To sobie wyobraz, ze briard tez ma wlosy tak jak york.Roznica polega tylko na tym, ze briard ma jeszcze cos takiego jak podszerstek- forma wlosa okrywowego, taka welenka;-).
Z briarda podczas szczotkowania wychodzi tylko i wylacznie podszerstek ktory zbija sie na szczotce, wiec nie lata klak po chalupie, ani w zupie;-)
Apropo alergicznych spraw....mch, mam brata, ktory rowniez ma alergie na siersc.....No i ciesze sie bardzo, ze moze mnie czesto odwiedzac i ja jego z briardem tez bo briard na niego nie dziala.Oczywiscie nie oznacza to, ze Twoje dziecko bedzie reagowalo tak samo.A cha dodam jeszcze, ze moja kofana tesciowa (starsza Pani)ma astme i uczulenie prawie na wszystko...ale nie na moja Gosie;-)......
Coz zatem poradzic.....moze doprowadz do kontaktu briarda z dzieckiem w warunkach domowych, bedziesz wiedziala.Polecam sie na takie proby, bede od 15.12. do 5.01.07 blisko Krakowa;-)