Jump to content
Dogomania

meps

Members
  • Posts

    10
  • Joined

  • Last visited

meps's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Meps przemyślał sprawę Zuzi :-) Wpłaci jednorazowo na obie sunie (Zuzia i Sonia) i będzie płacił stałą na Zuzię 50zł. Zrobiłam przelew.
  2. [quote name='Ada-jeje']znajdie sie na watku taka jak Ty lub ja, ktora napisze prawde i juz robisz zadyme na watku a bylo tak pieknie.[/QUOTE] I ja też :lol: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/251929-Lobo-wyrwany-z-Olkusza?p=22097592#post22097592[/URL]
  3. Witam, Bardzo cieszę się, że Lobo znalazł dom. Niestety przyprowadziła mnie u również inna sprawa. Znalazłam czas na poczytanie i pooglądanie wątków w których występuje „Hotelik Psia Przystań”. Ponieważ w jakiś sposób poparłam go wysyłając pieniądze na Lobo, chciałabym mieć możliwość napisania na ten temat. Obejrzałam zdjęcia nie tylko tu na forum ale również na FB zgodnie z sugestią właścicielki. Swoją drogą na FB hotelik występuje pod 3 różnymi adresami. [URL]https://www.facebook.com/hotelik.psiaprzystan[/URL] [URL]https://www.facebook.com/pages/Hotelik-dla-psów-Psia-Przystań/370653509740671[/URL] [URL]https://www.facebook.com/psiaprzystan[/URL] Obejrzałam wszystkie. Z mojego punktu widzenia to czy ściany są białe czy żółte psom nie robi różnicy. Również kwiatki na ścianach obawiam się, że nie są dla nich najważniejsze. Przeraziła mnie jednak podłoga. Nie wyobrażam sobie trzymania zwierzaka w takich warunkach. Czy właścicielka chciałaby by jej dzieci biegały po betonowej podłodze cały czas na bosaka? ( uprzedzając niedomówienia sama mam dziecko i to porównanie nie wydaje mi się za daleko posunięte). Podobno w hoteliku był remont. Jeśli remont dotyczył pomalowania ścian w boksach dla trzody chlewnej to gratuluję pomysłu. Jeśli natomiast remont do tej pory nie został zrobiony to jak można przyjmować psy reklamując hotel. Czy właścicielka była by zachwycona jeśli w reklamowanym hotelu zamiast pokoju dostała by miejsce w piwnicy? Doskonale zdaję sobie sprawę, że nie wszystkie psy w hotelu mogą mieszkać w domu. Rozumiem, że niektóre mieszkają w boksach na zewnątrz. Ale takie boksy muszą spełniać warunki do trzymania psów. Pies to nie trzoda chlewna i nie posiada racic, co za tym idzie podłoga na której będzie stał przez długi okres nie może być betonowa. Jeśli chodzi o spełnienie warunków zgodnie ze standardem Unii Europejskiej to niestety odkąd Unia prostowała banany i ślimaka zrobiła rybą przestała być dla mnie wykładnikiem normalności. Póki co mam jeszcze możliwość posiadania własnego poglądu na większość spraw, jak większość wolnych ludzi w Unii Europejskiej. Poczytałam wątek Bena i mimo najszczerszych chęci nie przyjmuje do wiadomości, że pies na zdjęciach, który wygląda jakby zobaczył UFO reaguje tak na widok aparatu. Są poprzednie zdjęcia i jakoś wygląda na nich inaczej. Nie jest moja intencją dociekać co się stało, jednak wyjaśnienia mnie nie przekonują. Rozumiem, że to pies z problemami tym bardziej wymaga fachowej opieki. Uprzedzając domysły -tak miałam możliwość obserwowania psa ze schroniska z lękiem, który doprowadzał go do nienormalnych zachowań agresywnych. Pies ma w tej chwili 8 lat i miewa się dobrze. Nie chciałabym wchodzić w prywatne życie właścicielki ale również nie wyobrażam sobie prawidłowego zajęcia się hipotetyczną ilością 30 psów w dwie osoby jednocześnie mając dwoje małych dzieci, których wychowanie zajmuje wystarczająco dużo czasu. Żeby była jasność piszę to z perspektywy matki. Reasumując Mam własnego psa, którego nigdy nie wysłałabym do takiego hotelu. Mój pies jest specyficzną rasą i zanim pojęłam decyzję o jego pojawieniu się u nas w domu, przemyślałam i przeanalizowałam swoje i swojej rodziny możliwości. Oczywiście jako właściciel jednego psa mam zapewne spaczony pogląd na warunki w jakich powinno przebywać zwierzę. Jest to pogląd oczywiście subiektywny ale mam do niego prawo. Jednocześnie użytkownikowi „sydonia” występującemu w jednym z postów radzę zapoznać się z wykładnią prawa w zakresie cyt „ Droga epe, Twoje chodzenie i śledzenie zostało zauważone, jeśli nadal będziesz je praktykowała to sprawa zostanie zgłoszona do stosownych władz jako nękanie (uwierz mi, że w sieci nie jest się bezkarnym i anonimowym)”. Uniknie ona wtedy pisania głupot. I jak sama napisała nik w sieci nie jest anonimowy, ponieważ adres IP z którego był pisany post można spokojnie znaleźć :lol:. Wbrew pozorom nie jest to wiedza uniwersytecka i wystarczy do tego sprawny małolat. Właścicielkę Hoteliku pragnę poinformować, że jej agresywne posty utwierdziły mnie w moich przekonaniach. Dedykuję Jej słowa : Przestańmy rozliczać świat, a zacznijmy rozliczać siebie. ks. Józef Tischner "Pomoc w rachunku sumienia" W związku z tym uprzejmie proszę aby reszta pieniędzy(z mojej wpłaty), które były przeznaczone na Lobo a który znalazł dom zostały przeznaczone na innego psa [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/252569-ZUZIA-16-lat-starowinka-nikomu-niepotrzebna-Dajmy-jej-trochę-pożyć-poza-schronem![/URL] Uprzedzając możliwe polemiki grzecznie informuję, że jest to jedyny mój post w tym wątku i nie zamierzam podejmować żadnych dyskusji, bo jako wolny obywatel z wolną wolą ciągle jeszcze mam do tego prawo.
  4. [quote name='bric-a-brac'] Nie mówię, że zdjęcia są subiektywnymi wrażeniami.... Mówię o wnioskach na podstawie tych zdjęć. Jest różnica? Inaczej może wyglądać pies dopiero co zgarnięty z ulicy, a inaczej ten, który mieszka od lat w jednym miejscu. Inaczej może wyglądać chory pies, inaczej zdrowy. Dla mnie to wszystko ma znaczenie, ale nie dla wszystkich ma.[/QUOTE] Jest ogromna różnica. Moje wrażenia niezwykle subiektywne po obejrzeniu zdjęć zaczęły się skłaniać ku niepohamowanej chęci obicia najwyższej części ciała opiekunki, która zajmowała się psami ze zdjęć. Moje wnioski na podstawie obejrzanych zdjęć utwierdziły mnie w przekonaniu, że to co napisałam powyżej to za mało. Jakie obiektywne wnioski można wyciągnąć na podstawie tych zdjęć? Obiektywnie to psy są w takim stanie, że zastanawiałam się czy mogę je pokazać swojemu dorosłemu dziecku bo nie potrafiłam wyjaśnić jak ktoś może doprowadzić do takiego stanu zwierzę. Obiektywnie to jest taki skandal, że ciężko żyć z wiedzą, że tak można potraktować żywe istoty. Obiektywnie to kacheksja jest wiązana głównie z chorobą nowotworową bo wtedy następuje tak poważne wyniszczenie organizmu. Kacheksja w tym wypadku jest spowodowana powolnym zagładzaniem psów. Jakim człowiekiem trzeba być, żeby patrzeć na umierające z głodu stworzenie i szukać obiektywizmu w tym obrazie. Te zwierzęta konały powoli z głodu i obiektywne badania nic tu nie zmienią jedynie mogą dostarczyć bardziej makabrycznych wiadomości.
  5. [quote name='Bonsai']Po pierwsze - nie wiem gdzie cokolwiek tłumaczyłam miłością do zwierząt? To nadinterpretacja, tak gwoli ścisłości. [/QUOTE] Zgadzam się. To nadinterpretacja. Założyłam najwyraźniej niesłusznie, że opiekunka dając tytuł "gdzieś jest TAKI DOM...gdzie jest ich moc, gdzie dostają [B]Miłość[/B] i odzyskują Wiare" robi wszystko z miłości do zwierząt. Drugi raz błędnie założyłam, że jeśli ktoś broni tego co jest pod Garwolinem to robi to w imię przywiązania opiekunki do zwierząt. Jeśli to nieprawda to nie wiem czego dotyczy obrona. W takim razie napiszę brzydko" po kiego grzyba tej osobie psy?" Trzymała zwierzaki bo nie miała co zrobić z pustymi kojcami? Nudziła się? Boje się spytać co jeszcze mogło być tego przyczyną. [quote name='Bonsai']Jednak jest cienka granica między brakiem przyzwolenia, sprzeciwem wobec jakiś faktów, a napiętnowaniem, prześladowaniem i osądem publicznym. Nie będę nikogo przekonywać, że to drugie jest niedopuszczalne - tego nawet nie powinno się tłumaczyć. [/QUOTE] Brak przyzwolenia to właśnie napiętnowanie i osąd publiczny. Jest jak najbardziej dopuszczalny i jednocześnie wychowawczy. [quote name='Bonsai']Bo jestem ciekawa, czy gdyby ktoś Wam ukradł Waszego ukochanego psa, ale wyglądającego fatalnie, bo chorującego, ale leczonego - po prostu dokonując samosąd, że na pewno dręczycie swoje zwierzę - to bylibyście szczęśliwi, bo postąpił jak mu serce kazało, robił to w końcu w obronie Waszego psa przed Wami samymi [/QUOTE] Ustaliliśmy już na początku, że nie ukradziono nikomu ukochanego psa. Ktoś zabrał od opiekunki jakieś psy, które ona trzymała w niewiadomym celu. [quote name='Bonsai']I jeszcze jedno, nie wiem jak głupim trzeba być, by kraść zwierzę (lub pochwalać takie zachowanie). Tym bardziej, że prawo daje instrumenty do odbioru zwierząt, ale jeśli nie potraficie z nich skorzystać, to zamiast mądrzyć się na forum, idźcie poczytać odpowiednie książki. [/QUOTE] Odebranie zwierząt osobie, która przetrzymywała psy z bliżej nieokreślonego powodu jest jak najbardziej poprawnym działaniem. Niestety prawo ma to do siebie, że zanim zostanie wyegzekwowane czasem mija zbyt dużo czasu. I czasem sama egzekucja przestaje mieć sens wobec braku oznak życia istoty wobec której miała nastąpić (zwierzaki). Cała ta dyskusja ma średni sens i jest czysto akademicka. W tej chwili najistotniejszą sprawą są psy. które nie mogą przebywać w takich warunkach i na tym pozostańmy.
  6. [quote name='Doda_']brawo , [B]meps[/B]. Wszystko mi z ust wyjelas .[/QUOTE] Dziękuje bardzo. Polecam się na przyszłość ;) W 2 wypadkach moja tolerancja spada do poziomów ujemnych. Krzywdzenie [B]dzieci i zwierząt.[/B]
  7. Dołączę się do finansowej pomocy dla psów. Czekam na jakieś konkretne dane.
  8. [quote name='Bonsai'] I to głównie osoby, które nigdy nie miały z nią do czynienia, na wątku pojawiły się dopiero teraz, ale już wiedzą wszystko... Ba, i to nie tylko o yumanji, jej czynach i zamiarach, ale także o uczestnikach dyskusji, którzy nie krzyczą tak, jak wszyscy.[/QUOTE] Zgodnie z taką formułą nie powinnam się odzywać. Myślę, jednak że to tak nie działa. Ludzie czytają, ale przede wszystkim widzą zdjęcia i widzą również brak chęci zajęcia sensownego stanowiska przez główną zainteresowaną. Sensownego oznacza jak najszybsze oddanie psów . [quote name='Bonsai']Konflikt narasta, a gdyby odjąć wszelkie osobiste niechęci, to mógłby być rozwiązany w zalążku, a psy by tylko na tym skorzystały.... ....Poza tym ten konflikt zaszedł już zdecydowanie za daleko, a niestety wywleczenie tego na forum, przyczyniło się do tego.[/QUOTE] To jest myślenie przedszkolne. Jeśli wsadzę głowę pod poduszkę to wszystko na zewnątrz samo się załatwi. Wyjaśnijmy sobie jedną rzecz. Sama jestem właścicielem paru czworonogów. Wszystkie zwierzaki trafiły do mnie bo ja i moja rodzina tego chcieliśmy. Jednocześnie mieliśmy całkowitą świadomość na ile możemy sobie pozwolić i w naszym przypadku nie była to kwestia finansowa. Wiedzieliśmy jaki prowadzimy tryb życia i ile czasu możemy poświęcić zwierzakom bez uszczerbku dla ich zdrowia. W razie konieczności nagłego wyjazdu co się czasem zdarza mamy świadomość, że jest parę osób z naszych znajomych, którzy zajmą się przez ten czas zwierzakami. W zeszłym roku zmarła moja mama, która miała psa. Nie mogliśmy wziąć go do siebie bo nam usiłował zjeść koty. Przez dwa miesiące po jej śmierci mieszkaliśmy z bratem w jej mieszkaniu z psem, ponieważ nowy dom mógł go przyjąć dopiero po takim czasie. Nie wyobrażałam sobie zostawienia psa samego w domu po takiej traumie. Z nowym domem mam stały kontakt osobisty. W ośrodku pod Garwolinem wszystkie psy były napiętnowane traumą poprzedniego życia i zostały same. Czytając takie wątki a przede wszystkim wypowiedzi usprawiedliwiające takie zachowanie mam wrażenie, że żyję w innym świecie. Taka sytuacja jaka ma miejsce w tym czymś pod Garwolinem byłaby możliwa jedynie w przypadku nagłej śmierci osoby opiekującej się psami i braku wiedzy o tym jej rodziny i znajomych. Nawet ciężka choroba tego nie usprawiedliwia, bo w takiej sytuacji alarmuje się wszystkich zainteresowanych aby pomogli. Na taki stan rzeczy jaki jest tam nie ma żadnego usprawiedliwienia. Ani brak wody na miejscu ani brak elektryczności. Dla mnie jest to osoba całkowicie infantylna jeśli nie chora. W obydwu przypadkach nie powinna mieć żadnej możliwości zajmowania się zwierzętami. Nie ma znaczenia co kto w tym wątku napisał, widziałam zdjęcia i to wystarcza za wszystko. Z mojego punktu widzenia jakakolwiek obrona takiej sytuacji i osoby jest niedopuszczalna i wyrządza tej osobie krzywdę. Tłumaczenie tego miłością do zwierząt jest chore i proponuję rozmowę z psychologiem. Jedynie ostre napiętnowanie tej sytuacji daje możliwość „opiekunce psów” na minimalną refleksję a innym podobnie zachowującym się osobom sygnał, ze nie ma przyzwolenia na takie zachowane. W innym wypadku opiekunka będzie dalej żyła z całkowitym przeświadczeniem swoich racji i i szukała dalej usprawiedliwienia dla takiego zachowania. Ta osoba miała pod opieką żywe ,czujące istoty i w ramach swojej chorej miłości doprowadziła je do takiego stanu gdzie człowiek ma wrażenie że ich poprzednia bezdomność była luksusem. W ramach miłości do bliźniego swego proponuję opiekunce zamieszkanie w jednym z kojców. Będzie miała dach nad głową a że nie będzie co pić i jeść i nie można będzie wyjść to chyba nieistotne widząc jej zachowanie wobec psów. Dorośli zdrowi na umyśle ludzie biorą za swoje zachowanie odpowiedzialność. Ta odpowiedzialność jest całkowita jeśli dotyczy istot bezbronnych – dzieci i zwierząt. [quote name='Bonsai']Konflikty w internecie nigdy nie były i nigdy nie będą obiektywne.[/QUOTE] Obiektywne są zdjęcia. Wszystko inne jest subiektywnym podejściem do sprawy.
  9. Badania trzeba robić szybko. Jeśli jest podejrzenie zespołu Cushinga to często następstwem tego może być między innymi cukrzyca. Przerobiliśmy Cushinga u naszego kota.
×
×
  • Create New...