Jezeli chodzi o domownikow to on jest bardzo lagodny, kazdego znajomego ktory czesto przychodzi wita bardzo serdecznie, bierze w pyszczek kosc i pokazuje ze ma (chwali sie nia :)), natomiast problem jest tylko z osobami obcymi, kazda osoba obca ktora wejdzie do domu jest zagrozona, od razu sie jezy i musze koniecznie go trzymac. Na poczatku myslalam ze puszcze go, powacha ta osobe i bedzie ok, ale niestety powacha ... a jak tylko osoba sie ruszy to on lapie za rekaw albo gryzie w noge...