Łomatko, tyle nowych tematów, nie wiedziałam, gdzie się odezwać.
Odcięli mnie skurczybyki od netu, ale mam nadzieję, że może już dziś, może jutro wsio będzie działać.
Musiałam się wybrać do kawiarenki internetowej, bo nieodparta chęć zajrzenia na dogomanię mnie dopadła.
Ale strasznie się tu czuję pośród jakichś dziwnych małolatów, więc jeszcze chwilę poczytam i spadam.
Do Pomiechówka jadymy oczywiście, ale Edzio biedny pewnie nie pobiega - sierotka kontuzjowana.
Krzyś pogryziony trzy tygodnie temu nie może się zagoić, same nieszczęścia.