-
Posts
41 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Iska
-
Witaj Gosiu , Rozumiem Twoje oburzenie wzgledem weta jednak prawidlowo tak to sie robi -wyrywa sie a nie wycina .Caly problem to delikatnosc wykonywujacego .Na przyszlosc lepiej zrob to sama .Najlepiej stopniowo i zajmujac uwage pieska .Nawet nie zauwazy . Te wloski ,ktore rosna wewnatrz powoduja slaba wentylacje uszka i moze dochodzic do stanu zapalnego przewodu sluchowego . Przyznam sie ,ze ja osobiscie tego nie robie a to z uwagi na charakterek mojej suni .Wykonanie powierzam Pani fryzjerce . Jezeli chodzi o wymioty to trudno wyczuc co moglo byc powodem. Przyczyn moze byc kilka ,ze stresem wlacznie . Problem jest jeszcze jeden bo wymiotujac pozbyl sie srodka odrobaczajacego . Zadzwon do weta i dowiedz sie co nalezy z tym zrobic . A ,tak od siebie to wiele lat odrobaczalam Ines Drontalem Plus i pies nie za dobrze to znosil .Od paru lat odrobaczam ja pasta Vetminth i jest super . Pozdrawiam ,caluski dla maluszka -Ania z Ines .
-
Igorku ,z okazji urodzinek -duzo zdrowka ,dobrego jedzonka i pieszczotek panci od Ines ,ktora 25 06 skonczy 9 roczek . Pozdrawiamy serdecznie ,Ania i pieski
-
Witaj Anetto, Prpblemem jest tu kwestia czystosci rasy i rodowodu . Dla mnie jasne jest i nie ma co sie oszukiwac ,ze pies rasowy to ten z rodowodem . Natomiast jedno mnie lekko szokowalo ,ze pies to zwierzatko majace rodowod .Idac dalej tym tokiem myslenia czyli kundelki to nie psy -czyli co?.U niektorych osob a zapewniam Cie takowe w zyciu spotkalam samo posiadanie rodowodu przez ich psa jest dla nich tak nobilitujace ,ze przeslania im caly Swiat . I to jest spory problem. Brzydko w stosunku do istot zywych skojarzyl mi sie podany przez Ciebie przyklad dzinsow made in China i smietnika . Pozdrawiam,Ania i psy
-
Witaj iWoNaj , nie martw sie na zapas .To na pewno nic groznego . A,ten guzek to na brzuszku czy kolo suteczkow ? Bo jezeli kolo sutkow to powiem Ci ,ze (jeszcze pamietam )Ines tez miala guzki przy ostatniej dolnej parze cycuszkow. Takie guzki sa efektem zaburzen hormonalnych co przy pierwszej cieczce jak najbardziej mozliwe . Kiedys dobry wet uswiadomil mnie ,ze guzki przy sutkach do trzech miesiecy po cieczce nic zlego nie wroza .U Ines wchlaniaja sie same. Bez paniki wszystko ,ze spokojem . Bardziej skoncentruj sie na dopilnowaniu suni . Pozdrawiam i glowa do gory -Ania i Ines
-
Witaj iWoNaj , szczepionka u weta cena ok 40 mojego psa juz kilkakrotnie stawiala na nogi (lapki ).Jest tez tansza polska wersja o nazwie Lydium (moglam przekrecic ,ale wet bedzie wiedzial o co chodzi ). A Sylwester mam faktycznie rozrywkowy -Murzyn (gwoli wyjasnienia pisze ,ze to pies :wink: )atracji dostarcza mi tyle ,ze starczy na caly rok. Ach ,te petardy . Iwonko ,mysle ,ze mimo wszystko dla Was obu lepiej bedzie jak mala zostanie z rodzicami gdyz obie bedziecie umeczone . Jaka wielka bedzie radosc gdy po paru dniach wroci ukochana pancia . Wierz mi cos o tym wiem . Pozdrawiam ,wszystkich zwariowanych na punkcie swoich yorkow :) Ania ,Isia no i Murzyn .
-
witajcie , Ines nigdy nie jadla suchej karmy namoczonej . Dla niej miekka forma jedzonka jest albo puszka (taki sam gatunek jak chrupki )ewentualnie gotowany kurczak . Chupki sa duze i nie ma ich dla malych ras a mimo to smakuja bardzo i sunia z rozgryzieniem ich doskonale sobie radzi . Mysle ,ze w sytuacji formowania sie zgryzu twarde jedzonko jest bardzo wskazane . Pozdrawiamy ,Anka z psami .
-
Witajcie , iWoNaj -pewnie lepiej byloby nie brac suni ,ale skoro musisz . Ja z uwagi na Murzynka kulminacyjny moment Sylwestra spedzam w lazience miedzy pralka a prysznicem (to ci mam bal :) ). Ja na taka podroz malej zaaplikowalabym szczepionke uodparniajaca Baypenum i uwazaj na petardy gdyz niektore piechy przy ich huku szaleja . Sarah -tyle jeszcze masz czasu ,ze rozwiazanie samo przyjdzie Pozdrawiam,Ania z pieskami .
-
Witaj Basiap , Swoja droga to jest przerazajace ,ze w naszym miescie nie mozna wykonac takiego badania jak enzymy trzustkowe . Ciekawe a co z ludzmi ,im tez sie nie bada ? Kiedys zadzwonilam do Certusa w sprawie badania specjalistycznego krwi psa na markery i uslyszalam w sluchawce oburzony glos -no wie pani my psom krwi nie badamy . Bez komentarza . Pozdrawiam ,Ania i psy
-
Witaj Basiap, Kiedys tez mialam podobny problem i pytalam sie mojego weta gdzie ewentualnie moglabym owe badania wykonac . Z tego co pamietam (a bylo to w zeszlym roku )wymienil laboratorium w szpitalu Raszei ul Mickiewicza . Byc moze rowniez ,ale to juz moja wskazowka w Baktolabie na Ratajach os Orla Bialego . Najlepiej zadzwon i o wszystko wypytaj . Pozdrawiam i zycze powodzenia -Ania z psami .
-
Witaj Palatino ,nie martw sie wszystko bedzie dobrze .Jestem przekonana .Moja sunia tez ma chore serduszko (arytmie ,bradykardie ,znacznie powiekszony zarys serca i pewnie na tym nie koniec . Ja tu w Poznaniu nie mam mozliwosci zrobienia nawet polowy takich badan jak Ty a juz o tak wspanialej pani doktor nie wspomne. Moja sunka ma dzis dokladnie 8.5 . Nauczylam sie zyc z jej ograniczeniami I gdy na nia potrze i widze ile w niej woli zycia mam nadzieje i wierze ,ze jeszcze wiele cudownych lat przed nami Goraco pozdrawiam Ciebie i Czate .WSZYSTKO BEDZIE DOBRZE . Ania z psami .
-
Witaj Aniu ,bardzo dziekuje za odpowiedz. To ,ze nie znalazlas to rzeczywiscie moze sugerowac homeopatyk gdyz moj wet ma do nich duza slabosc .Z czego sie bardzo ciesze . Uspokoilam sie znacznie bo to co ona wyprawia w ciazy urojonej wymaga lekow na uspokojenie nie tylko dla niej .A ,tak dzieki Normalowi jest znacznie latwiej nam to przezyc . Jeszcze raz bardzo dziekuje i goraco pozdrawiam -Ania z psami .
-
Aniu ,moja 8letnia yorusia po kazdej cieczce ma ciaze urojona .Ostatnie dwie sa w jakims tam sposob zlagodnione lekiem o nazwie Normal (kuracja sklada sie z trzech zastrzykow ).Ostatnio wet na pytanie czy to sa hormony odpowiedzial ,ze nie .Suczka dostala taki apetyt niemozliwy do opanowania . Bardzo chcialabym wiedziec czy Normal jest lekiem hormonalny bo jezeli tak to juz wiecej Ines go nie dostanie .Z drugiej strony nie wiem czy jej chore serduszko wytrzyma kolejna ciaze urojona . Serdecznie pozdrawiam -Ania z psami
-
Witaj Sylwio, Igorek to zuch chlopak i do tego madry -nie ma to jak jedzonko podane na tacy chcialam powiedziec na pancinej lapci . Pozdrawiam ,Ania i Isia
-
Witam Wszystkich , Moja Isia rowniez spi z nami w lozeczku tyle tylko ,ze nie pod kolderka a na kolderce o ktora potrafi w nocy ostro walczyc . Sen mam raczej mocny a mimo to malutkie i zawziete lapki tak dlugo beda mnie drapaly za sie nie obudze i ksiezniczce nie uzycze wiekszego i bardziej wygodnego rombka mojego przykrycia. A ,rano to juz rytual -najpierw pokazuje lapka ,ze mam drapac uszko ,potem jest brzusio ,brudka no i cycuszki . To taka przyjemnosc ,ze az mala mruczy . Pozdrawiam ,Ania z psami
-
pięciomiesięczny yorczek,mam szereg pytań...
Iska replied to karolina100's topic in Yorkshire terrier
Witaj Karolino , Nie denerwuj sie na swoja sunie rozumiem ,ze trudno Ci zaakceptowac jej siusianie .Ines tez dlugo siusiala tam wlasnie gdzie jej sie zachcialo .Rozwiazalam to kuweta .Dzis w lazience stoi kuwetka i mala biegnie tam co sil ,zeby zrobic siusiu .Ta kuweta jest zbawieniem szczegolnie teraz gdy jest zimno i mokro . Serdecznie pozdrawiam ,Ania z Isia -
Iwonko,to ja pisalam o problemach z krtania i moglas sie przestraszyc.Jednak moj pies ma juz 8 lat i wowczas nie bylo (przynajmniej ja nie znalazlam )obrozki o ,ktorej pisze Wind (szerokiej i specjalnej dla yorka ).Slyszalam o niej i wiem ,ze jest polecana .Ja mojej Isi zrobilam taka milutka na szydelku na wymiar bo przy jej juz zawansowanych problemachz tchawica nie mam odwagi sprobowac obrozy.Mysle ,ze jest tak jak pisze Wind -sama musisz zobaczyc ,w jakiej sytuacji lepsza bedzie obrozka a w jakiej szelki.Dodam tylko ,ze moja sunia bardzo ciagnela do Murzynka ,ktory chodzi bez smyczy. Pozdrawiam -Ania i Isia