Jump to content
Dogomania

cocoloco

Members
  • Posts

    4
  • Joined

  • Last visited

cocoloco's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. spoko spoko. Psy zmieniamy co około 1.5h staramy się je równo traktować , razem jedzą itd. Tu chodzi o to że francuz z tego co obserwuje jest straszne zazdrosny i reaguje kiedy widzi ze angol się mocno łasi do któregoś z nas jeżeli jesteśmy bardzo blisko francuza. A tak to po wczorajszym spacerze nawet nie było widać , że mają coś do siebie, ale zdaję sobie z tego sprawę, że pies na swoim terenie zachowuje się nieco inaczej. Mała foto relacja z wczorajszego spaceru, psy chodza bez smyczy itd.[URL]https://www.facebook.com/media/set/?set=a.1458825434347434.1073741831.1413314682231843&type=1[/URL] ...... a tu filmik z przed 2 dni na boisku: [URL]https://www.facebook.com/photo.php?v=1457969694433008&set=vb.1413314682231843&type=2&theater[/URL] tak tak niestety wszystko na fb... ale tak z ciekawości jakby ktoś chciał zajrzeć :)
  2. ok. mamy klatkę od dzisiaj... jakaś strategia???? sugestie?? :)
  3. Dzięki za odp. Stosujemy taka taktykę właśnie że oba psy przy agresji odsylane na swoje miejsce, lecz jednak na chwilę obecną są w domu odseparowane. Spacerują razem nie przeszkadzają sobie. Wczoraj popoludniu zabraliśmy psy na boisko i zaryzykowalismy puszczając je luzem. Efekt zapasy bez gryzienia do zmęczenia.Francuz próbuje zdominować angola, angol się nie daje ale wisac że czerpie z tego przyjemność. Od czasu do czasu na spacerze polize po pysku francuza, francuz nie reaguje w negatywny sposób. W domu sytuacja nie jest już taka prosta bo francuz dość agresywnie atakuje angola ale zdaje się mniej spiety bo daje się szybciej ogarnąć. Wieczorem tego samego dnia spacer qyglądał podobnie. Od jutra będziemy mieli klatkę aby siedziały w jednym pomieszczeniu i nie zrobiły sobie krzywdy.
  4. Witam. Posiadamy od 4 letniego buldoga francuskiego ( nie wykastrowany ale zastanawiamy się również czy nie poddać go kastracji chemicznej) i od wczoraj również 8 miesięcznego buldoga angielskiego (po kastracji chemicznej). Ogólnie nasz francuz był rozpieszczany, na inne psy reagował różnie ( do ludzi zawsze przyjazny), ale nigdy nie atakował różnych buldogów itd. Natomiast buldog angielski żył w stadzie i gdziekolwiek sie go puści z innymi psami od razu jest zabawa itd. Wczoraj gdy przetransportowaliśmy "angola", zainicjowaliśmy spotkanie na terenie neutralnym. Generalnie powąchały się przez 2-3 minuty z tym że nasz "francuz" robił to dużo intensywniej wręcz dość namolnie i po tych kilku minutach się zjeżył i angol chciał na niego naskoczyć skończyło się na warczeniu i obszczekaniu ze strony "francuza" ( psy na smyczach, więc do zwraca nie doszło). Ogólnie byliśmy przygotowani na taki scenariusz, ale od razu zabraliśmy je na spacer. Na spacerach jest ok chodzą ocierają się o siebie i nie atakują siebie, ale widać że "francuz" jest dość spięty i dość namolnie obwąchuje "angola" , a "angol" nie bardzo ma ochotę obwąchiwać "francuza". Jesteśmy dzisiaj po 3 spacerze i cały czas jest tak samo. Ogólnie noc była spokojna każdy spał w innym pomieszczeniu , oczywiście stosujemy regułę hierarchii "francuz" pierwszy wchodzi / wychodzi do domu pierwszy dostaje jeść itd. lecz cały czas spędzają czas osobno. Znajomi polecili nam na początek dużą klatkę do angola aby miały ze sobą cały czas kontakt, lecz bez możliwości zrobienia sobie krzywdy. Rozumiem ze to dopiero tak naprawdę 2 dzień i będzie trochę trzeba nad tym popracować, ale chętnie bym usłyszał jakieś ciekawe pomysły/ porady. Pozdrawiam :)
×
×
  • Create New...