POMOCY!! Nie mamy już ani siły ani pieniędzy. Nasz Kochany Hastlerek (Amstaff 9 lat) choruje juz od prawie miesiąca zaczęło się od wymiotowania co 2-3 dni, myśleliśmy że to jakis wirus lub grypa żoładkowa albo coś..i przejdzie. Niestety po 2-óch tygodniach zauważylismy że piesek strasznie schudł i poszlismy do wterynarza. Weterynarz od samego poczatku utrzymywał że zapewne jakies ciało obce. Więc rozpoczynymy przygode, KREW DO BADANIA -Wszystko ok, oprócz podwyższonego cholesterolu co jej zdaniem poprostu wskazuje na infekcje w żołądku. Następnie zdjęcie rentgenowskie (niestety z podanym głupim jasiem bo Hastlerek nie dał się położyc na boku i oczywiście bez kontrastu bo niby by zwymiotował) ze zdjęć Pani dr niestety nic konkretnego nie wyczytała, stwierdziła tylko że mocno zagazowany żołądek że jest cos na rzeczy ale ona nie wie co . Podane leki to : Betamox, Linco-Spectin, Corhydron. I Skierowała nas do swojego znajomego chirurga, tam ponownie zrobilismy zdjęcie udało sie na szczescie bez środków bo Hastus już bardzo słaby, biegunka, wymioty całego niestrawionego jedzenia, nawet po napiciu sie wody. Pojechalismy do chirurga i go otworzył . Po zabiegu powiedział iz był to przewężony odwieźrnik i naciął go wzdłuż osi i zaszył w poprzek. zalecił półpłynną diete przez 7 dni, niestety tego samego wieczoru po zabiegu znowu zwymiotował, na drugi i nastepny dzień nic nie chciał jeść, podpięlismy go pod kroplówke i dostawał elektrolity i glukoze, co dwa dni chodzilismy po Betamox,[COLOR=#000000] Metoclopramid, zaleciła gotowane jedzenie zmielone i royal instentinal gastro -NIESTETY piesek nie ma kompletnie apetytu i tego nie je. Jest coraz słabszy i chudszy i ma bardzo złe samopoczucie, smutny, nie chce wychodzic na spacery. Po zabiegu co 2 dni wymiotuje . Co dalej? Czy ktos może mi coś doradzić? Żeby juz nie chodzic po te antybiotyki które tylko jeden dzień pomagają potem znowu jest to samo pies sie meczy, jaka może byc jeszcze przyczyna? Czego mamy jeszcze próbować? (dodam iz jest drugi dzień jak kompletnie nic nie wziąl do ust, w środe idziemy na zdjęcie szwów, ale nie chce kontynuuowac leczenia u tej weterynarki) POMOCY!!!!
[/COLOR]