Kola:
tak wlasnie o Koliberku mowie, nie jest on wujkiem Dzidzi....to dosc dluga historia:-)opowiem Ci przy okazji, Cola Zosi oczywiscie znam, widzialam, bawilam sie, a nawet niejednokrotnie udalo mi sie go przechytrzyc:-))
i jestem z siebie dumna....:-)
a charakterek ala Colo to ja mam teraz idealny w postaci Bankyego, zreszta zastanawiamy sie nad tym czy nie jest on oby kolejnym wcieleniem Cola...bo takiego gnojka to ze swieca szukac!
hm
skoro Colo mieszkal z Zosia w Krakowie jak widzialam go ostanio, to co robi pod Twoim orzechem...no coz zastanawiajace, ale nie musisz odpowiadac...