Amstaff z klapnietymi uszami :roll:
Miałam dylemat czy kopiować uszy czy nie, w rezultacie wyszło na tak, ale po zabiegu czulam sie fatalnie. Jak zobaczylam, jak po znieczuleniu moja suńcia się osuwa i robi taka bezwładna popłakałam się :(
Potem były problemy z jednym uszkiem, bo mala drapala sie i teraz to uszko różni sie trochę od drugiego, ale i tak jest piękna i tak pracuje uszami, ze wszystko jest zrozumiale o co jej chodzi.
Myślę, że decyzja o kopiowaniu uszu czy ogona powinna nalezec do wlasciciela. To on wie do czego pies ma mu sluzyc, czy do domowych pieleszy, czy do hodowli, czy jako pies wystawowy, itp.
Tak jak Marek z Gromem napisal, to my stworzylismy psy i pewnie my bedziemy tworzyc nadal, wiec niech tak pozostanie.
A tak przy okazji, nie uwazacie za okrucieństwo widok bezpańskich, porzuconych, glodnych i chorych psow, czy ludzka glupote w organizowaniu walk psow, gdzie zaznaja bolu i cierpienia. A my tu o kopiowaniu....