szukam rasy w miarę łagodnej, ale dość żwawej, energicznej. Lubię długie spacery, ogólnie prowadzę dość sportowy tryb życia i fajnie by było gdyby pies też miał bakcyla do leśnych wypraw, pływania, jazdy na rowerze, biegania, wypadów poza miasto, aportowania piłki. Jednocześnie musi to być piesek nadający się do mieszkania w bloku w niezbyt dużym mieszkanku, przyjaźnie nastawiony do ludzi, dzieci. Będzie musiał spędzać ok 30-40 godzin w tygodniu sam. Nie chcę psiego stróża, nie zależy mi na rasie która stanie w mojej obronie, wręcz przeciwnie. Ma to być pies wzbudzający ciepłe uczucia wśród ludzi a nie niechęć sąsiadów.
Fajnie by było jakby nie gubił dużej ilości sierści. Wcześniej miałam dwa owczarki niemieckie, ale mieszkałam w domku jednorodzinnym a teraz sytuacja się trochę zmieniła i mieszkam w bloku. Kilka miesięcy temu pożegnałam moją suczkę owczarka i nie ma co ukrywać, ale trochę odetchnęłam z ulgą bo jednak taki pies niezbyt nadawał się do bloku. Gubiła duże ilości sierści, miała tendencje do pilnowania mieszkania, pod koniec życia miałam trudności z noszeniem jej po schodach gdy wysiadała winda itd. Było to dla nas męczące, zwłaszcza że nie było na miejscu męża który mógłby mi przy tym pomagać.
Mimo to jestem całym sercem za owczarkami i liczę na to że kiedyś jeszcze takiego będę mieć.
Póki co szukam jednak psa o trochę innej psychice, wielkości i wyglądzie. Trafiłam na bardzo fajną rasę- terier pszeniczny ale cena szczeniąt trochę mnie podłamała. Można odłożyć, wiadomo, ale chciałabym się rozejrzeć jeszcze za innymi rasami które może są nieco tańsze....co byście mi polecili? Wielkość tak do 20 kg i nie więcej bo nie wiem czy dam radę pieska nosić w razie czego :( nie mam wymagań co do koloru i sierści poza tym że wolałabym rasę, która nie linieje tak mocno jak owczarek. Jestem w stanie zabierać psa do fryzjera, mogę go czesać te 2-3 razy w tygodniu.