Mój Timurek ma do dyspozycji ogród, który wygląda jak pole po zaoraniu. Jest codziennie wyprowadzany poza przynajmniej raz ale też i dwa. EW sezonie biegamy przy rowerze regularnie, pogoda nam nie przeszkadza, ale jeszcze ogranicza nas jego wiek. Ma dużo luzu, zwłaszcza w ogrodzie, choć potrzebuje też wyjścia w teren. Teraz gdy jestem daleko, to jest pewnie zaniedbywany, ale nie mam na to wpływu. Gdy wróce za jakiś czas- ok 9 miesięcy to nadrobimy, łącznie z tym że może kupimy sanki dla jednego psa i będziemy ćwiczyć. Cel jest taki, aby pies był zadowolony, wybiegany a nie żeby zyskać miano "maszera". Na to nie mamy czasu i nie ma szans, abuy ten czas się znalazł. Grunt to dystans, a nie szajba i trening za wszelką cenę. To ma być dla niego i dla mnie przyjemnością a nie ćwiczeniem zbyt częstym.