Aj Marta nie dokońca jest tak jak piszesz jeśli chodzi o uczulenie
Otóż można mieć uczulenie na sierść, śline, kał...Ja mam uczulenie na sierść i od 3 lat mam mojego Nandziocha.
Ja sie nim tak specjalnie nie zajmuje w pielęgnacji, chyba że mamy okres intensywnych wystaw. Szczerze mówiąc 2 lata nie widział kremu i miał sie dobrze...co do rzeczy to nic mi jeszcze nie zniszczył, jak był mały to nic do pyska nie brał. Tylko jak wydoroslał to miał kryzys i ucierpiała na tym moja ładowarka do koma:) Ubżarciuchem jest tylko na wystawie nie weźmie szynki do pyska, a to dlatego, że wokół tyle ciekawych rzeczy. W każdym razie nalezy do tych ''galaretek''...Ważne żeby nie wydelikatniac psa.
Pozdrawiam/y
Kaśka&NandoS