no i znof wielkimi krokami nadchodzi na straszna dla nashych psiaków noc sylwestrowa...fajerwerki, wybuchy...to działa na psychike psa nagatywnie..podobno psy mogą nawet w szoku uciec...a my już możemy ich nie znaleźć. :( ..są różne sposoby na to aby było bezpieczniej, ja znam tylko dwa - zamkniecie psa w jakimś małym pomieszczeniu gdzie może czuć sie bezpiecznie,lub podanie jakiejś specjalnej dla psów uspokajającej tabletki...no cóż, ja jestem przeciwna tabletkom, jakoś im nie ufam, wole nie faszerować moyego psa-a co wy o tym sądzicie??nie wiem, może sie myle, może wy już macie jakieś wypróbowane sposoby??jesli tak, to prosze, napishcie je!!z góry dzięki :) P.S.w tamtym roq nie mogłam znaleźć mojego psa, przestraszyłam sie jak cholera!!!(sorx za słowo ale naprawde to było straszne...)W końcu znalazłam go w małym pokoju na fotelu..szybko i głosno dyszał, a jak ja weszłam to nie podszedł do mnie bo sie bał w ogóle wstać... :( całą rodziną go uspokajaliśmy, wody mu przyniosłam, głaskaliśmy go, ale...nie chciał wyjść z pokoju za żadne skarby!!no to pomyśleliśmy, ze musimy mu dać troche czasu, niech mu przejdzie...w koncu ja z nim zostałam i go przytulałam, później odważył sie wyjść, ale wychodził bardzo niepewnie...później bałam sie, że po tym zdarzeniu zostaną jakieś ślady w psychice mojego goldena...hmm...nie wiem, czy przez to, czy przez ataki na niego przez inne psy stracił troche zaufanie (na szczęście tylko do psów)i jest w stosunku do nich troche bardziej agresywny... :( aha, no i szczeka, gdy ktoś puka.. :-?