Jump to content
Dogomania

maxtor

Members
  • Posts

    3
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by maxtor

  1. Witam Ciekawie sie tu robi :)... Ok - jeszcze ciut wtrace :) Ile ludzi tyle przykladow - ale tez i sprzecznosci... to takze jedna z tych rzeczy, ktore uderzyly mnie przy czytaniu waszego forum... np.. Tajraga i kilku innych kategorycznie odrzuca kolczatki, dlawiki itp, uwazajac, ze to nie dla Huskych... inni wlasciciele Huskych maja mniej stanowcze podejscie do tej sprawy... i to tez jest wlasnie dziwne - ale niestety niezalezne od psa (jego osobowosci). W tym przypadku - jesli mieszkacie w miescie czesto koniecznoscia jest jak pisalem zakladanie kolczatki itp. przyrzadow. Tak samo jak wyzej napisano, iz w szelkach sie nie chodzi na codzien bo zle to wplywa na kregoslup - tu brak jest jednoznacznych opinii na te tematy, co powoduje w pewnym sensie oglupienie nowych chetnych przyszlych wlascicieli... w kolczatce zle... w szelkach zle, gdzie ktos inny znow pisal ze zwykla obroza tez jest zla bo pies za mocno moze pociagnac i uszkodzic kregi... jak widzicie - to stwarza pewne niedopowiedzenia zwiazane z huskymi i to jest wlasnie "wada"... Czytalem ostatnio ksiazke o zaprzegach (moze nie wszystko zrozumialem dokladnie) englih version :) ale nawet maszerzy nie odrzucali np kolczatek, dlawikow. Przyznaja ze rzadko wychodza z psami na miasta, spacery bo gros czasu zajmuje im bieganie z nimi ale... jesli juz do tego dochodzi to... konieczne jest bezpieczne zapiecie - albo szelki spacerowe albo kolczatka, ktora w odpowiednim momencie zmusza psa do zatrzymania, zwolnienia, zanim w sila calego ciala napnie sie na zwykla obroze. itd itd :) Jezeli chodzi zas i nieposluszenstwo - to dla mnie ich glowna wada i przeciwskazaniem do zakupu lub wziecia od rodzinki byl wlasnie fakt, iz pies chocby nie wiem jak kochany i ulozony do pewnego stopnia olewa nas... chyba, ze jak ktos zauwazyl polecenie idzie w parze z jego "tokiem myslenia"... moze i sa madre, jesli za takowe uwazacie ich sztuczki w unikaniu pewnych rzeczy... napewno madroscia psa nie mozna okreslac jego mozliwosci przetrwania - jak to Tajra opisala porownujac do pudla. To nie jest miernik inteligencji Tajra to jest instynkt. Nie wolno tego mylic. Zdziwilabys sie co potrafia male psy gdy sa zdeterminowane, zagubione, glodne itp. Jest jeszcze wiele rzeczy, ktore moglbym podniesc na tym watku - ale dyskusja byla na tyle przyjemna, ze nie ma sensu tym bardziej, iz nie zamierzam kupowac takiego psiaka :) W kazdym razie - milosc przycmiewa wiele wad zakochanym :) ale jak niektorzy przyznaja czasem te wady - przyprawiaja ich o palpitacje serca :) czy to dobrze? kazdy ma inna odpowiedz. Moja - brzmi NIE. Pozdrawiam
  2. witam - ponownie odpowiadajac na pytania - postaram sie rozwinac kilka swoich wypowiedzi... Sa inteligentne i to bardzo... ja jestem zdania ze sa dwie rzeczy u psow posluszenstwo i inteligencja jedno z drugim nie ma nic wspolnego... husky moze nie sa posluszne, ale tez nie wszystkie...ale sa bardzo inteligentne ... pies inteligentny wykonuje polecenia Pana/Pani majac na uwadze swoja korzyść. Tak robi i postepuje wiekszosc psow. Husky w klasie 5 pkt jest sprecyzowany na miejscu 3 (o ile dobrze pamietam) pod wzgledem inteligencji... Nie prawda... wlasciciele wiekszosci Husky moga byc pewni w 100% pewni ze pies nnikogo nie ugryzie... i myslisz sie bardz..moja Tajra jest obliczalna w 99% ...wiem dokladnie co zrobi gdy zobaczy zajaca, kota, ptaka itp...dlatego jest trzymana na smyczy... potrafie przewidziec prawie kazde jej zachowanie... po prostu znam mojego psa... ...zmieniasz tutaj forme mojej wypowiedzi... jesli np pudel, owczarek czy nawet chow_chow urwie sie ze smyczy... wroci, na komende - to bezdyskusyjne... husky - nie - wyjatki sa oczywiscie wszedzie, ale niestety te wyjatki tylko potwierdzaja regule. Bo np. u owczarkow wyjatkiem sa psy nie sluchajace komend u huskych wyjatkiem sa te, ktore sluchaja... jezeli zas chodzi o gryzienie - to kwestia zachowania danej osoby... kazdy pies ugryzie gdy czuje sie zagrozony... i to wlasnie dlatego psy najczesciej atakuja... tez jestem zdania ze nie wszystko im wolno..ale zabraniac im ciagna zakladajac kolacztke to mijanie sie z powolaniem tych psow... ... nie mowie o oduczaniu pewnych zachowan psa, do ktorych sa stworzone, a o nauczeniu psa zachowan w specyficznych warunkach, jak np. spacer po miescie itp... nalezy rozroznic te dwie rzeczy, poniewaz dobry PAN-wychowawca - potrafi psu przekazac, za pomoca roznych narzedzi i sposobow, gdzie, kiedy i co psu wolno... wezmy np. sytuacje gdy pies ciagnie po chodniku Ciebie, a inne osoby musza wam schodzic z drogi... badz co badz pomimo swojej urody te psy wygladaja w pewnym momentach dosc groznie i innym przechodniom moze przeszkadzac rozpychajacych ich wilk... to tylko przyklad - nie pisz ze Tajra tego nie robi - widzialem jak husky, pra do przadu i nie chodzi tu o wlascicieli, ale tez o ludzi was mijajacych.... to w takim razie byl to zle wychowany pies... nie lacz tego z rasa... moją Tajre rodzice dokarmiaja przy stole i jest dla nich czasem beszczelna...ode mnie wie, ze nic nie dostanie i nawet nei podchodzi do mnie... wszytsko zalezy od wlasciciela... ... i tak i nie... wlasciciel ma tu duzo do powiedzenia, ale... nie wierze, iz Tajra przychodzac z Toba do mnie np. bedzie siedziala na miejscu bo Ty jej tak kazesz... to poprostu nierealne... kazdy pies jest ciekawy nowego miejsca, ale inne psy (rasy) na konkretna komende - zostaje w danym miejscu... Husky - NIE... jest zbyt ruchliwy, zbyt niecierpliwy, zbyt nachalny... to samo odnosi sie do kilku innych ras, ale te rasy poddaja sie predzej czy pozniej szkoleniu... niektore w ograniczonym zakresie, ale jednak... Z Huskym jest podobnie, ale znacznie trudniej i tu takze spotkamy wyjatki... pozatym co haszczak to inny... moja Tajra nie demoluje ani nie demolowala nigdy domu, nie gryzla butow, a czystosci nauczyla sie w niecale dwa tygodnie kazdy pies jest specyficzny - i nie ma jednego zachowania u psow nawet tej samej rasy - spotkalem juz owczarki, ktore byly kupowane specjalnie do pilnowania firm, domow - a potrafily nawet przez rok nie traktowac intruzow jako obcych - wrecz przeciwnie olewaly je... to kwestia indywidualnych cech charakteru - jednak nie zmienia to faktu, ze predzej czy pozniej dane pozadane cechy np, u owczarkow pojawiaja sie... Pozdrawiam ps/to co wiem o Huskych to miedzy innymi wiedza, ktora otrzymalem od rodzinki ze Szwecji (6 huskych).. jak i z rozmow z innymi wlascicielami tych pso, oraz............ z forum :)
  3. Witam Na wstepie pozdrawiam wszystkich i prosze, aby nikt nie bral sobie do serca tego co napisze. Mam kilka spostrzezen, uwag i pytan. Mianowicie - wiekszosc na szpicach to wlasciciele Huskych. W ostatnim czasie przegladalem uwaznie wasze posty, wypowiedzi itp. Powiem szczerze, pomimo, iz mam warunki do trzymania nawet wiekszej ilosci psow, przekonaliscie mnie, ze nie warto kupowac tej rasy. Chce wam przedstawic miedzy innymi kilka faktow, wplywajacych na moja ocene. Podczas spotkania z hodowca psow tej rasy - uslyszalem kilka bezsensownych achow i ochow na temat Husky. Jednym z nich bylo cyt. "te psy sa bardzo inteligentne i niezalezne". To pierwsze niestety jest nieprawda to drugie owszem. Ja odpowiedzialem hodowcy, iz raczej "glupio uparte" pasowaloby bardziej do tej rasy. Widzac, iz nie ma do czynienia z laikiem przyznal mi racje. Piszecie tutaj czesto o klopotach z psami, o ich zachowaniu i obraz jaki przedstawia sie - nie jest rozowy. Mam na codzien do czynienia z owczarkami niemieckimi i belgijskimi - czesto zauwazam tutaj stwierdzenia typu jak chcesz miec psa ulozonego to kup sobie owczarka a nie husky. Tak macie racje!! Mam znajomych takze z huskymi - i jestem zszokowany arogancja tych psow, ich nieposluszenstwem i zwyczajna demolka wszystkiego wokol. Tlumaczycie takie zachowania ich pierwotnoscia i szlachetnoscia i indywidualnoscia. To bledne kolo. Chow-Chow to takze szpic i takze bardzo indywidulista - ale jakos nie znalazlem wielu skarg na tego psa. Pomimo, iz jest bardzo uparty, bardzo samowolny to jednak uczy sie i widze to w realu!!! Niechze pies bedzie pierwotny, niechze ciagnie, biega - ale niechze sie slucha. Pies nie moze byc nieobliczalny w swym zachowaniu a takie sa husky. Reasumujac - dziwie wam sie, ze pomimo, iz kochacie te psy wiekszosc z was trzyma je w domu, bloku majac swiadomosc, ze te psy szybko sie nudza i ze potrzebuja duzo ruchu. Nawet 3 razy w tygodniu ciagniecie roweru, wozka, spacery itp nie zmieniaja faktu, iz psy te traca duzo traca. Dla nich dla ich bytu sens ma zycie w krajach skandynawskich i podobnych im. Tam sa szczesliwe i widzialem to na wlasne oczy. Ogromna przestrzen jak wybieg dla koni. Snieg, sanie sfora pieknych psow. Nie moge zrozumiec - kilku rzeczy w zwiazku z tymi psami. Krytykujecie tutaj zachowania osob - typu kolczatka, itp, ale przeciez kazdy jesli juz trafil na tego psa musi starac sie go ulozyc. To pies ma sie dostosowac do pana a nie odwrotnie. Nie wolno nawet najbardziej szlachetnemu psu decydowac i robic co mu sie podoba. Zapominacie tutaj o jednej rzeczy, ktora pieknie przypomnial marmasza. Zbyt wiele ostatnio jest mylnych opini o psie. A pies tak naprawde potrzebuje miec pelny brzuszek, miec mozliwosc zabawy, takze tych specyficznych dla danej rasy, miec swoje poslanie i byc kochanym. Reszta cala otoczka zalezy juz od nas. Jesli pies stwarza klopoty, nalezy zrobic wszystko aby usunac przyczyne, nawet jesli konieczna jest do tego kolczatka, ktora tak bardzo krytykujecie. Widzialem ostatnio Pana z Pania i dwoma huskymi. Szly kolo siebie spokojnie do czasu az zobaczyly psa - nie byli wstanie nad nimi zapanowac. Nie mieli kolczatek tylko szelki. Czy w takim przypadku uwazacie ze pies powinien byc, ze tak powiem chowany bezstresowo?? Jak dziecko ktoremu wszystko wolno? Stanowcze NIE. Pies taki czy wam sie to podoba czy nie - bedzie stwarzal zagrozenie. Nie musi byc agresywny, wystarczy, iz bedzie nie posluszny i np. po wyrwaniu sie panu poleci na droge czujac wolnosc, powodujac niebezpieczenstwo dla kierowcow. Nie atakuje tutaj nikogo, a bron boze tym bardzej psow Huskych. Sa piekne, wspaniale ale to nie oznacza, ze wolno im wszystko. Dlaczego to napisalem?? BO mialem 3 dni doczynienia z huskym (suka) i jej synem w moim domu, przyjechaly wraz z rodzina ze szwecji. Planowalem najpierw kupic potem wziac od rodziny. Zrezygnowalem To bylo poprostu straszne, nie sluchal, nie lezal spokojnie, nie czekal na swoja kolej mial w glabokim powazaniu moje uwagi i wyganianie go na sad. Robil co chcial. Moj owczarek byl zawsze w zasiegu wzroku, byl zawsze na zawolanie i.... pilnowal domu, bezpieczenstwa takze przyjezdnych co u Husk'ego bylo niedopomyslenia, a co gorsza ten pies lasil sie do kazdego!! Tak tak zaraz mi powiecie, ze husky nie jest psem strozujacym. Powiem tak: pudle, kundle i inne male stwory tez nie sa strozujacymi psami, a szczekaja, warcza i atakuja gdy obcy narusza terytoriu, ktorego one pilnuja. Pozdrawiam
×
×
  • Create New...