Jak była 2 lata temu na wystawie w Warszawie ze swoją psicą to poszłam obejżeć ON, trafiłam akurat na klasę użytkową psów. Faktycznie ludziska biegali wkoło ringu i wołali na wsoje psy. Ale wiecie co mnie najbardziej zaskoczyło. Była pani elegancko ubrana w garsoneczkę i w butach na wysokim obcasie. Jej psa nik nie wołał a psiuńcio nawet na nosek nie wyszedł przed nią. Prezentował się bardzo elegancko razem ze swoją pania. Oboje baedzo się wyróżniali na tle innych, to mi się bardzo podobało. I jeszcze jedno. Byłam w Rydze na wystawie i tam ON były wystawiane tak samo jak inne psy. Ring był taki sam jak dla pozostałych psów, nie było latania wokół ringu. Takie wystawianie jest chyba tylko u nas.