Witajcie Dogomaniacy!
Te wstrętne bestie dopadły i mojego psa. Jutro miał mieć zaaplikowany Frontline, a tu dziś przykra niespodzianka - opity okaz pod pachą. Weterynarz, który go wyciągnał (w całości), stwierdził, że siedział na psie ok. 1,5 dnia. To by się zgadzało, bo przedwczoraj późnym popołudniem Argo buszował trochę w parku. Uświadomcie mnie, jak to jest z tym czasem zakażenia 24, czy 48 h. Rana po ukąszeniu tego paskudztwa jest trochę zaczerwieniona. Czy mam to czymś okładać, przemywać. Jakie objawy u psa po kleszczu świadczą o chorobie. Mam nadzieję, ze to paskudztwo nie było nosicielem, ale bardzo boję sie o psa. Dziś weterynarz polecił mi Expot, jako środek bardziej skuteczny. Czekam na porady.