Jump to content
Dogomania

Wind

Members
  • Posts

    5728
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Wind

  1. Wind

    Flyball w KA FORT

    [quote name='drado']Cześć Wind!!Melduje się konkurencja! Najpierw padliśmy ze strachu, ale zrobiliśmy przegląd wojsk i już się nie boimy! Woof po lekkim tuningu DiscBusters!owym naciera! Do zobaczenia w Spodku?[/QUOTE] Hej drado! No to jak zwarliscie szeregi to pewnie spotkamy sie w Spodku (przynajmniej wszystkie znaki na ziemi i niebie na to wskazuja :-)) Oczywiscie bede bez Majutka, ale za to z aparatem :cool3:
  2. No dobra ... a teraz jade zrobic piekne zdjecia moim zdecydowanie eksterierowym modelkom ;) W.
  3. [quote name='zachraniarka']Flaire, w Polsce tak jak widziałaś w przypadku naszej gdańskiej grupy 90% psów to też nie użytki, tylko psy z "normalnych" hodowli eksterierowych plus mieszańce. I też są całkiem niezłe chyba :roll: To jest tak jak ja pisałam wyżej, każdy wybiera to co uważa za dobre dla siebie, psy z "normalnej" hodowli eksterierowej są ładne, zdrowe i mądre. Z powodzeniem można je szkolić w obedience, a jak się dobrze wybierze/trafi to również do ratownictwa czy na przewodnika niewidomych.. [SIZE="1"]Nie mniej ja i tak zawsze będę miała użytka..[/SIZE][/QUOTE] [B]zach,[/B] Jeszcze jedno, bo to wczoraj mocno mnie zastanwilo. Ratownictwo wydaje mi sie tak newralgiczna sprawa, iz zawsze przekonana bylam, ze przede wszystkim oficjalne sluzby ratownicze dokladaja wszelkich staran, aby wybrane psy byly jak najlepiej predysponowane do wykonywania tej ciezkiej i odpowiedzialnej pracy. Nie mowie, ze tak nie jest i wiem, ze psy poddawane sa roznym testom i probom, aby utrzymac wymagane standardy. Jednak mam inne pytanie. Czy nie zastanawials sie, ze selekcja psow do ratownictwa na uzytki, podnioslaby koncowa jakosc i wydajnosc ich pracy? Czy nie widzicie potrzeby wspolpracy (w przyszlosci) z psami powiedzmy, bardziej wyselekcjonowanymi. Tak tylko pytam, bo byc moze jest tak, ze obecny sklad grupy spelnia wszystkie Wasze oczekiwania i ten sposob selekcji (troche z domowych hodowli, troche mieszancow) doskonale sie sprawdza i po co zmieniac. Dzieki za wyjasnienia :-) W.
  4. Flaire, Szybko i o poranku, bo jade na sesje. Zerknelam na podane strony. To sa pojedyncze egzemplarze, juz nawet nie wnikam gdzie zaliczyly swoje tytulu, a jak wiesz ma to ogromne znaczenie. Podobnie jak u nas, mozna miec tytuly wystawowe i zaliczony egzamin IPO (nawet III), czy jakikolwiek inny uzytkowy, a wcale to nie swiadczy, ze hodowcy udalo sie[B] polaczyc linie eksterierowa i uzytkowa[/B]. Flaire, rozmawiamy o liniach: [quote name='"Wind"']Kazdy by chcial powiedziec, ze to wlasnie jemu udalo sie polaczyc te dwie linie[/QUOTE] Troszke sie zapedzilas w nadinterpretacji, gdy zaczelas mnie odpytywac czym jest dla mnie "pies uzytkowy". Zupelnie blednie przyjelas, ze jak podasz mi przykladzik rottka, to doprawdy bede przekonana, ze hodowca tego psa posiada linie laczaca znamiona doskonalej hodowli eksterierowej i doskonalej uzytkowej. Tak jednak nie jest i jedna jaskolka wiosny nie czyni. Pytalam o linie. O linie uzytkowa (np. taka z jakiej psa kupila zach), ktora laczy w sobie rowniez potencjal eksterierowy na miare championow. Z przykladow przez Ciebie podanych jedynie Setter Ridge Kennel, mnie przekonuje o tyle , o ile przeczytalam na stronie. Zupelnie obce sa mi rasy polujace, wiec ... i tak nie wywoluje to u mnie ekscytacji. Przyjalam, ze tak moze byc i tyle :-) Nie mniej za przyklad bardzo dziekuje. I jeszcze jedno. Pytajac o Misie, czy Lotti mialam na mysli Twoje pojecie uzytkowosci, a nie moje do ktorego sie odwolujesz. [quote name='Wind']Czy [B]wg Twojej teorii uzytkowosci[/B][/QUOTE] a Ty mi odpowiadasz: [QUOTE]Ponadto, ja nie uprawiam ani IPO, ani polowań, więc [B]według Twoich definicji[/B], żaden z moich psów raczej nigdy nie będzie pretendować do żadnej [/QUOTE] [B]zach,[/B] Dla Ciebie tez sprostowanie. Flaire, pytala mnie czym jest dla mnie "pies uzytkowy". Podalam Jej przyklady w domysle majac to co napisalam wczesniej, a wiec pochodzenie z linii psow uzytkowych. Nie powtarzalam tego (moj blad) majac nadzieje, ze jest to oczywiste. Osobiscie dla mnie wazne jest rowniez jak psy z tych linii sprawdzaja sie w praktyce, na konkursach, zawodach, probach pracy i stad moj (osobisty) nacisk na te strone. Jesli tego nie ma, brakuje mi ogniwa weryfikujacego posiadany potencjal. Jesli sie w tym wzgledzie myle, to prosze wytlumacz mi, co jest determinanta weryfikujaca psa uzytkowego :-) W.
  5. Flaire, Bardzo dziekuje za przyklady. Przygladne sie im jutro. Dzisiaj jeszcze musze popracowac nad zdjeciami. Jednak mam jeszcze jedna prosbe ... wiesz, jesli moge? ;) Nad uzytkowoscia Majutka juz obie sobie pogawedzilysmy, posmialysmy sie i super :-) Zapytam wiec o rase bardziej zwiazna z uzytkowoscia niz york ;) Czy wg Twojej teorii uzytkowosci Misie zaliczasz rowniez do psow uzytkowych, a nie tylko psow eksterierowych? Jesli tak, to dlaczego? A jesli nie, to tez prosilabym o wytlumaczenie. (caly czas ma na mysli laczenie linii, a nie rozpatrywanie oddzielne). I jeszcze jedno pytanko, ostatnie :razz: Czy zgodnie ze swoja wiedza i doswiadczeniem malutka Lotti pretenduje zarowno do psow eksterierowych jak i uzytkowych? A jesli jeszcze nie, bo np. szczeniaczek jest wg Ciebie za maly na tak daleko idace wnioski, to jakie cechy przodkow moglyby swiadczyc o tym, ze maluch moze byc uzytkowy, a jakie nie? Bardzo dziekuje i dobranoc :-) W.
  6. Flaire, Pies tropiacy jest dla mnie uzytkowym tylko wtedy, gdy jego doskonaly wech skorelowany jest z innymi cechami. Mam tutaj na myli przede wszystkim nieodzowne posiadanie popedu lowieckiego i wytrwalosc, naturalne aportowanie, nie mowiac juz o tych cechach ktore wczesniej byly wymieniane (brak lekliwosci, zrownowazenie, odpornosc na stres, brak lekiwosci przed strzalami itp.) I wtedy zdecydowanie tak. Jest to dla mnie uzytek. W.
  7. [B]Flaire,[/B] Tropienia jakiego? Czy masz na mysli tropienie sportowe z powtykana kielbasa w kazda odcisnieta stope przewodnika ;), czy tez tropienie wykorzystywane np. w poszukiwaniu ludzi w terenie? W.
  8. [B]Flaire,[/B] Twoje posty dostarczaja mi niemalej porcji rozrywki i humoru :-) Juz spiesze z odpowiedzia, chociaz bardzo przepraszam, ze nie w kilka sekund. Instalowalam sobie malego uzytka na kompie i troche rozregulowal mi opcje internetowe :eviltong: Prawdziwa uzytkowosc psa widze w psach poddawanych z pozytywnym skutkiem probom pracy i konkursom jakie maja psy mysliwskie, psy pasterskie, IPO, jak rowniez psy ratownicze, i inne psy pracujace. Oznacza to, ze prawdziwej uzytkowosci niestety nie dostrzegam w milych, familijnych pieskach, zdajacych proby posluszenstwa :-) W.
  9. : ) [IMG]http://pageperso.aol.fr/Ewelinea/images/Emoty/m6.gif[/IMG] Mod.
  10. [quote name='Wind'] Dziwne. Ja tam obciazenie dostrzegam nawet na agility. Nie sa one porownywalne z tymi, ktore psy spotykaja w IPO, ale jednak sa. Czy myslisz, ze nakrecenie psa przed biegiem nie jest dla niego obciazajace? A komenda siad, przed startem dla podnieconego psa, nie jest obciazeniem?[/quote] [quote name='Flaire']Ja również w tym obciążenie dostrzegam, ale Ty pisałaś o "ogromnym obciążeniu", pisząc, że praca pod takim właśnie "ogromnym obciążeniem" definiuje psa użytkowego. Wytrzymanie na "siad" przed startem podnieconego psa jest na pewno obciążeniem, ale nie wiem, czy nazwałabym go "ogromnym" - i na pewno stać na to wiele psów, nie tylko użytkowych, a nawet wystawowych. [/quote] Flaire, Moja odpowiedz, ktora powyzej Ci zacytowalam byla na [B]Twoje stwierdzenie[/B]: [quote name='Flaire']O jakie obciążenia Ci tutaj chodzi? Bo tak naprawdę, w żadnym psim sporcie, prawdziwych obciążeń nie ma. Obciążenia mają tylko prawdziwe psy pracujące - w ratownictwie, jako przewodnicy niewidomych, i w jeszcze kilku - niewielu - dziedzinach.[/quote] Napisalas, ze [B]nie widzisz w zadnym psim sporcie, prawdziwych obciazen[/B]. A ja Ci odpowiedzialam, ze obciazenie widze nawet w takim sporcie jak agility. Nie wiem, jaka jest Twoja definicja "prawdziwe obciazenie". Prawdziwe jest podczas przeszukiwania gruzowiska, a podczas ataku na pozoranta, juz nie? Prawdziwe jest podczas przynoszenia telefonu osobie niepelnosprawnej, ale podczas sportowego tropienia, nie? Wytlumacz, bo jak widze juz tutaj dzieli nas przepasc interpretacji pewnych definicji. A wracajac do obciazen psa uzytkowego, ktore mialam na mysli, a ktore uwazam ze nie pojawiaja sie na podanych przez Ciebie przykladach "probach posluszenstwa", znajdziesz [url=http://www.psysportowe.pl/forum/index.php?showtopic=423]tutaj[/url]. Ja wiem, wiem ... trzeba sie zalogowac i w ogole. Ale sadze, ze czas jaki poswiecisz na zalogowanie to zaledwie ulamek tego, co ja musialabym poswiecic, aby dokladnie Ci to opisac, a potem borykac sie z nie-do-konca dokladnym ich przeczytaniem, co pokazalam Ci powyzej. W.
  11. [quote name='Bazyl']Dziękuję za info. Chciałabym spróbować. Może Bazyl da się namówić. Z psiego przedszkola niestety nic nie wyszło. Przedszkolak był oporny. Za bardzo rozpraszały go psy. Wind - mieszkamy też na Kabatach, przy Kasztanowej Alei.[/QUOTE] To baaardzo jestesmy sasiadami :-) Ja mieszkam prawie przy samej Wawozowej przy bazarku :-) W.
  12. Dobra Kochani, lece! :-) Milo bylo, ale praca czeka :razz: Do wieczora :-) W.
  13. [quote name='Flaire']No już rozumiem, że mistrz obedience się nie liczy, ale... Może niektórych tu piszących zainteresuje [URL="http://www.akc.org/pdfs/national_obedience_invitational/2006/jan/SundayResults5.pdf"]ta lista[/URL], psów uczestniczących w obedience w Eukanuba Invitational. Nie znam dokładnych zasad, dotyczących wyboru zaproszonych tam psów, ale mają to byc nalepsze psy obediencowe w USA. Konkurs odbywa się na trochę dziwnych zasadach, bo na zasadach "potyczki" dwóch psów - zwycięzca każej rundy przechodzi do następnej, gdzie zmaga się z kolejnym "przeciwnikiem". (Tak więc obciążenia jest troszkę więcej niż w normalnych zawodach, gdzie wykonuje się program tylko raz).[/quote] York :loveu: Szkoda tylko, ze dal sie skopac Goldenowi. Ale jak widac Goldek byl dobry, bo zaszedl calkiem wysoko :cool3: [/QUOTE]
  14. Aaa ... i jeszcze cos odnosnie wyboru Majutka. Gdybym wtedy, 3 lata temu, miala ambicje sportowe (obedience, agility itp.), to pewnie jeszcze bardziej przylozylabym sie do wyboru psa :cool3: Chociaz swego wyboru nie zaluje :-) W.
  15. [quote name='Flaire'] Bo tak naprawdę, w żadnym psim sporcie, prawdziwych obciążeń nie ma. Obciążenia mają tylko prawdziwe psy pracujące - w ratownictwie, jako przewodnicy niewidomych, i w jeszcze kilku - niewielu - dziedzinach. Czy tylko te psy nazywasz "użytkowymi"? Mnie osobiście taka nomenklatura się podoba, bo dla mnie IPO to na pewno nie jest nic użytecznego ;-) - a wiele hodowli użytkowych właśnie na IPO i Sch się opiera...[/QUOTE] :crazyeye: Dziwne. Ja tam obciazenie dostrzegam nawet na agility. Nie sa one porownywalne z tymi, ktore psy spotykaja w IPO, ale jednak sa. Czy myslisz, ze nakrecenie psa przed biegiem nie jest dla niego obciazajace? A komenda siad, przed startem dla podnieconego psa, nie jest obciazeniem? A dlugosc treningu i zmeczenie nie jest? A ewentualny stres po upadku z przeszkody, nie? Przykladow mozna by mnozyc i podobnie jak Ty, nie uwazam ze IPO jest super-uzytkowe, ale jednak pies w IPO, zdecydowanie czesciej ma do czynienia z bodzcami awersyjnymi i spotyka sie z wiekszymi obciazeniami, niz piesek startujacy w posluszenstwie. Czy sie myle, czy wciaz jest utrzymany zakaz startow w PT, dla psow ktore maja zaliczone IPO? W.
  16. [quote name='Flaire'] Dla mnie jest też ciekawe, biorąc pod uwagę opinie, które głosisz z ogromnym - przynajnie pozornie - przekonaniem, jak doszło do wyboru Mai? Czy jej rodzice mają tytuły użytkowości?[/QUOTE] York uzytkowy? :megagrin: Oczywiscie, ze nie! Co wiecej, obydwoje nawet nie byli szkoleni :( Szukajac yorka zjezdzilam chyba ze 20 zwiazkowych hodowli. Wybierajac szczeniaka nie mialam zalozenia "do sportu". Tylko zalozenie "do normalnego zycia", bez histerycznych fobii, o normalnym charakterze, po nieszczekliwych, kontaktowych, z zachowanymi instynktami, aportujacych rodzicach. W kazdej hodowli probowalam bawic sie z psami w gonienie pileczki i szarpanie szmatka. W trzech topowych zabroniono mi tego, twierdzac ze wypacza to u szczeniaka zgryz i powoduje zniszczenie siersci na pyszczku :crazyeye: Koniec koncow, w malej, domowej, podwarszawskiej hodowli zobaczylam suke szarpiaca sie pila na sznurku, zarta tak, ze odgryzala palce, nie bojaca sie ani obcych, ani huku upadajacych na posadzke nozyczek (banalny przyklad, ale u yorkow to juz wyczyn :lol: ). Szczeniaki tez byly niczego sobie. Gdy pierwszy raz zobaczylam Majutka (7 tygodni) wraz z rodzenstwem zamknieta byla w mini-kojcu w ogrodku. Jako jedyna z pasja robila pod nim podkop, probujac dostac sie na zewnatrz. Gdy zobaczyla pilke (taka dla kota :lol: ), na poczatku za nia pobiegla, a potem zaczela tarmosic w zebach powarkujac przy tym zlowieszczo :evil_lol: No i te nozyczki wcale, a wcale ja nie wystraszyly ... Po chwili wycofania, pobiegla zobaczyc kto tu sie tak awanturuje :-) To byl najfajniejszy miot yorkow jaki wtedy ogladalam ... No i tak Majut trafil do mnie :-) W.
  17. [quote name='Flaire'] Ale mnie chodzi po prostu o wysoki, mistrzowki poziom, o znaczne osiągnięcia. I takie psy są, istnieją. W USA akurat IPO się nie uprawia (a i Schutzhund jest bardzo mało popularny), ale popularne są zawody obedience i żeby uzyskać na przykład tytuł OTCh trzeba całkiem sporo z nich wygrać z najwyższych klas (w stawkach często po kilkaset psów). A jednak psów z championatami piękności (które tam również są trudne do zdobycia, szczególnie w popularnych rasach), które równiez mają OTCh, jest całkiem sporo. Jeśli obniżyć poprzeczkę i spojrzeć na psy z Ch i UDT (UDT jest najwyższą klasą obedience), to jest ich naprawdę dużo. Czyli dużo pięknych, pięknie pracujących psów. Psów, które pracują na poziomie co najmniej takim, jak te najlepsze w Polsce, a jednocześnie mają championaty piękności. Na pewno znakomita większość nie wygrałaby BISa ani Mistrzostw Świata, ale moim zdaniem reprezentują naprawdę wysoki poziom, szczególnie w porównaniu z tym, co widziałam jak dotąd w Polsce. [/QUOTE] Teraz juz wiem! :multi: Wiem skad bierze sie miedzy nami taki rozdzwiek :-) Nareszcie! W definicji psa uzytkowego! :multi: Rany, troche to trwalo, ale mamy to! Kazda z nas inaczej to pojmuje. Nie wiem, czy to co ja mysle o "psie uzytkowym" to jest to co jest zgodne z ta definicja, ale pewnie zach mnie poprawi. Dla mnie to pies, ktory nie tylko wykazuje podatnosc szkoleniowa, nie tylko nie jest lekliwy, ma doskonala psychike, naturalnie aportujacy i posiada doskonale zachowane instynkty, ale rowniez pies ktory moze pracowac pod ogromnymi obciazeniami, ktore bez urazy, w obedience nie spotkamy. Tak po krotce, to jest dla mnie pies uzytkowy ... W.
  18. [quote name='zachraniarka']No ale o to chyba własnie chodzi by każdy miał możliwość wybrania dla siebie to co najbardziej odpowiada.. każdy ma inne wymagania co do psa. I dla tego uważam fajny jest podział na linie. Co innego szuka osoba, która chce podbijać międzynarodowe ringi piękność, niż ten kto kupuje psa jako domownika do przynoszenia kapci i wspólnych wycieczek rowerowych lub ten co chce sięgnać po najwyższe trofea sportowe.. Dobrze jak każdy zna swoje miejsce i wie gdzie szukać tego co chce.[/QUOTE] Otoz to! Co wiecej, zycie z uzytkiem wcale nie jst latwe i przyjemne :cool3: A wiele osob po prostu nigdy nie mialaby tyle wiedzy, samozaparcia, czasu i czesto pieniedzy, aby ten potencjal wykorzystac. Dlatego tez zupelnie nie rozumiem, to parcie hodowli eksterierowych, laczacych fajny wyglad z fajnym charakterem, na podciaganie sie do uzytkow :roll:
  19. [quote name='Flaire']To gratuluję tak znakomitych źródeł. Bo mnie na przykład uczyli w szkole, że o wiele łatwiej jest udowodnić, że coś jest możliwe - wystarczy wyprodukować przykład[/quote] Jakze madre stwierdzenie :-). Na usta mi sie cisnie tylko jedno, moze jakis przykladzik? Chetnie sie zapoznam, nie tylko ze stwierdzeniem: gdzies wygral, ktos wyhodowal, tylko konkrety. Jako, ze glowe mam otwarta i poki co sklonna jestem do modyfikacji swoich pogladow, chetnie sie czegos nowego naucze :-) [quote]podziel się, może też się czegoś nauczę), twierdzisz, że coś jest niemożliwe, pomimo tego, że istnieją przykłady odwrotne - tylko dlatego, że ich nie znasz. Może samo czytanie, nawet najlepszych źródeł, nie wystarcza? ;-)[/QUOTE] Tak, twierdze ze jest to niemozliwe. Jednak jak napisalam na wstepie chetnie poczytam o pewnie licznych przykladach, ktore mi przytoczysz, ze jednak sie myle :-) W.
  20. [quote name='Flaire']Zawsze jak to od Ciebie czytam, to się zastanawiam, skąd u Ciebie taka pewność??? Czy tylko dlatego, że jeszcze takiego psa nie widziałaś? Że w Polsce takich brak? Może w takim razie warto rozszerzyć horyzonty na te inne kraje, gdzie co prawda wszystko jest do luftu, ale za to istnieje wiele psów z osiągnięciami i na ringach wystawowych, i pracy? I, co może ważniejsze, istnieją hodowcy, którym zależy na hodowli właśnie takich psów?[/QUOTE] Flaire, Moze to dlatego, ze czytam nie tylko Dogomanie ;) A tak na powaznie, to tak jak napisala Gosia, temat modny i powracajacy. Wiele o ile nie wszystko zostalo powiedziane, wiec powtarzanie byloby badz co badz nudne. Jednak nie ma sie co dziwic, ze wciaz wzbudza duze emocje. Kazdy by chcial powiedziec, ze to wlasnie jemu udalo sie polaczyc te dwie linie :-) W.
  21. [quote name='zachraniarka'] Świetna, czy śmieszna? hi hi Podobna do innych takich samych dyskusji.. ale przyznaję też czasem czytam.. a potem cieszę się jazdą bolidem ;) ;)[/QUOTE] Smieszne dysputy na ten temat to sa na Dogo :lol: Bo o ile tam [B]niektorzy [/B]wiedza co mowia, iz eksterieru z uzytkami polaczyc sie nie da, o ile tutaj sa swiecie przekonani, ze czynia to na co dzien :evil_lol: Ale mniejsza o to, bo z drugiej strony zaledwie ulamek procenta nabywcow wymaga od swoich psow, to czego oczekuje sie od uzytka. A ulamek tego ulamka, potrafi to wykorzystac. Dlatego tez, tak wazne sa hodowle z po prostu zdrowymi i fajnymi psychicznie przedstwicielami danej rasy :-) A takich tutaj pewnie nie brakuje :-) W.
  22. [quote name='Bazyl']Wind, czy mogłabyś mi podać namiary na swój klub agility. Interesuje mnie coś blisko Ursynowa. Musze się zabrać za mojego psiaka.[/QUOTE] [B]bazyl,[/B] Juz betty_labrador dobrze Ci podpowiedziala :-) Najblizej Ursynowa jest Cavano. My trenujemy w Forcie, obecnie w Hali w Pruszkowie, ale wczesna wiosna wracamy na nasz teren do Lasek. BTW mieszkamy chyba niedaleko, ja jestem z Kabat :-) W.
  23. [quote name='Flaire'] Jego nie znam, więc Ci nie odpowiem - również nie wiem, o "co" jeszcze Ci chodzi. Znam natomiast strochę jego siostrę miotową, bo z nią i z jej szczeniętami spędziłam 4 dni - więc jeśli na jej temat masz jakieś pytania, to z chęcią, w miarę swoich możliwości, odpowiem. Od razu z góry moge Ci powiedzieć, że (tak samo zresztą jak jej brat - i znakomita większość psów, nie tylko wystawowych), nie była formalnie szkolona. Jest normalnym domowym psem.[/QUOTE] Dzieki za odpowiedz :-) W zupelnosci mi wystarczy :-) W.
  24. [quote name='Wojtek']Zachra, Wind, myślę o Erdelce, albo Irlandce... :cool3:[/QUOTE] Jak juz myslisz, to pewnie wkrotce zamysl sie ucielesni :-) Czekamy na rozstrzygniecie :cool3:
  25. [quote name='Gosia_i_Luka']Moja rodzina się na mnie obraża za coś takiego. :evil_lol: Mój tata zawsze ma mi za złe, jak Luka jest wyczesana. :evil_lol: ;)[/QUOTE] Uuuuu :cool3: A u mnie jest odwrotnie ;) Mama z Babcia chetniej widzialyby Majutka lezacego na podusi, wyczesanego, wykapanego, lub slodko zebrzacego pod stolem, niz na nocnych manewrach w Forcie :lol: W.
×
×
  • Create New...