barbapapa
Members-
Posts
31 -
Joined
-
Last visited
Converted
-
Location
Turek
-
Occupation
ciężko pracujący
barbapapa's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Fakt. Jeszcze mając 10 miesięcy został po raz pierwszy zaatakowany przez amstaffa i może dlatego uraz do tej rasy. Tylko dlaczego niektóre psy nawet gdy już wcześniej dostały porządną nauczkę próbują po raz kolejny? Może myślą że kiedyś im się uda? Może ale jak mój pies już będzie baaaaaaaaaardzo stary.
-
I już jest wszystko O.K. Minęło zaledwie parę godzin i wszystko wraca do normy. Widocznie to tylko jakieś nadwyrężenie czy coś w tym stylu.
-
Oto właśnie w tym temacie o tym czytałem www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=15431
-
Hi, hi, hi, kilkuletnie szczeniaki. Może one rzeczywiście tak późno dorastają. Jeżeli oblizywanie się jest rzeczywiście gestem łagodzącym zaczepki to jest dowód na to jak łagodny charakter ma mój psiak a naprawdę nie najlepiej świadczy o amstaffach. W którymś temacie czytałem że pewien akita też uwielbia posiłki z amstaffa dlatego chciałem się dowiedzieć czy to rzeczywiście "smakołyk" psów ras zaprzęgowych.
-
Oj, wiele ras. Zabawy z bernardynem, terrierem walijskim, ON, wyżłem niemieckim, wieloma kundelkami oraz z jego wielką miłością :D suczką SH. Osobiście próbuje unikać terenów gdzie są amstaffy bo z góry wiem czym to się skończy. A kończy się zawsze tak samo.
-
Mam wyjątkowo spokojnego malamuta. Każdy człowiek może do niego bez strachu podejść i co najwyżej zostanie polizany. Do każdego psa macha ogonem i próbuje się z każdym zaprzyjaźniać...no prawie do każdego. Widząc amstafa zaczyna się oblizywać i wówczas zawsze się to kończy atakiem amstafa. Po chwilowej wymianie zdań amstafy nie chcąc stać się posiłkiem bądź uciekają bądź zostają odciągane przez właścicieli. Dlaczego mój malamut właśnie tej rasy nienawidzi? Może to odmiana jakiegoś psiego rasizmu? Czy wy macie podobne problemy z amstaffami?
-
Ja też pociągnę ten temat tak jak poprzednik. Mam psa malamuta który zawsze ogon nosił do góry (zresztą jak wsztstkie szpice). Wczoraj się trochę popsztykał z pewnym amstafem :2gunfire: :chainsaw: i jego ogon teraz zwisa.Ogon podnosi tylko w momencie sikania lub jak chce dać wyraz zadowoleniu ale robi to tylko na chwilkę (1-3 sekund) i jego ogon zaraz opada. Na ogonie ma lekką rankę lecz nie reaguje ani na dotyk ani na ucisk w tym miejscu. Jest tylko co najwyżej zniecierpliwiony zabawą z jego ogonem. Chciałbym się dowiedzieć czy ktoś się już z czymś takim spotkał. Z tego co widzę z opisów poprzedników w przypadku ogona wet ma niewiele do powiedzenia więc proszę o radę was.
-
Mój Artu codziennie jest wyczesywany a i tak mieszkanie wygląda jak pracownia futrzarska. A na sobie jeszcze mu tyle zostało że i tak braknie lata żeby wszystko zgubił.
-
Też przerabiałem różne karmy (m.in.Purinę , Chicopee ,Eukanube) ale z żadną nie trafiłem w smak mojemu psu. Najlepiej mu odpowiada jedzonko przygotowywane. Cały czas szukam bo jednak w niektórych wypadkach ,gdy akurat nie ma czasu na przygotowanie karma to wygoda. Następne w kolejce do testów to Royal Canin i Nutra. Co do zalewania karmy to proponował bym wywar z wątróbki bądź łagodny rosołek. Karma jest wtedy zjadana ale rosołek (wywar) trzeba jednak przygotować.
-
Też się dziwię jak malamut mógł się przeziębić. Mój obecnie 10 miesięczny malamut całą zimę spał na balkonie (nawet w największe mrozy nie zdecydował się spać w mieszkaniu) i nic mu nie było.
-
Macie rację.Popełnłem błąd.Na grenlandy z malamutów przesiadł się rzeczywiście Andrzej Wilczopolski.Nie wiem dlaczego mi się pokiełbasiło.Mam nadzieje że tą pomyłkę mi wybaczycie. A komentarz "górala" był taki: "tak jak malamuty Andrzeja były najszybsze ,tak w tej chwili najszybsze są jego grenlandy".
-
Agacia mam nagraną kasetę z zawodów w Sieradzu.Surówka tam startował na grenlandach i tak podawał spiker.Chyba że "góral" pomylił nazwiska. Shadow oto kilka linków: http://www.argo_m.webpark.pl/ na tej stronie znajdziesz najwięcej informacji oraz sporo linków na inne strony o malamutach http://mamut.ceti.pl/malamuty/ http://www.lodowejezioro.poznan.pl/ oraz strona hodowli z Kościana.Tania hodowla niedaleko Poznania.Właściciel też startuje w zawodach i osiąga sukcesy: http://www.alaskany.com/
-
Tajraga ja przecież też napisałem że wybór psa to tylko kwestia gustu.Wiem że grenlandy są wspaniałymi psami przecież Surówka przesiadł się z malamutów na grenlandy.On chciał wygrywać a mi na tym nie zależy.Ja chcę mieć przyjaciela dla siebie i swoich dzieci. Co do malamutów z rodowodem.Ceny są najróżniejsze i zależą tylko od popytu na rynku lokalnym.Ja za swojego (z rodowodem) dałem mniej.Spróbuj www.alaskany.com .
-
Są ciężkie i duże ale to nie jest żadna wada, raczej zaleta.Zaniedbane i brudne nie jest cechą rasy tylko winą właściciela.Misiowatość to przecież zaleta a godności mają więcej niz reszta ras razem wzięta.Lepią się do człowieka bo przecież człowiek to ich największy przyjaciel.Obwisłe wargi?Nie zauważyłem.Opadnięte powieki?Hi ,hi j.w.Trudno je przestawic-nie są poręczne.Fakt .Poręczne rzeczywiście nie są bo przecież nie oto chodzi.Od huskich przecież bardziej poręczne są Yorkshiry.I łatwiej je jest przestawić :P .Jezeli chodzi o zawody byłem tylko jeden raz na zawodach w Sieradzu (mam nadzieje ze jeszcze nieraz je zobaczę)i odniosłem wrazenie że malamuty są bardziej dostojne.Z cierpliwością czekały na start podczas gdy huskie niemiłosiernie ujadały i się niecierpliwiły. I jeszcze o agresywności w stosunku do innych psów:podczas gdy huskie szczekały i skowyczały na mojego psa (gdy przechodziłem z nim w pobliżu miejsca rozlokowania zaprzęgów) on nawet nie raczył na nie spojrzeć.Na pewno malamuty rzadko szczekają (najczęściej w zabawie) ,ale jak już to zrobią to inne psy uciekają podkulając ogon.I jeszcze jedno.Są bardzo niezależne.I bardzo uparte.Ale bardzo szybko się uczą.Właśnie na zawodach w Sieradzu widziałem jak haszczaki nie słuchały swych właścicieli natomiast mój malamut (który w domu potrafi się uprzeć i za nic nie wykona polecenia jeżeli nie będzie miał na to ochoty) tam był posłusznym przykładnym pieskiem (aż sam się ździwiłem) jakby chciał się popisać. Co do ras to każdy ma swój gust (jak to mówią:jednemu podoba się córka drugiemu teściowa).Ja wybrałem malamuta i wiem że postąpiłem słusznie (choć piękne są też samojedy). Nawet nie sądziłem że ten temat tak się rozwinie. Pozdro dla wszystkich psiarzy.
-
Też o tym słyszałem.Zresztą można o tym przeczytać prawie na każdej stronie hodowców malamutów.Może malamuty są troche misiowate ale jaki maja przy tym urok.Huskie sa natomiast takie strasznie chude.Jakby niedozywione.U mnie w mieście jest sporo huskich ,natomiast malamut tylko jeden.Bardzo mało ludzi orientuje się że istnieje taka rasa jak malamuty.Która rasa jest ładniejsza?Wystarczy chyba to że ludzie widząc mojego psa mówią:to najpiękniejszy huskie jakiego widziałem!I potem dopiero wyjasnienia ,że to nie jest huskie.A komentarzy takich słyszałem dziesiątki.I mysle że inni właściciele malamutów też.