowa ujadać a ta pani teraz gdy nas widzi to zatrzymuje się i idzie w drugą stronę... Nie rozumiem zachowania niektórych ludzi, zwłaszcza ze pieski się znają.