Nie zostało tu jeszcze powiedziane, a wydaje mi się równie ważne.
Mimo że w stosunku do staffika wymagana jest konsekwencja i nie można dać mu wejść nam na głowę, to jednak jest pewien aspekt, o którym każdy przyszły nabywca staszka powinien wiedzieć.
Staffik to pies niesamowicie wrażliwy! Pomimo swego wyglądu "twardziela", wewnątrz kryje się naprawdę delikatny piesek, który bardzo odczuwa wszystkie nasze emocje i napiętą atmosferę. Potrzebne jest wobec niego naprawdę spore wyczucie.
Moja sunia np. odczuwa straszny stres, wręcz szczęka zębami i cała się trzęsie, jeśli tylko w domu jest jakaś kłótnia (która nawet jej nie dotyczy). Chociaż nawet nie przypominam sobie aby kiedykolwiek ktoś na nią nakrzyczał, ona nawet odczuwa napiętą atmosferę, kiedy jest w innym pokoju. Jest wtedy strasznie nieszczęśliwa, to widać. Również znakomicie wyczuwa ludzkie nastroje.
To tak na dodatek o staffikach :)