najwiekszy problem jest z mala suczka sasiadów...pies bardzo glosny poczatkowo probowal atakowac moja suke, doskakiwal co ignorowala kilka razy - do czasu az skonczylo sie poblazanie. Mysle ze gdyby sie spotkaly oko w oko bez smyczy skonczyloby sie tragicznie :(
Co do kontaktów z innymi psami to sprawa wyglada tak ze pies biega i nagle podchodzi inny , chce obwachac etc a ona wtedy zaczyna warczec, czasem doskoczy (na razie bez upuszczania krwi)Pierwsza raczej nie podchodzi do psów, chyba ze suk bardzo uleglych które toleruje, ale sa to goldeny, ktore doslownie klada sie na jej widok.
Milosc do psów i tolerancja suk jedynie w czasie cieczki.
Boje sie ja steerylizowac ze wzgl. na "temperament"