oo zyja :-) zaraz musze pedzic na oblewanie magistra mojego lubego wiec szybko cos o szaliczku naskrobie. Mowimy na Sally - salik, salcik, szaliczek, szalenstwo albo udup;-)), nie jest pieskiem z rodowodem - trudno sie mowi;-) dla mnie i tak jest najpiekniejszym i najbardziej kochanym psiakiem pod sloncem:-)) Z gniazda zostala wzieta z zapaleniem jelit i innymi swinswami, wiec z perspektywy czasu moge napisac, ze jesli jesli tu ktos kto chce kupic psiaka bez rodowodu, niech sie 2 razy zastanowi jesli nie kupuje z jakiegos w miare pewnego zrodla bo mozna potem rece do krwi pogryzc i oczy wyplakac kiedy sie okazuje, ze psinka jest bardzo chora.
No to tyle marudzenia:> Teraz cos o samym szalenstwie:>. Na lepku ma biala plameczke, jej krociutki ogonek nie wyrabia za nia kiedy jest szczesliwa - bo akurat pani wola na spacer albo na horyzoncie pojawia sie miska z jedzonkiem:> Najbardziej na swiecie uwielbia gotowane jajka:)))
Ma w sobie niesamowite ilosci energii - kiedy ja lub ktos z mojej rodzinki juz pada na twarz ze zmeczenia po "spacerku" ona ma jeszcze sily na min. 3 takie. Uwielbia gonic po lesie, aportowac - niestety zamiast patykow kocha przynosic kamienie co jest zgubne dla jej zabkow, na szczescie na dzialce mozna zamienic kamien na brzoskwinie lub inne badziewie:)) Jest bardzo poslusznym psiakiem, siad, lapa, lezec wykonuje natychmiastowo oczywiscie o ile ktos kto polecenia wydaje ma w rece jakis samolyk:>>> W przeciwnym wypadku patrzy na czlowieka tymi wielkimi oczami z malujacym sie na pyszczku pytaniem - Muuuuszeee??
Potrafi sie obrazic smiertelnie i do nastepnego spaceru po operacji podcinania klakow, czyszczenia uszu, obciniania paznokci i innych wg. niej swinstwach.:)
Ale sie rozpisalam;-)) Moglabym tak jeszcze pisac z godzine, ale jeszcze pewnie bedzie jakas okazja;-)).
Moze wy napiszecie czym was rozsmieszaja wasze psinki i tak ogolnie ile latek maja etc?:))
pozdrawiam serdecznie :)
ps. oho szaliczek wlasnie przytuptal ide sie z nia troche pobawic :-) papa