Nie rozumiem w ogóle tonu twojej wypowiedzi.
Jeśli mi załatwisz pinczera lub pinczera, który jak sądzisz jest potomkiem "jamnika" ale oprócz nietypowego umarszczenia nic na to nie wskazuje za 200 zł w moim regionie to chętnie wezmę.
Po prostu przeczytałem, że takie umarszczenie się zdarza , ale niestety nie czytałem tego w źródłach polskich. Jak widać po opiniach sytuacja nadal nie jest jasna.
Tak jak opowiadałem nie znam się jak działa ten interes. Interesował mnie konkretny pies, który jest pinczerem miniaturowym a nie "jamnikiem".
Nie wziąłem ją żeby potem zarabiać na szczeniętach - tylko dlatego, że miałem pinczera i nie chce znać innej rasy.
Jeśli uważasz , że ja toleruje działalność "pseudo hodowli" to jesteś w błędzie - takie warunki stworzyło im Polskie państwo, które zakazując sprzedaży zwykłym ludziom otworzyła furtkę do sprzedaży innymi drzwiami.
Nadal czekam na kogoś konkretnego z właściwą wiedzą, która rozwikła tą ciekawostkę i nie jest dla mnie ważne w tym momencie czy ojcem mojego pinczerka był kiedyś jamnik czy jakiś zoofil, który w okresie ewolucji był w stanie zapładniać tylko psy. Bo piesek i tak z nami zostanie.
Pozdrawiam