Jump to content
Dogomania

sheltistar

Members
  • Posts

    49
  • Joined

  • Last visited

Converted

  • Location
    Lublin

Contact Methods

  • WWW
    http://sheltistar.w.interia.pl

sheltistar's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Wielkimi krokami zbliżają się święta. Z tej okazji wszyskim chcę złożyć moc serdecznych życzeń, także zdrowych i wesołych świąt spędzonych w towarzystwie swoich milusińskich! [IMG]http://img45.imageshack.us/img45/2976/lovesomesheltietd7.jpg[/IMG]
  2. Ja też witam wszystkich sheltomaniaków! U nas są dwa szetlandy: Obsi i Zefi. Oba psiaki są tricolorami - to mój ulubiony kolor w tej rasie. Obsi jest już z nami pięć lat, a Zefi prawie rok. Ta sama rasa, ale jakże różne charakterki. Oba jednak przesłodkie i najukochańsze na świecie. :diabloti:
  3. No to cóż....myślę, że w takim razie najelpiej ćwicz...sprzątanie w ogrodzie :wink: Bo nie wiem, czy łatwo jest już teraz nauczyć psa załatwiać się w określonym miejscu, zwłaszcza nie mając na to czasu. Nauczyć go pewnych nawyków od małego byłoby znacznie łatwiej niż teraz oduczyć... :wink:
  4. Jeśli chodzi o odstraszacze, to niezłe działanie ma zwykły "Windows" lub "Mr Muscle" do mycia okien (ub coś w tym stylu). Wypróbowałam to gdy obce psy sikały po murku. Psikanie murku płynem do mycia okien skuteczniej odstraszyło psy, niż preparat kupowany w zoologicznym. A do tego jest to znacznie tańsze. Można w ten sposób zmusić psa do omijania konkretnego miejsca czy krzaczka, ale jednak jeśli powierzchnia ogrodu jest duża, trudno pryskać cały ogród. A poza tym zapach musi być dość intensywny, aby odstraszyć, więc w tym przypadku chyba nie byłoby to skuteczne. Jak pisali poprzednicy, psa trzeba pilnować i nauczyć gdzie ma się załatwiać.
  5. Stronki warte przejrzenia. Jeśli chodzi o sheltie jest sporo ciekawych stron, ale też w wersji angielskiej. Jedną z ciekawszych, gdzie można się nawet pobawić: wpisując kolory rodziców dowiemy się jakie będzie umaszczenie potomstwa - znajdziecie tutaj http://www.athro.com/evo/gen/sheltiecalc.html Co do tej strony o umaszczeniach na stronie http://atys.w.interia.pl jest błąd w przesunięciu do góry srodkowej tabeli z opisami na części jak pamiętam od opisu genu C. Zamiast wpisu "konieczny do formowania jakiegokolwiek pigmentu" jest juz opis do cch. Stąd na całości przesunięcie (za to na końcu dwa takie same wpisy). Błąd chyba przy wpisywaniu do neta.
  6. Hodowca przede wszystkim powinien zorientować się, jakie są oczekiwania kupującego. Jeśli kupujący chce nabyć szczeniaka rasy wymagającej doświadczenia w prowadzeniu psa, a nie ma zielonego pojęcia o psach, to lepiej aby taki pies nie trafił w jego ręce. Ważne sa też warunki w jakie trafia pies. Zwłaszcza, jeśli dana rasa nie nadaje się do takich warunków w jakich mieszka nabywca, lub w jakich ma być trzymany piesek (w domu, na dworze, etc). Kolejna ważna rzecz, to obecność małych dzieci. Są psy, które nienajlepiej nadają się, lub też nienajlepiej znoszą obecność małych dzieci. Inne zaś rasy doskonale spisują się jako "niańki". To hodowca powinien naprowadzić kupującego na zakup odpowiedniego psa. Reklamowanie swoich psów wyłącznie jako nadających się dla wszystkich, jest totalną bzdurą. Są osoby, które wogóle nigdy nie powinny mieć psa. A już naewno pies nie powinien być "zabawką" dla dziecka, powodem do popisywania się przed innymi...itp. Czasami po nawet krótkiej rozmowie można poznać charakter i zamiary kupującego. Nie zawsze się to uda, ale nie jest to niemożliwe. Jeśli ktoś kocha swoje pieski, nie odda ich byle komu, bo zależy mu na ich dalszym losie. :P Kto zna lepiej swoje pieski niż właśnie hodowca? Wie, który piesek zawsze przewodzi grupie maluchów, który łatwo się podporządkowuje, a który np. lubi uciekać i nic go nie interesuje. Psa powinno się dobierać do kupującego charakterem. Wygląd, to jedno, ale charakter to także rzecz niebywale ważna. A nawet w tym samym miocie będą psy o zupełnie innch charakterach.... :wink:
  7. Właśnie od przypadku zależy bardzo dużo. Nawet znając jakie geny ma nasz pies, nigdy nie będziemy wiedzieli, którą ich część przekaże swemu potomstwu. Szczenię zawsze dostaje połowę genów od ojca, a połowę od matki. Którą? Już kiedyś to mówiłam, ale powiem jeszcze raz. Gdyby genetyka i dziedziczenie było tak proste, to mielibyśmy tylko same idealne psy. Wszystkie wady i niedoskonałości dawno zostałyby wyeliminowane. W całym tym galimatiasie genów i ich dziedziczenia pokutuje jedno: brak kompletnych danych. O zaletach mówi się głośno. O wadach....no cóż. To nie takie proste zebrać odpowiednie dane. :-?
  8. Mnie interesuje całokształt dziedziczenia u psów, ale jeśli chodzi o kolory to zaintrygowało mnie nietypowe dziedziczenie umaszczenia koloru czarnego u sheltie. Jeśli chodzi o kolory i dziedziczenie ich u sheltie, to mamy tu co nieco u siebie na portalu (art. "Łączenie kolorów sheltie"). Jeśli chodzi o literaturę, to jeszcze warto dodać opracowania prof. Ściesińskiego (nie pamiętam dokładnie tytułu, ale chyba "Pies, hodowla, utrzymanie"), także serię art. o genetyce w gazecie "Pies" K. Fiszdon i M.Redlickiego. Mam też bardzo ciekawą książkę o kotach, ale niestety wydanie jest stare i nie posiada ani okładek, ani tytułowych stron, nie mogę więc podać autorów (tytuł "Koty rasowe"). Ciekawa strona o dziedziczeniu cech okrywy włosowej to: http://atys.w.interia.pl Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że z dziedziczeniem genów okrywy włosowej wiążą się też pewne wady. Przypuszczalnie kolory rozjaśnione (błękitne) mogą powodować kłopoty ze skórą, a podwójne wystąpienie genów mnerle łączy się z wadami wzroku i słuchu. Co do tych wad mam jednak trochę odmienne zdanie, bo u dalmatyńczyków także występuje głuchota i ślepota (tam nie ma psów o umaszczeniu merle), więc przypuszczać należy, ze to nie tylko gen merle odpowiada za te wady. Wystarczy spojrzeć na teorię dziedziczenia tej wady u kotów. Show przypuszcza, ze wystąpienie tych wad polega na równoczesnym istnieniu umaszczenia białego i łaciatości, które powoduje słabszą konstrukcję organizmu, wpływa na wczesnoembrionalne zakłócenia wykształcania się komórek nerwowych ucha wewnętrznego. Za te wady odpowiada więc także łaciatość. Przypuszczam więc, że u psów istnieje możliwość, że wady te występują u psów posiadających jednocześnie geny merle i łaciatości. Ale jak na razie to same przypuszczenia, brak na to dowodów .... napewno jednak nie warto ryzykować kojarzenia dwóch osobników o umaszczeniu merle.
  9. Nie wiem co się dzieje, ale mam problemy z wysłaniem wiadomości. Jeśli coś napiszę i próbuję wysłać, to mnie wylogowywuje i wiadomość znika. Nigdy wcześniej nie miałam takich problemów, ale napiszę ponownie. Rzeczywiście określenia kolorów są bardzo nieścisłe, trudno znaleźć konkretne opisy. Może to dlatego, że tak naprawdę te barwy są tylko umowne. Przecież za barwę włosa odpowiada melanina, występująca we włosach pod dwoma postaciami: - eumelanina - w czarnej lub brązowej szacie - feomelanina - w rudej lub żółtej szacie Zastanawiające jest jednak to, ze włos np. czarny zawiera oba rodzaje melaniny, ale więcej odpowiadającej za barwę czarną. O kolorze okrywy włosowej u psów decyduje conajmniej 9 podstawowych loci genów (najnowsze badania określają tę liczbę na 10 - 11 loci), a w nich 29 alleli. A wszystkie mogą ze sobą współdziałać w określony sposób u danej grupy psów. Mało jest dobrych opracowań na ten temat, zwłaszcza w języku polskim. SH, ciekawi mnie, co jeszcze da się poczytać? :P Co tam wyszperałaś?
  10. Brązową śluzówkę ma czekoladowy nowofunland. Nie spotkałam się jeszcze z tym, aby ktokolwiek nazywał takie umaszczenie rudym. Gen b odpowiada za umaszczenie czekoladowe z brązowym nosem (wraz z genem e). Widocznie okreslenie rudy, czy brązowy tez uzaleznione jest od tego, czyje opracowanie czytamy. Wg opracowań F.Hutta kolor czerwony określany jest BBee lub Bbee. Barwa nosa będzie wtedy faktycznie czarna. Ale wg tego samego autora gen aY (y powinno byc wyżej) z locus aguti odpowiadający za złote umaszczenie sheltie i collie cytuję za autorem "ogranicza czarny pigment, dając kolor piaskowy lub rudy." Wg Burnsa i Frasera ay to kolor "dominujący żółty" lub śniady. Wszystko zależy, jakiego autora opracowanie weźmiemy pod uwagę. Widzę, że mamy o czym pogadać, więc może aby nie zanudzać innych popiszemy maile na prywatnej poczcie?
  11. Sorki, ale źle Cię zrozumiałam z tym dziedziczeniem umaszczenia czarnego. Niestety, istnieje jeszcze umaszczenie czarne recesywne warunkowane przez geny z locus aguti, a oznaczane małą literką "a". Jeśli u szetlanda będzie gen na barwę sierści i czarną, i rudą, to pies nie będzie czarny, a rudy! Mówi się, że jest to pies rudy (śniady) z genem na kolor czarny. Takie psy często określane sa jako sobolowe (czyli śniade z nalotem). Nie wszystko jest tak proste, jak by to wyglądało.
  12. Nie u wszystkich psów barwa czarna jest dominująca. Nie powiedziałam że u wszystkich, ale u wielu. Sheltie nie jest psem o barwie czerwonej! :D Barwa brunatna, wątrobiana lub czasem zwana czerowną warunkowana jest przez układ genów bb. W przypadku szetlanda barwa wątrobiana to wada. U tej rasy kolor czarny recesywny warunkuje gen a (z locus aguti). Za rozjaśnienie nosa odpowiada zupełnie inny gen z innego locus. Allel E warunkuje syntezę czarnego pigmentu, ale ee powoduje rozjaśnienie pigmentu sierści. Aby jednak wystąpił rozjaśniony kolor skóry (a nie tylko sierści), czyli nosa, obówdek oczu i warg, musi występować też bb warunkujący maść czerowną (wątrobianą, brunatną). U labradorów występuje barwa żółta w wersji zarówno z czarnym, jak i z cielistym nosem. Sheltie mają zawsze czarne noski! A kolor jaki mają wysępuje od barwy jasnozłotej, poprzez chyba wszystkie odcienie do ciemnomahoniowego. Jeśli chodzi o brązowy nos i wargi, nowofunlad brązowy ma także brązowy nos i wargi, a za kolor jego sierści odpowiada właśnie gen bb! Czy brązowego nowofunlanda też można nazwać rudym? :wink:
  13. Są pewne bzdury, napewno. Ale co do wieku młodego psa, to raczej byłabym ostrożna z takim kryciem. Nie ma pewności, czy on nie zmieni się na gorsze, niestety. Pies jeszcze się rozwija, a złe doświadczenia w tym momencie mogą zepsuć psa na wiele lat, po prostu nie będzie chciał kryc. Tak samo jak młode suki, ktore się jeszcze rozwijają. Nie powinny być kryte, ciąża to bardzo duże obciążenie dla młodego organizmu. Ale jeśli ponad 8-letni pies jest w doskonałej kondycji, daje dobre i liczne mioty, to dlaczego nie używać go dalej do hodowli? Jeśli jego nasienie nie jest słabe? Zdarzają się psy, które żyją ponad dwadzieścia lat. Czy w tym przypadku też można uważać, ze pies nadaje się do krycia tylko do ósmego roku życia? Myślę, ze o tym bardziej powinien decydować stan zdrowia i kondycja zwierzęcia. A także jakość odchowywanych szczeniąt. Ale tu już pole do popisu dla hodowcy. Szkoda tylko, ze nie wszyscy biorą pod uwagę dobro psa.
  14. Zaleganie mleka w sutkach, to jedna z przyczyn raka sutka. Nie wolno więc tego zaniedbywać. Wiem, że jeśli jest mleko, to można smarować jodyną dookoła sutka (byle nie za często!), aby mleko zniknęło. Nie wolno pod żadnym pozorem dotykać lub masować sutków ani ich okolic, aby nie pobudzić produkcji mleka. Większość suk ma ciąże urojone. To właśnie te urojone ciąże (zalegające mleko) są powodem raka sutków u suk. To przez to pokutuje stwierdzenie, że suka choć raz w życiu powinna mieć szczeniaki. Jednak chyba bezpieczniejsze dla niej, jeśli nie planujemy szczeniąt, jest wykastrowanie suki. A jeśli sunia ma potem zostać mamą, to nie pozostaje nic innego jak po prostu przemęczyć się trochę, im więcej będzie miała ruchu i zajęcia, tym szybciej jej to przejdzie.
  15. Z tym dziedziczeniem umaszczenia u psów, to nie takie proste. Niestety u każdej rasy może to wyglądać nieco inaczej. Generalnie zasady są takie same, ale pewne różnice występują. U rasy owczarek szetlandzki np. umaszczenie dominujące to nie barwa czarna, a ruda. Tam dziedziczenie umaszczenia wygląda nieco inaczej, bo jeśli pies będzie miał geny na barwę rudą i czarną, to zawsze będzie rudy. A u innych ras (chyba nawet większości) w takim przypadku pies byłby czarny! Próbuję rozgryźć dziedziczenie merlingu. Proste dziedziczenie jest chyba ogólnie znane. Często słyszy się jednak o tzw. ukrytym merle, ale tylko są o tym wzmianki, a nic nie jest poparte konkretnymi przykładami. Znane są zasady dziedziczenia sierści szorstkiej, ale opisany jest przypadek, gdzie po rodzicach krótkowłosych u owczarków niemieckich urodziło się szczenię szorstkowłose, co oznaczałoby zupełnie inny typ dziedziczenia u tej rasy. Takich przykładów pewnie jest więcej. Bo każda rasa ma coś innego w sobie. Nawet geny powodujące rozjaśnianie sierści u różnych ras są różne. Stąd czytając coś zawsze należy brać pod uwagę o jakiej rasie mowa.
×
×
  • Create New...